Wtorek 28 września 2021 | Imieniny: Luby, Wacława, Salomona

Rejestracja Zaloguj się
golfkwidzyn
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Gospodarka > Promocja

WYWIAD Z DOROTĄ WIŚNIEWSKĄ – NR 3 KWW KUKIZ'15

ZWYCIĘSTWO NAD PARTIAMI

Dorota Wiśniewska

 

Dlaczego KWW Kukiz'15?
- Zdecydowałam się na start w wyborach parlamentarnych z listy KWW Kukiz’15, ponieważ jest to lista osób nie należących do partii politycznych. Czuję się częścią ruchu obywatelskiego, który zrodził się dzięki Pawłowi Kukizowi, dzięki jego odwadze, by przeciwstawić się obecnemu systemowi. Jest to jedyna osoba, której mogłam zaufać jako liderowi. Nie wierzę wodzom partyjnym, nie utożsamiam się z żadną partią polityczną, która jest w sejmie lub dąży do tego, by się w nim znaleźć. Wierzę natomiast człowiekowi, który głosi bliskie mi idee, a więc oddolność, transparentność, etykę oraz dostrzega potrzebę zmian tam gdzie ja. Gdyby nie KWW Kukiz’15 nigdy nie pomyślałabym o ubieganiu się o mandat poselski w obecnej ordynacji.

Z Kwidzyna nie wywodzi się żaden kandydat na posła startujący z KWW Kukiz'15. W jaki sposób chce Pani naszych mieszkańców przekonać do siebie?
- Chciałabym reprezentować w szczególności mieszkańców Żuław i Powiśla. Mam wrażenie, że niestety jesteśmy często marginalizowani w okręgu gdańskim. To konsekwencja tego, że okręg jest bardzo duży, więc jego centrum skupia się w Gdańsku. Ale okręg 25 to inne powiaty, miasta i gminy. Tu też są obywatele, których trzeba wysłuchać, spotkać się z nimi, poznać ich problemy. Uważam, że poseł powinien być jak najbliżej ludzi, których reprezentuje. Ja chciałabym być taką posłanką, która ma wszystkie pozytywne cechy posła wybranego w Jednomandatowych Okręgach Wyborczych. Chciałabym prowadzić prawdziwe, dobrze działające biura poselskie, z których jedno z racji mojego pochodzenia będzie w Malborku, drugie zaś musi być w Kwidzynie. Nie będę gościem w Kwidzynie, będę pracować dla mieszkańców Kwidzyna. Chcę skrócić ten dystans, który jest obecnie między posłem a jego wyborcą.

Czy nie za późno wystartowaliście ze swoim programem?
- Nie mamy programu i nigdy nie mówiliśmy, że tworzymy program. Chociaż być może jeszcze na to za wcześnie, ale ja już czuję klimat bożonarodzeniowy, bo te programy partii politycznych są jak życzenia, żebyśmy wszyscy byli piękni, młodzi i bogaci. Pewnie, że każdy z nas, by chciał, aby mu się takie życzenia ziściły, ale gdyby to było możliwe to każda z tych partii miała nie swoje „pięć minut”, ale parę lat, by je urzeczywistnić. Ruch Pawła Kukiza odróżnia więc to, że nie opowiadamy bajek. My mówimy co trzeba zmienić i podajemy sposoby jak to zrobić. To strategia. Ma ona jeszcze jedną zaletę, nie narzuca we wszystkim miejscach sztywnych ram, mówimy o koncepcji naprawy państwa, a zaczynamy od fundamentu - konstytucji. Zostawiamy też miejsce na konsultacje w gronie eksperckim. Ważne jest dla nas, by wszystkie zainteresowane grupy mogły wypowiedzieć się w kwestiach kluczowych dla państwa. Nie mówimy głosem partii: „wiemy lepiej i zdecydujemy za was”. Natomiast odpowiadając konkretnie na pytanie czy nie za późno wystartowaliśmy ze strategią, odpowiem, że nie. Paweł Kukiz wyraźnie mówił, że strategia powstaje i wskazywał różnice między strategią a programem. Jesteśmy bardzo młodym ruchem, trudno było oczekiwać, że mieliśmy gotową strategię w momencie, gdy nikt z nas nie przypuszczał, że powstanie KWW Kukiz’15. Główne założenia strategii są, ale nadal pracujemy nad szczegółami i są one na bieżąco przedstawiane np. ustawa antysitwowa.

Sondaże nie wskazują dziś tak mocnej pozycji jak w wyborach prezydenckich.
- W wyborach prezydenckich sondaże również wskazywały wynik o wiele niższy niż okazał się w rzeczywistości. Pamiętam sondaże, z których wynikało, że prezydent Bronisław Komorowski wygra wybory w pierwszej turze. Jak się stało, nie muszę przypominać. Te wydarzenia każą mi patrzeć chłodnym okiem na „słupki” poparcia. Dla mnie ważniejszym wskaźnikiem jest to co słyszę od ludzi, którzy mają już dosyć wyboru między złym a gorszym. Dla nich alternatywą jest lista KWW Kukiz’15. Skalę poparcia widać mocniej w internecie, na portalach społecznościowych, gdzie ludzie bez skrępowania wymieniają poglądy i informacje.

Co w ciągu tych ostatnich dni wydarzy się coś co może podnieść wasze notowania?
- Jestem przekonana, że wynik wyborczy pokaże, że te notowania były zaniżone. Kampania toczy się dalej, trudno prognozować co może się wydarzyć. Jednak takim wydarzeniem, które może wpłynąć na notowania będą debaty przedwyborcze. Widać już teraz, że inne ugrupowania zdecydowały się powiedzieć „stop” przy promowaniu tylko dwóch partii w mediach. Czyli to, o czym mówimy już od dawna. To pokazuje miażdżącą wadę obecnego systemu. Przypuszczam, że w tej gonitwie wydarzy się wiele, a spory między graczami, którzy są lansowani na głównych wygranych przyniesie stratę poparcia przynajmniej jednego z nich.

A co z Pani kampanią? Jakoś nie widać w Kwidzynie plakatów, bilbordów?
- Staram się jak mogę, by kampania była widoczna. Prowadzę skromniejszą kampanię niż kandydaci z partii politycznych ze względów finansowych. Większość tego co wisi na płotach, słupach i tablicach, ufundowali obywatele. Nawet ci, którzy nie chcieli dokładać się do kampanii partii politycznych. Bo partie chętnie sięgają do naszego wspólnego portfela - budżetu. Moje materiały wyborcze zostały sfinansowane przez KWW Kukiz’15, czyli z dobrowolnych wpłat sympatyków ruchu, którzy na taki cel przeznaczyli pieniądze. Czasu na ich zebranie nie jest dużo, więc nie jest to zaplecze, które pozwala na kampanię z rozmachem. A nawet gdyby było więcej czasu to przyznam, że dla mnie kupowanie takiej masy materiałów jak kandydaci partii politycznych jest zwykłym marnotrawstwem pieniędzy. Wolałabym przekonać wyborców, że mogą oddać głos na człowieka, a nie na wyretuszowane zdjęcie i medialny wizerunek. Większość działań prowadzę osobiście, w niektórych pomagają mi przyjaciele, którzy na szczęście są i mnie wspierają. Dużą wagę przykładam do możliwości jakie daje internet.

W jaki sposób jest Pani osiągalna dla wyborców?
- Staram się być tam, gdzie skupia się większa ilość osób, by zwyczajnie móc z ludźmi porozmawiać. Ponieważ do tej pory również aktywnie uczestniczyłam w życiu społecznym, nie jest niczym nowym moja obecność w różnych miejscach. Można się ze mną skontaktować poprzez Facebooka, moja strona to: www.facebook.com/dorotawisniewska15, stronę internetową www.dorotawiśniewska.pl, a także pisząc na adres: dorotawisniewska15@gmail.com. Oczywiście chętnie przyjadę do Kwidzyna, jeśli będzie taka wola wyborców.

W czym jest Pani lepsza od innych kandydatów swojej listy?
- Jestem skromnym człowiekiem, nie lubię się chwalić. Zamiast mówić w czym jestem lepsza od innych, powiem po prostu w czym jestem dobra i co robię. Z wykształcenia jestem politologiem, bardzo interesują mnie ordynacje wyborcze. Przyglądam się temu w jaki sposób wybierają swoim przedstawicieli obywatele innych państw. Wiedzę i spostrzeżenia w tym zakresie chciałabym wykorzystać w pracy nad projektem nowej konstytucji. Jak wspomniałam wcześniej - aktywnie uczestniczę w życiu społecznym, działam w dwóch organizacjach pozarządowych. Planuję poszerzyć swoją pracę na tym polu o edukację z zakresu społeczeństwa obywatelskiego. Ponadto chciałabym pokazać przede wszystkim obywatelom, ale również i politykom, że można zachowywać się etycznie, wspierać oddolne inicjatywy i być transparentnym.

Wierzy Pani w zwycięstwo?
- Zależy co rozumieć przez zwycięstwo. Już sam fakt, że jestem wśród kandydatów KWW Kukiz’15 znaczy dla mnie wiele. Poparcie, które otrzymuję to jest dla mnie zwycięstwo i to zwycięstwo nad partiami, które dysponują zupełnie inną siłą, by pozyskać zwolenników. To co słyszę od ludzi dodaje mi wiary, że czasy zawodowych polityków, posłów celebrytów, którzy nie robią nic pożytecznego dla Polski, kończą się.

Jaki wynik listy i Pani indywidualnie będzie chociaż w części satysfakcjonujący?
- Nie zakładam wyników w części satysfakcjonujących. Chciałabym, by kandydaci z listy Kukiz’15 otrzymali jak najwięcej mandatów. To jedyna przeciwwaga dla partii politycznych i gwarant tego, że w parlamencie będzie siła, która będzie strzec interesów obywateli.
 

Życzę jak najlepszego wyniku.

Z Dorotą Wiśniewską rozmawiał Marek Sidor

Oceń artykuł
Autor: Marek Sidor | Piątek 23 października 2015 | 000 5752
KWIDZYNIACY MAM PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2021 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem