Czwartek 21 stycznia 2021 | Imieniny: Agnieszki, Jarosławy, Epifaniego

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

MMTS KWIDZYN - ENERGA MKS KALISZ 22:21 (10:13)

W sezonie 2018/2019 Tomasz Strząbała poprowadził MMTS Kwidzyn do zdobycia czwartego miejsca w PGNiG Superlidze. Kilku jego obecnych podopiecznych też występowało w szeregach naszej drużyny. Przed tym sezonem do Kalisza przeniósł się Kacper Adamski, a wcześniej ten sam kierunek obrali Maciej Pilitowski i Marek Szpera. Zatem charakter meczu był zupełnie wyjątkowy, a o jego wyjątkowość postarali się ostatecznie czerwono-czarni.  

 

Jeszcze na dziesięć minut przed końcem spotkania szczypiorniści Energa MKS Kalisz mieli cztery bramki zapasu nad kwidzyniakami. Gospodarze na pierwsze w tym meczu prowadzenie wyszli dopiero... na kilka sekund przed ostatnią syreną.  

Początek meczu był nerwowy i zacięty, a pierwsza bramka padła dopiero w 3 minucie gry. Dopiero 2 minutowa kara dla Damiana Przytuły przechyliła nieco szalę na korzyść przyjezdnych (0:3). Pierwsze celne trafienie MMTS-u zanotowaliśmy w 8 minucie, ale to nadal kaliszanie kontrolowali sytuację na parkiecie (3:8). Podopieczni Bartłomieja Jaszki zdołali zdobyć cztery bramki przy jednym trafieniu rywali i w 22 minucie meczu tracili do gości tylko dwie bramki (7:9). Do końca pierwszej połowy ta przewaga uległa minimalnemu zwiększeniu (10:13)  

Druga odsłona zaczęła się od odrabiania strat. Kwidzyniacy zbliżyli się do rywali na jedną bramkę (14:15, a po chwili 15:16). Jednak od tej pory miejscowi zawodzili całkowicie w ataku i nie potrafili przez następne 10 minut zagrozić poważnie bramce rywali. W efekcie goście zdobyli pięć bramek przy dwóch trafieniach Michała Pereta (17:21). Wreszcie nadszedł czas na udane interwencje Bartosza Dudka. Gdy we wspomnianej 48 minucie Marek Szpera zdobył gola - nikt nie spodziewał się, że licznik bramkowy po kaliskiej stronie już więcej nie drgnie. W decydujących fragmentach spotkania przyjezdnych ogarnęła rzutowa niemoc. Kaliszanie dochodzili do pozycji, ale ani razu nie znaleźli sposobu na świetnie dysponowanego Dudka. Nasz bramkarz kończył zawody ze skutecznością interwencji na poziomie bliskim 50 procent. Najważniejszy rzut, zapewniający zwycięstwo 22:21 oddał Damian Przytuła. 

 

MMTS Kwidzyn - Energa MKS Kalisz 22:21 (10:13)  

MMTS Kwidzyn: Matlęga, Dudek - Orzechowski 2, Kryński, Krieger, Peret 2, Zieniewicz 1, Kutyła, Biegaj, Ossowski 3, Potoczny 4, Nastaj 2, Szyszko 2, Landzwojczak, Przytuła 6.

Kary: 4 min.

Rzuty karne: 1/2  

MKS Kalisz: Zakreta, Krekora - Krępa 1, Kamyszek, Adamski Kacper 3, Kus 4, Misiejuk, Góralski 3, Szpera 6, Pilitowski K., Pilitowski M. 2, Makowiejew 2, Adamski Kamil.

Kary: 16 min.

Rzuty karne: 2/3

Oceń artykuł
Autor: oprac. eska | Niedziela 6 grudnia 2020 | 000 548
MAM PROGNOZA POGODY KWIDZYNIACY
Prawa autorskie 2010 - 2021 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem