Piątek 17 września 2021 | Imieniny: Franciszka, Hildegardy, Roberta

Rejestracja Zaloguj się
golfkwidzyn
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Puls Kwidzyna > O tym się mówi

ZAMIAST POROZUMIENIA DALSZY CIĄG WOJNY

To wszystko miało wyglądać zupełnie inaczej. Obecnie mamy sytuację bardzo dziwną, bo po przedszkolach niepublicznych w obiektach bezboleśnie przekazanych OPP - funkcjonują placówki, lecz wymagające większych obciążeń finansowych ze strony miasta niż we wcześniej stosowanym wariancie. Z kolei tam gdzie mamy do czynienia z nieruchomościami, gdzie dyrektorki odmówiły wydania obiektów przedszkolnych – nie ma dwóch przedszkoli publicznych i jednego pod egidą OPP. Miasto Kwidzyn informuje, że wszczęło działania prawne mające na celu odzyskanie budynków.


Komunikat miasta jest zwięzły: „Pomimo powyższych trudności w Kwidzynie rozpoczęły działalność dwa Przedszkola Miejskie, świadczące nieodpłatne usługi edukacji przedszkolnej dla dzieci. Placówki te w okresie wakacyjnym funkcjonują w zastępczej lokalizacji – tj. budynku Przedszkola Integracyjnego przy ul. Kościuszki 31”. Jednak za chwilę określenie „okres wakacyjny” może przybrać zupełnie inny wymiar a istniejący od dawna chaos jedynie przybierze na sile.

Detektywi na zlecenie przedszkoli

W lipcu br. dowiedzieliśmy się o działaniach na terenie miasta Kwidzyna podjętych przez Agencję Detektywistyczną PERFECT z Gdyni. Pierwsze sygnały na ten temat pojawiły się na portalach społecznościowych, a w nich zawarto informacje, że na zlecenie kilku przedszkoli niepublicznych realizowane jest zbieranie i dokumentowanie wszelkich działań nieformalnych. Jednak (jak zaznaczono) nadrzędnym celem było spowodowanie zaniechania przez służby miejskie potencjalnych działań, które mogłyby utrudnić dalsze funkcjonowanie przedszkoli niepublicznych w dotychczasowych obiektach. Detektywi odwiedzili m.in. komendanta kwidzyńskiej policji, ale także PEC sp. z o.o.

Goście nie ominęli również naszej redakcji. W trakcie spotkania przybliżyli uprawnienia swojej instytucji i wskazali na pierwsze ustalenia, które mogą być przydatne jako dowód w toczących się sprawach. Poruszona została również kwestia tzw. nepotyzmu i z tego powodu istotnego zagrożenia w samorządach o długoletnich rządach jednej i tej samej opcji. Wiele niepokojących tendencji dostrzeżono w polityce zatrudniania realizowanej przez niektóre spółki komunalne. Detektywi przyznali, że pracują wielopłaszczyznowo i mają nadzieję, że będą pomocni we wskazaniu najbardziej newralgicznych puntów zapalnych toczącego się sporu.

Sierpień po staremu

Nie wiemy dokładnie, czy działania detektywów były pomocne trzem dyrektorkom w dalszym użytkowaniu obiektów miejskich, lecz faktem pozostaje, że we wszystkich tych przypadkach nadal funkcjonują przedszkola i to w niezmienionej formule. W tym miejscu trzeba przypomnieć, iż działania podjęte przez samorząd miejski zakładały taki stan rzeczy tylko do 31 lipca 2021 r.
W ten sposób Kwidzyńskie Stowarzyszenie Oświatowe (OPP) nie otrzymało nieruchomości przy ul. Piłsudskiego 28. Za to bez żadnych problemów nastąpiło przejęcie przez nich pozostałych obiektów. Niepubliczne Przedszkole nr 2 przy ul. Kasprowicza 20F uzyskało nazwę „Bajka”. Z kolei „Ekologiczne” przy ul. Mickiewicza 19A otrzymało wdzięczną nazwę „Ekoludek”. „Promyk” przy ul. Kazimierza Wielkiego 2 przemianowano na „Promyczek”. Natomiast „Jedyneczka” przy ul. Braterstwa Narodów 65 stała się „Zielonym Zakątkiem”.

Ze strony internetowej Społecznych Szkół Podstawowych dowiedzieliśmy się, że od 4 sierpnia budynki, w których funkcjonują w/w przedszkola znajdują się w posiadaniu KSO a opieka będzie prowadzona przez nich w każdej z tych placówek. Znacznie gorzej wygląda to w przypadku dwóch obiektów, w których samorząd zdecydował wcześniej utworzyć nowe placówki publiczne (dokładnie w budynkach przy ul. Kochanowskiego i Willowej). Przeprowadzone zostały konkursy na dyrektorów przedszkoli miejskich i nabór pracowników. Jednak dyrektorki „Chatki Puchatka” i „Radości” przyjęły analogiczną koncepcję do „Smyka” i zdecydowały się nie opuszczać użytkowanych dotychczas nieruchomości.

Zatem trzy przedszkola niepubliczne (Chatka Puchatka, Radość, Smyk) dalej prowadzą swoją działalność w dotychczasowym kształcie i z wykorzystaniem tego samego mienia komunalnego. Burmistrz Andrzej Krzysztofiak określa to bezprawiem (w czasie czerwcowej sesji rady miejskiej użył nawet drastyczniejszych stwierdzeń), a dyrektorki wspomnianych przedszkoli stoją na stanowisku, że prawo dopuszcza bezumowne korzystanie z nieruchomości i zgodnie z zawartą umową najmu zamierzają płacić czynsz plus kary dzienne za to bezumowne korzystanie z zajmowanych budynków.

Żłobek obok Tabularium

Komunikat z 11 sierpnia br. zamieszczony na stronie internetowej miasta informuje o otwarciu żłobka miejskiego, ale jego treść nierozerwalnie związana jest z istniejącym sporem o prawo użytkowania lokali przedszkolnych. W komunikacie czytamy:
„Rodzice dzieci w wieku żłobkowym, do czasu odzyskania nieruchomości, w których były prowadzone grupy żłobkowe przy ul. Willowej 15 oraz Kochanowskiego 34, siedziba Żłobka Miejskiego będzie mieściła się przy ul. Braterstwa Narodów 33, obok Tabularium.
Już wkrótce Państwa pociechy będą mogły cieszyć się nowym miejscem do zabaw i odpoczynku w pełni dostosowanym do potrzeb dzieci w wieku od 20 tygodnia życia do 3 lat. Aktualnie żłobek jest wyposażany w atrakcyjne, dostosowane do rozwoju psychomotorycznego dziecka, pomoce dydaktyczne i edukacyjne. Wykwalifikowana kadra zaopiekuje się Państwa dziećmi stwarzając warunki domowe. Otwarcie Żłobka Miejskiego nastąpi z początkiem roku szkolnego”.

Komunikat ten nie jest zbyt spójny z wcześniejszym, bo skoro tylko na okres wakacyjny znaleziono dla przedszkoli publicznych zastępczą lokalizację, to dlaczego po tym czasie miasto chce otworzyć nowy żłobek?

W tle zawiadomienie o naruszeniu dyscypliny

W międzyczasie pełnomocnik wszystkich (sześciu) przedszkoli pozostających w sporze sądowym z miastem wystosował do RIO w Gdańsku zawiadomienie o naruszeniu przez Burmistrza Miasta Kwidzyna dyscypliny finansów publicznych. W ślad za tym zawiadomieniem dodatkowo poszła skarga do Rady Miejskiej w Kwidzynie (również na burmistrza) a dotycząca szeroko pojętej niegospodarności i marnotrawienia publicznych pieniędzy, jakie wiążą się z ostatnimi zaniechaniami ze strony organu wykonawczego gminy.
Występujący w trakcie posiedzenia Komisji Skarg Wniosków i Petycji – radca prawny Grzegorz Gałęzowski spuentował całą sytuację w ten sposób: „Na rondzie w Warszawie stoi licznik długu publicznego, który pokazuje każdego dnia wielkość rosnącego zadłużenia. Ja nie wiem, czy burmistrz oczekuje, aby podobny licznik w skali lokalnej stanął w Kwidzynie, aby każdy mieszkaniec mógł obserwować - ile pieniędzy każdego dnia wyrzucanych jest w błoto”.

Fakty są takie, że zapadł prawomocny wyrok (w największej sprawie) i codziennie narastają ogromne odsetki - ponad 2 700 zł dziennie. Na dzień wnoszenia skargi odsetki osiągnęły poziom 100 000 zł a obecnie dochodzą już do 200 000 zł. Burmistrz zapowiadając wniesienie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego, realizując to doprowadzi do dalszego oczekiwania na rozstrzygnięcie ostateczne, a to niechybnie doprowadzi do dalszego nakręcenia spirali długu. Chociaż wśród radnych obozu rządzącego tkwi małorealistyczne przekonanie (kłania się rachunek prawdopodobieństwa), że wykorzystanie wszelkich możliwych procedur odwoławczych ma głęboki sens i nie ma nic wspólnego z marnotrawieniem środków publicznych. Przyjdzie zatem poczekać na weryfikację dwóch – całkowicie sprzecznych poglądów.

W swoim stanowisku burmistrz zwraca radnym uwagę, że przesłanką wstrzymania prawomocnego wyroku było przekonanie sądu o istnieniu uzasadnionej obawy wyrządzenia gminie niepowetowanej szkody w razie jego wykonania. Z kolei druga strona powołuje się na najnowszą ujednoliconą linię orzecznictwa (wytyczoną przez SN) i nikłe szanse na zmianę zapadniętych już wyroków prawomocnych, które gwarantują im odszkodowania z tytułu zaniżonych dotacji.

Obecnie można zaryzykować stwierdzenie, iż dalsze przeciąganie procedur sądowych nie jest korzystne ani dla miasta, ani nawet dla dyrektorek przedszkoli dochodzących swoich roszczeń. Zamiast jakiegokolwiek porozumienia mamy dalszy ciąg wojny.

Oceń artykuł
Autor: Marek Sidor | Sobota 28 sierpnia 2021 | 006 4035
Wiem!
29-08-2021, 21:35
IP: 46.215.120.26
Brawo skorpion. Walczysz o interes miasta, a nie rodziny!
Nie wiem
30-08-2021, 11:57
IP: 5.173.31.35
Może coś bardziej odkrywczego napiszesz człowieku w komentarzach, bo jak na razie słabiutko to wygląda.
Wiem, że nie wie Nie wiem
01-09-2021, 15:42
IP: 81.219.21.126
Skorpion zawsze był bohaterski. W PRL najodważniej walczył z komuną, teraz tak samo walczy o interes Miasta, aby jak najmniej milionów wpadło do kieszeni dyrektorek. Odważnie proponuje, aby te mniejsze miliony zapłacić z PCC od sprzedaży celulozy, nie mając w tym przecież żadnego prywatnego (byłej) interesu!
Nie wiem
01-09-2021, 19:00
IP: 5.173.156.85
Skorpion nie ma o co walczyć, bo werdykt już zapadł i dalszy trud jest zbyteczny. Wniosek kasacyjny to mamienie opinii publicznej i kolejny milion wyrzucony w błoto. Teraz jedynie niewiadomą pozostaje na ile Burmistrz zadłuży Miasto z tytułu samych odsetek a zapowiada się na kilka baniek. A jeśli chodzi o PCC to też błądzisz, bo kasa na przegrane od ponad roku zabezpieczona jest w budżecie Miasta i nie trzeba posiłkować się innym źródłem finansowania tej sromotnej porażki.
wiem!
03-09-2021, 12:34
IP: 81.219.21.126
Ale to przecież skorpion napisał w feletenio, że PCC mogłoby być źródłem finansowania. Czy już wiadomo na co dyrektorki wydadzą te pieniądze?
Chory na skorpiona
03-09-2021, 15:20
IP: 178.37.234.244
Ty naprawdę nie tylko nic nie wiesz, ale również nie potrafisz czytać. Skorpion wyraźnie napisał w tym felietonie: To jest duża szansa na rozwój Kwidzyna a nie załatanie coraz większych dziur zauważalnych w finansach publicznych, spowodowanych przede wszystkim tzw. „sporem przedszkolnym”.
KWIDZYNIACY MAM PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2021 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem