Sobota 28 listopada 2020 | Imieniny: Zdzisława, Lesława, Gościerada

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
-

Sport > Zawodowy

UDANY REWANŻ HUSARII

Za USAR-em Kwidzyn pracowity tydzień. Najpierw we środę (11 listopada) kwidzyniacy rywalizowali w Pucharze Polski, a trzy dni później rozgrywali spotkanie ligowe. Co ciekawe w obu przypadkach przeciwnikiem był MKS Grudziądz.

 

Jak się okazało zasady w tegorocznym Pucharze Polski zostały zmienione i kwidzyniacy, aby móc zagrać mecz z zespołem Superligi musieli przejść jeszcze dwie rundy eliminacyjne na szczeblu centralnym. W pierwszej z nich wylosowali dobrze im znaną drużynę z Grudziądza, a spotkanie zostało rozegrane w Kwidzynie.

Pierwszą bramkę z tym pojedynku zdobyli gospodarze, ale jak się później okazało było to ich (niestety) jedyne prowadzenie w meczu. Pierwsza połowa była w miarę wyrównana, ale minimalną przewagę cały czas mieli goście, u których pierwsze skrzypce grali Paweł Kruszewski oraz były reprezentant Polski Sebastian Rumniak.

O losach tego pojedynku zadecydował początek drugiej odsłony. Przyjezdni zaczęli ją od zdobycia pięciu z rzędu bramek i uzyskaniu prowadzenia 24:15. Mimo ambitnej postawy miejscowi nie byli już w stanie dogonić rywala i finalnie przegrali 25:34 - żegnając się tym samym z tegorocznym Pucharem Polski.

USAR Kwidzyn – MKS Grudziądz 25:34 (15:19)

Wolański, Jankowski – Sonnenfeld 8, Preuss 3, Wiśniewski 2, Klawiński 2, Cieślak 2, Rynk 2, Szwed 1, Werra 1, Pożoga 1, Boryń 1, Raczkowski 1, Rozwadowski 1, Hara, Boneczko.

 

Inny przebieg miało spotkanie ligowe, które zostało rozegrane w Grudziądzu. Sprawy w swoje ręce od początku postanowił wziąć grający trener naszej drużyny - Marek Boneczko. Po jego trafieniu w ósmej minucie na tablicy wyniku było 3:6. Na większą ilość bramek kwidzyniacy nie byli jednak w stanie odskoczyć. Miejscowi cały czas trzymali się blisko i w końcu w 18 minucie doprowadzili do wyrównania. Remis był zresztą często spotykanym wynikiem tego dnia. Po zaciętej końcówce pierwszej odsłony - do przerwy 21:19 prowadził USAR. Warto tutaj podkreślić o wiele lepszą grę w ataku i skuteczność kwidzynaików w porównaniu do meczu pucharowego.  

Miejscowi nie zamierzali jednak łatwo się poddawać, wszakże przystępowali do tej rywalizacji jako lider I ligi, w dodatku z kompletem zwycięstw na koncie. Początek drugiej odsłony to potwierdzał. W pierwszych dziesięciu minutach MKS zdobył siedem bramek przy tylko dwóch gości. Potem przez dłuższy czas na parkiecie obserwowaliśmy grę „bramka za bramkę” co było na rękę gospodarzom, którzy utrzymywali 2-3 gole przewagi. W końcówce spotkania „husaria” przypominała wszystkim, że potrafią walczyć do końca o swoje. Coś, czego nam brakowało w kilku poprzednich meczach. W 52 minucie za sprawą Bartosza Preussa doprowadzili do wyrównania a chwilę później Jacek Szwed dał im prowadzenie. To nie był jeszcze koniec emocji, lecz kwidzyniacy nie dali sobie wydrzeć jakże cennej wygranej. Wynik na 36:33 dla USAR-u przypieczętował w ostatniej minucie nie kto inny jak... Marek Boneczko.

MKS Grudziądz - USAR Kwidzyn 33:36 (19:21)

Wolański, Jankowski – Boneczko 10, Preuss 9, Sonnenfeld 5, Szwed 3, Cieślak 3, Rynk 3, Rozwadowski 3, Klawiński, Boryń, Raczkowski.

Oceń artykuł
Autor: Jarosław Kowalski | Środa 18 listopada 2020 | 000 134
MAM PROGNOZA POGODY KWIDZYNIACY
Prawa autorskie 2010 - 2020 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem