Piątek 17 września 2021 | Imieniny: Franciszka, Hildegardy, Roberta

Rejestracja Zaloguj się
golfkwidzyn
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Zdrowie i uroda > Natura

DROGA DO ZDROWIA, CZYLI NIE TAKI DIABEŁ STRASZNY (10)

RAW REWOLUCJA

Odżywianie stanowi piętę achillesową większości z nas. Przez długi okres czasu „skazani” byliśmy na tradycyjną, polską kuchnię, która mimo iż jest bardzo smaczna, ze zdrowiem ma niewiele wspólnego. Na szczęście nasza wiedza na temat sposobów odżywiania zmienia się, a wraz z nią pojawia się więcej alternatyw dla tradycyjnego żywienia. Jedną z nich jest dieta witariańska, która bardziej przypomina styl życia niż dietę.

Podstawę diety witariańskiej stanowi surowe, organiczne i nieprzetworzone jedzenie. Mówiąc prościej są to: warzywa, owoce, nasiona, ziarna, orzechy oraz kiełki, nie poddawane obróbce termicznej. Temperatura przekraczająca 42 stopnie Celsjusza zabija bowiem w pożywieniu minerały, enzymy i składniki odżywcze, których obecność lub brak warunkuje później stan naszego zdrowia. Raw food to stanowcze „nie” dla mięsa, ryb oraz jakiegokolwiek pokarmu pochodzenia zwierzęcego.

Mity i krytyka raw food


Przejście na witarianizm, w rzeczywistości skażonej piętnem „domowego obiadku”, stanowi wyczyn prawie niemożliwy do osiągnięcia. Główną przeszkodą nie jest jednak brak wiedzy na temat odżywiania, czy też przeciwwskazania zdrowotne, ale nasze lenistwo i uzależnienie od smaku. Największe oburzenie i strach wśród ludzi, budzi konieczność odrzucenia pokarmów pochodzenia zwierzęcego. Krytycy surowej diety przestrzegają przed niedoborami witaminy B12, której głównymi źródłami są właśnie produkty zwierzęce. Osoba odrzucająca je nie jest jednak w żaden sposób narażona na niedobory witaminy B12, ponieważ bakterie układu pokarmowego, żyjące w ludzkim ciele, produkują własne zasoby tej witaminy.

Jak raw food wpływa na organizm?


Różnica między organiczną żywnością, a żywnością tradycyjną, poddawaną obróbce (gotowanie, smażenie, pieczenie) jest tak drastyczna jak różnica między dniem, a nocą. Wraz ze zwiększeniem ilości „surówki” w jadłospisie, czujesz jak wewnątrz Twojego organizmu rośnie energia życiowa, której zawsze brakowało. Wzmaga się chęć efektywnej pracy i aktywnego spędzania wolnego czasu. Zdrowiejesz. Masz więcej siły, mniej się męczysz. Poprawia się samopoczucie, wraca dobry humor. Nagle wszystko zaczyna się układać i iść po Twojej myśli. Możesz robić rzeczy, o których wcześniej tylko marzyłeś lub które wydawały się nie do osiągnięcia, poprzez ograniczenia fizyczne.

Dieta witariańska ma również naukowe poparcie. W naturze istnieje zasada samotrawienia. Polega ona na tym, że przynajmniej połowa procesu trawienia odbywa się przy udziale enzymów znajdujących się w pożywieniu, które zjadamy. Sok żołądkowy stanowi jedynie bodziec uruchamiający ten proces. Jeśli w pożywieniu nie znajdują się odpowiednie ilości enzymów (ponieważ zginęły one podczas obróbki termicznej), proces trawienia zachodzi wolniej, jest bardziej złożony i w znaczący sposób zakłóca prawidłowe funkcjonowanie naszego ciała. Jesteśmy ociężali, śpiący, pojawiają się bóle kręgosłupa, otyłość i ogólne zniechęcenie do czegokolwiek. To nie genetyka lub efekt starości, ale nasze lenistwo i nieodpowiedni sposób odżywiania wpływają na zły stan zdrowia i zaniedbanie ciała.

Pozytywne efekty uboczne


Wprowadzając do swojego jadłospisu więcej surowej żywności lub przechodząc na dietę witariańską - myśli się przede wszystkim o zdrowiu i lepszym samopoczuciu. Dopiero później zauważamy inne pozytywne aspekty zmian na jakie się zdecydowaliśmy. Raw food poprawia cerę, stan naszej skóry, łagodzi skutki chorób, jednocześnie przeciwdziałając rozprzestrzenianiu się bakterii w organizmie. Raw food to także od dawna poszukiwana „dieta cud” dla wszystkich osób z nadwagą i otyłością. Ludzie przechodzący na ten styl odżywiania potrafią schudnąć od kilkunastu do kilkudziesięciu kilogramów w przeciągu trzech miesięcy. Są to wyniki, które wręcz przerażają swoją efektywnością lekarzy i dietetyków.
Pokarmów opartych na raw food w żaden sposób nie musimy przygotowywać. Kupujemy, bądź zrywamy świeże warzywa, owoce, orzechy etc. myjemy je lub obieramy z łupiny i już są gotowe do spożycia. Zaoszczędzamy czas na przygotowywaniu ich. Ponadto nie potrzebujemy lodówki, żeby je przechowywać. Zazwyczaj nie magazynuje się jedzenia, ponieważ najlepiej jeść wszystko świeżo zerwane z drzewa lub krzewu bezpośrednio przed posiłkiem. Raw food możemy mrozić, bez obawy o utratę wartości odżywczych.

Jeśli jesz żywność surową, to tak jakbyś jadł coś specjalnie zaprojektowanego dla swojego ciała. W rzeczywistości tak jest naprawdę. Natura nie tylko dała nam życie, ale również wszystko to, co jest nam potrzebne, aby to życie utrzymać, a więc również i pożywienie. Skoro chcemy żyć długo i zdrowo, powinniśmy jeść dojrzałą i zdrową żywność. A jeśli jesteśmy tym, co jemy, to jedzmy tak, by być tym kim chcemy być, przez jak najdłuższy czas ciesząc się siłą i energią witalną, pochodzącą z pożywienia.

 

patrykzaglewski@interia.eu

Oceń artykuł
Autor: Patryk Żaglewski | Poniedziałek 16 września 2013 | 000 10064
KWIDZYNIACY MAM PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2021 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem