Czwartek 21 stycznia 2021 | Imieniny: Agnieszki, Jarosławy, Epifaniego

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

PEWNA WYGRANA Z ZAGŁĘBIEM LUBIN

Po trzech wyjazdowych meczach z rzędu szczypiorniści Zagłębia Lubin wrócili w poniedziałek 30 listopada do swojej hali, aby (raczej niespodziewanie) przegrać z MMTS-em Kwidzyn. Spotkanie zapowiadało się niezwykle ciekawie. Bartłomiej Jaszka wcześniej był szkoleniowcem Zagłębia.

 

Na pierwszą bramkę czekaliśmy aż do 4-tej minuty, wówczas wynik otworzył Michał Potoczny (wcześniej mógł to zrobić Nikodem Kutyła – wykonując rzut karny). Gospodarze odpowiedzieli dwie minuty później (1:1). Kwidzyniacy po chwili zdobyli trzy bramki (10 min. - 1:4). Po kwadransie było 3:6. Miejscowi grali nieskutecznie w ataku i mieli spore problemy ze zdobywaniem bramek, choć tak naprawdę sami utrudniali sobie sytuację, popełniając dużą ilość błędów własnych. Za to w naszych szeregach Damian Przytuła bombardował bramkę lubinian z drugiej linii, a i jego koledzy nie pozostawali zbytnio w cieniu egzekutora. Przed końcem pierwszej połowy doszło do groźnej sytuacji. Potrzebna była pomoc medyczna, gdyż Michał Stankiewicz po starciu z przeciwnikiem nie mógł podnieść się z parkietu i został przewieziony do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu. Do szatni MMTS schodził z czterema trafieniami więcej od miedziowych (8:12).

Drugą połowę kwidzyniacy rozpoczęli bardzo dobrze i jeszcze powiększyli swoją przewagę. Przy takim stanie rzeczy – trener miejscowych wziął natychmiast czas. Na ile to pomogło niech świadczy fakt, że nasi piłkarze grając w podwójnym osłabieniu zanotowali kolejne dwa trafienia. W 38 min. gospodarze przegrywali już 9:17. Nie mogło być inaczej, skoro w bramce brylował bohater tego spotkania – Jakub Matlęga. MMTS bez zagrożenia prowadził bardzo mądrą grę, a kiedy w 50 min. na tablicy mieliśmy wynik 15:24 - mało kto wierzył w odwrócenie losów pojedynku. Osiem bramek różnicy w końcowym rozliczeniu to jednak duża niespodzianka (19:27).

- Dziękuję bardzo za mecz i za gratulacje. Chciałem podziękować przeciwnikowi. Mam ogromny sentyment do tego klubu i miasta. Na pewno jakiś stres przed tym meczem był. Cieszę się z postawy swoich chłopaków i oczywiście z Kuby (Matlęgi – przyp. red.). Współpraca obrona – Kuba dzisiaj bardzo dobrze wyglądała, dzięki czemu mogliśmy zdobywać łatwe bramki. Dobrze pracowaliśmy w obronie, dobrze sobie pomagaliśmy i przede wszystkim graliśmy konsekwentnie i tak, jak to sobie założyliśmy – mówił po meczu Bartłomiej Jaszka.

 

MKS Zagłębie Lubin – MMTS Kwidzyn 19:27 (8:12)

Zagłębie Lubin: Schodowski, Bartosik, Wiącek – Stankiewicz 2, Netz 2, Pawlczyk, Gębala 2, Duszyński, Pietruszko 1, Marciniak, Hajnos, Bogacz 1, Kupiec 3, Adamski 1, Drobiecki 3, Chychykalo 4.

MMTS Kwidzyn: Dudek, Szczecina, Matlęga – Orzechowski, Kryński, Peret 2, Zieniewicz 1, Kutyła 2, Biegaj 4, Ossowski 5, Potoczny 3, Nastaj 2, Szyszko 1, Landzwojczak 2, Jaknowski, Przytuła 5.

Oceń artykuł
Autor: oprac. eska | Wtorek 1 grudnia 2020 | 000 594
MAM PROGNOZA POGODY KWIDZYNIACY
Prawa autorskie 2010 - 2021 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem