Poniedziałek 2 sierpnia 2021 | Imieniny: Alfonsa, Kariny, Gustawa

Rejestracja Zaloguj się
golfkwidzyn
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Puls Kwidzyna > O tym się mówi

WIELOGŁOS W SPRAWIE ORŁA

Stosunkowo niedawno odsłonięta została odświeżona elewacja kwidzyńskiego dworca kolejowego. Odnowione zostały także herby widoczne na ryzalicie. To odnowienie wywołało emocjonującą dyskusję na grudniowej sesji rady miasta.


Jacek Strociak - Od dłuższego czasu można przeczytać w gazetach, czy też na forach internetowych informację dotyczącą herbów na naszym modernizowanym dworcu. Padają różne określenia - gęś, pruski albinos itd. Jest to troszeczkę nieprzyjemne. Czy Pan burmistrz podjął jakieś działania w celu wyjaśnienia tego?

Andrzej Krzysztofiak – Po pierwsze inwestycja nie jest jeszcze zakończona, po drugie inwestycja jest pod ścisłym nadzorem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (przypomnę, że teraz z pańskiej opcji), po trzecie jest pod ścisłym nadzorem społecznych konserwatorów zabytków. To zastanawiające, bo kiedy obiekt należał do PKP i popadał w ruinę to jakoś niespecjalnie się tym ktoś interesował, natomiast kiedy zajął się tym samorząd i wydaje niebagatelne pieniądze, to zainteresowanie i swój udział w realizacji zgłasza wiele podmiotów. Przypomnę, że to konserwator zabytków ustala rygory odtworzenia obiektu w tym stylu, w jakim powstał - uwzględniając tzw. nawarstwienia historyczne. Powtarzam... inwestycja jest nieskończona, z tego co wiem to ten orzeł wcale nie ma takiego bezpośredniego odniesienia do historii Prus, podobny orzeł widnieje na tzw. tarczy wielkopolski. Nie wykluczamy, że powstaną jeszcze elementy podkreślające istniejącą państwowość tego budynku.

Przypomnę, że ten budynek nie został wybudowany po 45 roku a dużo, dużo wcześniej. Nie myśmy go budowali, my go odtwarzamy. Myślę, że ważniejsze jest w tym wszystkim, że ten budynek i jego okolica zmieni wygląd - nie zaś to jakie detale architektoniczne będą go zdobiły. Nie demonizujmy problemu, tu nie ma problemu.

Jacek Strociak – Panie Burmistrzu oczywiście się z Panem zgadzam, że ważniejszy jest dworzec niż godło. Ale ponieważ my się wszyscy na tym nie znamy. Jest odpowiedni wydział heraldyki przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji - wystarczy tam napisać, żeby ustalono czy ta „gęś” lub „pruski albinos” rzeczywiście nie znieważa polskiego godła. My jesteśmy w Polsce, żyjemy w kraju, który nazywa się Polska i tylko chodzi o to, aby dowiedzieć się jak ma być.

Marek Sidor – Może się na tym nie znamy, ale lekcje odrabiamy. Pan Burmistrz mówi, że inwestycja nie jest zakończona, ale jednak coś się pojawiło co w istotny sposób świeci i koli niektórych w oczy. Jest to obiekt, który będzie budynkiem użyteczności publicznej i jeżeli na tym budynku pojawia się (nawet przez moment) jakiś symbol o którym nic nie wiemy... to nie róbmy sobie żartów!!! To jest zbyt poważna sprawa, bo w istocie rzeczy za czasów III Rzeszy było tam godło państwa danego i herb miasta.

Chciałbym przywołać zasady ogólne, które mówią, że symbole Rzeczpospolitej Polskiej należy zawsze otaczać szacunkiem. Jest to zarówno prawo jaki i obowiązek wszystkich obywateli a także organów państwowych, instytucji oraz organizacji. Ochronę prawna  symboli RP  gwarantuje konstytucja Rzeczpospolitej  Polskiej z 2 kwietnia 1997 roku. I najważniejsza rzecz, bo ta zasada będzie się odnosiła do tego przypadku - symbole Rzeczpospolitej można przedstawiać w formie artystycznych interpretacji, interpretacje nie mogą jednak ujmować godności.

Przeanalizowaliśmy zdjęcia  historyczne i nie ma mowy o żadnym nawarstwieniu historycznym. Ten orzeł nie ma nic wspólnego z naszym godłem. Panie Burmistrzu powinien Pan doprowadzić jak  najszybciej do właściwego stanu. To jest nasza własność. Konserwator zabytków być może nie wie o pewnych rzeczach z odległości 100 km a jeżeli wie, to są też ludzie, którzy się mylą albo są w błędzie i trzeba ich poinformować. Istniejący biały orzeł bardziej przypomina pruskiego orła, bo został tylko odmalowany za czasów PRL na białego orła i to jest jedyna kontynuacja, z którą mamy do czynienia. Przyjadą  turyści, będą wychodzili z dworca, będą spoglądali na to i nie będą wiedzieli o co tutaj chodzi.

Justyna Liguz – Tu padło takie stwierdzenie... pojawił się problem, bo mieszkańcy z tym przyszli i trzeba coś z tym zrobić. Ja mam kontakt z inną grupą mieszkańców, która swego czasu optowała za tym, aby przywracać detale architektoniczne (np. na budynku poczty) i tu jest podobne pytanie - czy godło, które tam zostało naklejone, takie betonowe powinno zostać zdjęte, czy nie, powinien być ten detal przywrócony czy nie?

Druga sprawa, to takich miejsc jest więcej. Bardzo dobrze, że Pan przytoczył definicje, lecz ona w tym momencie nie pasuje mi dlatego, że to nie jest godło, my nie rozpatrujemy tego miejsca jako godła, a tylko rozpatrujemy kwestię detalu architektonicznego, i jego odtworzenia. Takiej dyskusji nie było w przypadku podobnego  detalu, podobnego orła na budynku w którym się znajdujemy. Powiem więcej... ten orzeł też nie jest polski i ten orzeł też wbrew pozorom nie odpowiada definicji która Pan przywołał. Niestety taka mamy historię... więc jeśli ten orzeł w takim kształcie  przeszkadza to ja w takim razie jestem gotowa złożyć wniosek o całkowite zasłonięcie tego miejsca i nieodtwarzanie, ponieważ każde przemalowanie tego miejsca w inny sposób będzie już tylko coraz gorszym rozwiązaniem.

Marek Sidor – To nie jest żaden detal historyczny, ani architektoniczny. Orzeł w tym miejscu pojawił się w 1933 roku. Za czasów PRL-u uznano, aby pozostawić puste miejsce a orła zmieniono na białego i od tej pory ten biały orzeł wisiał do czasu remontu. Obowiązująca definicja to biały orzeł na czerwonym tle i musi być korona, a tam nie ma korony.

Jeżeli do Pani zgłosi się część mieszkańców, która powie, że w 1933 roku Rada Miejska Marienwerder ogłosiła honorowym obywatelem Adolfa Hitlera. To czy my mamy dalej kontynuować ten Matrix? Często jestem w Republice Federalnej Niemiec i widzę, że w Niemczech bardziej dbają o odcięcie się od nacjonalistycznych korzeni niż u nas. Tam nawet konstytucyjnie jest zabronione używanie takich symboli a u nas mówimy, że może to ma wyraz architektoniczny.  To jest nasz obiekt, żyjemy w Polsce, to jest obiekt naszego samorządu, budynek użyteczności publicznej, nawet pojawienie się przez chwile takiej gapy - ujmuje godności Polakom, tym którzy się czują Polakami. Podejrzewam, że Pan burmistrz jak wysłucha tej naszej dyskusji to podejmie jak najszybsze działania, aby tam pojawiło się godło polskie (z koroną biały orzeł) i nic więcej nie chcemy.

Mariusz Wesołowski – Myślę, że wszyscy myślimy podobnie, ale trochę inaczej interpretujemy pewne rzeczy. To jest obiekt rzeczywiście objęty opieką konserwatora i nie tak wszystko łatwo jest zrobić.

Józef Pomykacz – Też zgadzam się z Panem Markiem. Biały orzeł z koroną i to jest jedyne rozwiązanie.

Justyna Liguz – Panie Marku nie chciałam, żeby Pan mi przypisywał, że ja jestem za tym, aby ten orzeł tak został - absolutnie. Zwróciłam tylko uwagę, że jest to detal architektoniczny i podtrzymuję. Jeśli został źle odtworzony, bo jakby przywrócony w najprostszej postaci i nie pasuje, to zasłońmy to. Ja uważam, że wklejanie tam na siłę orła z koroną będzie tylko wyglądało gorzej i mam prawo tak sądzić. Natomiast stwierdzenie i powoływanie się na tych honorowych obywateli to też trochę wiedzy potrzeba Panie Marku, bo to był zły przykład, ponieważ są akty prawne w Polsce przyjęte, które akurat w zakresie honorowych obywateli już dawno te sprawy uregulowały.

Marek Sidor – Co ma być na naszym gmachu? Powinno być godło i herb naszego miasta, a nie zasłanianie czegoś. My musimy uwypuklić swoją godność, godność jako mieszkańca naszego miasta i naszą tożsamość. Co będziemy zakrywali? Zupełnie bez sensu propozycja. Dajemy nasz herb aktualny i godło państwa polskiego. Jeżeli chcemy niektóre rzeczy zabezpieczyć, to proszę bardzo.

Andrzej Krzysztofiak – Państwo z uporem może wartym lepszej sprawy uczepili się detalu architektonicznego. Powtarzam inwestycja nie została zakończona. Nie jest możliwe umieszczenie na budynku dworca symboli miasta i państwa.

W tej sali nad herbem miasta wisi godło Polski a nad nim jest takie miejsce, które sugeruje, że tam coś było i rzeczywiście. Wie Pan co tam było? Swastyka. Czy myśmy to zostawili? Bo Pan sugeruje, że my propagujemy symbole faszystowskie. Powiedział Pan, że w Niemczech likwiduje się symbole faszystowskie a u nas wprost przeciwnie. Niczego nie propagujemy. Wysłaliśmy już pismo do konserwatora w tej sprawie. Gwarantuję Panu, że na budynku dworca w kilku miejscach zawisną symbole Rzeczpospolitej i naszego miasta. I skończmy tę dyskusję, bo ona do niczego nie prowadzi, ani żadnego problemu nie rozwiąże.

Oceń artykuł
Autor: oprac. eska | Piątek 26 stycznia 2018 | 001 6786
ag
26-01-2018, 11:49
IP: 91.232.175.244
Jakby nie dyskutować trzeba jakoś poprawić dla dobra Kwidzyna !
Od tego są fachowcy lub "fachowcy ".
KWIDZYNIACY MAM PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2021 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem