Niedziela 27 września 2020 | Imieniny: Damiana, Amadeusza, Mirabelli

Rejestracja Zaloguj się
WŁOSKA ROBOTA
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Gospodarka > Samorząd

OSTRE SŁOWA RADNEGO OPOZYCJI

Po raz drugi władze samorządowe wszystkich szczebli miały obowiązek przygotowania i przedstawienia rocznych raportów o stanie danej jednostki samorządu terytorialnego. W mieście Kwidzyn odbyło się to jeszcze przed wakacjami. Dyskusja była raczej jałowa i nie sprzyjała wymogom prawdziwej debaty. Jednak należy zauważyć, że wystąpienie Radosława Smejlisa (PiS)  odnośnie wykonania budżetu Miasta Kwidzyna za rok ubiegły, okazało się najbardziej dynamiczne, zarówno w przekazie, jak i samej treści. Stąd (przy braku transmisji telewizyjnych) zdecydowaliśmy się na prezentację całego stanowiska.



Radosław SmejlisRok 2019 zostanie niewątpliwie zapamiętany jako najtragiczniejszy pod kątem budżetowym rok w dziejach samorządu terytorialnego naszego miasta. Poprzez nieudolną, wręcz samobójczą politykę finansową władz naszego miasta - mocą wyroków sądowych - straciliśmy niemal 30 mln zł wraz z odsetkami i kosztami sądowymi, wynikającymi z wyroków za przegrane procesy z kwidzyńskimi przedszkolami. W wyniku chorej zacietrzewionej postawy kwidzyńskiej Platformy Obywatelskiej  doszło do kilku procesów sądowych, w wyniku których finansowe skutki będziemy odczuwali jeszcze przez najbliższe kilkanaście lat. Nie jest bowiem sztuką permanentnie się zadłużać, gdyż pozwala na to zdolność kredytowa, lecz wykorzystując mechanizmy budżetowe dążyć do rozwoju naszego miasta , które w istocie ma ogromny potencjał i niesamowite ku temu możliwości, zarówno społeczne, architektoniczne, jak i przemysłowe. Niestety, przy naszych zdolnościach budżetowych w ogóle tego nie wykorzystujemy.

Analizę budżetową zacznę może od infrastruktury drogowej, bowiem dotyczy ona niemal każdego z mieszkańców i to każdego dnia. W wyniku zmarnowania środków finansowych przez kwidzyńską Platformę nie została ujęta w budżecie budowa ul. Orzechowej (od strony Liwy), o która mieszkańcy błagają od 5 lat, a burmistrz oczywiście jest głuchy na te apele i pozbawiony empatii i woli wydawać środki budżetowe na odsetki sądowe i spory, niż na cele utylitarne społecznie.

Odkupione od osoby prywatnej kino „Tęcza” stoi i straszy wszystkich, którzy tam przechodzą. Znów wkradł się marazm i ta perfidna nieudolność organizacyjna naszych władz… Co dalej? Jak długo nasi mieszkańcy będą czekać na normalność? Az spłacimy wszelkie kredyty? Może zabraknąć co niektórym czasu…

Zawieszone na filarach „majtki” przed katedrą, mające służyć jako zadaszenie sceny, które kosztowało ogromne pieniądze, to kolejny dowód na to, iż władze Kwidzyna kompletnie nie mają pomysłu na rozwój i na spójność architektoniczną naszego miasta. To mistrzowie bylejakości infrastrukturalnej oraz architektonicznej.

Pompowanie na siłę milionów w odbudowę starówki niemalże przyklejonej do kwidzyńskiej katedry wydaje się pomysłem wielce wątpliwym, budzącym spore kontrowersje społeczne. Gołym okiem widać, iż Kwidzyn zamiast kwitnąć rozwojem i rozbudową infrastrukturalną, kulturalną - popadł w marazm i oprócz kilkunastu kababów, w istocie nie ma nic do zaoferowania naszym mieszkańcom. Nadmienię, iż kwota 208 milionów zł jak na tak małe miasto, to ogromny kapitał, który jest bardzo kiepsko i nieefektywnie wykorzystywany. Turystyka w Kwidzynie praktycznie nie istnieje, starówka w istocie nie istnieje, wyasygnowana kwota zaledwie jednego miliona na Kwidzyński Budżet Obywatelski, to nawet nie pół procenta głównej kwoty budżetowej. To dowód na pseudoobywatelskość władz naszego miasta oraz skąpstwo wobec naszych mieszkańców –kwota na realizację projektów obywatelskich powinna wynieść przynajmniej jeden procent, czyli 2 miliony złotych.

Kolejnym dość ciężkim grzechem budżetowym jest kompletny brak inwestycji, w remonty i budowę nowych mieszkań komunalnych… W chwili obecnej w zasobach mienia komunalnego pozostaje wolnych 19 mieszkań a kwidzyńska władza jest tak indolentna, iż nawet nie raczy odremontować tych zasobów, bo lepiej przecież przeznaczać te środki na obsługę długu publicznego, związanego z zaciągniętymi kredytami na obsługę olbrzymich strat wynikających z przegranych procesów. Lepiej było ustanowić niemożliwy do spełnienia regulamin przyznawania mieszkań komunalnych, w którym  na osobę nie może przypadać więcej  5 m2, co w istocie oznacza, iż nawet najmniejszy w Kwidzynie pokój ma większy metraż niż wymagane kryterium metrażowe schizofrenicznego regulaminu kwidzyńskiej PO. Osoba zarabiająca najniższą płacę minimalną - też nie dostanie mieszkania komunalnego w Kwidzynie, bo przekracza kryterium dochodowe. Według kwidzyńskiej władzy lepszym rozwiązaniem jest trzymanie tzw pustostanu niż wyremontowanie i przekazanie mieszkań, tym którzy najbardziej tego potrzebują.

O zmarnowaniu ogromnych pieniędzy na nierzetelnie zbudowany wiadukt przy ul. Owczej, aż nie chce się wspominać, bo to kolejny dowód braku jakiejkolwiek dyscypliny w zarządzaniu środkami publicznymi.

Przegrane procesy w sądach i konieczność wypłaty bajońskich sum - zmusiła burmistrza i jego świtę do redukcji kosztów ponoszonych na „kwidzyńskim Manhattanie”, gdzie od 30 lat kwitł handel, tysiące ludzi robiło zakupy a nadto kwitło tam lokalne życie towarzyskie. Oczywiście tu burmistrz będzie utrzymywał chorą, niedorzeczną narrację, iż nieuzasadnionym jest ekonomicznie utrzymywanie dwóch targowisk w Kwidzynie, ale na pewno zasadnym było niepłacenie przedszkolom. Oto paranoidalna polityka budżetowa tego miasta.

Wciąż pozostaje aktualny problem kwidzyńskiego monitoringu, na który również nie ma pieniędzy, a którego oczekują nasi mieszkańcy, by czuć się pewniej i bezpieczniej, by skutecznie chronić nieruchomości przed wandalizmem i plagą graffiti – na to nie starczyło, ani chęci, ani odwagi, ani środków budżetowych.

W zasadzie środki ponoszone na promocje naszego miasta są bliskie zeru - pewnie po co reklama naszemu miastu? Skoro tu nie istnieje jakakolwiek turystyka, a miasto po godz 18-tej idzie spać... W weekendy Kwidzyn to miasto wyludnione, które de facto nie ma nic do zaoferowania. Jesteśmy miastem bogatym. Mamy dwie pływalnie, dość duży stadion, potencjał ludzki, ale nie ma idei - jak w to miasto tknąć życie i rozwój. Mamy natomiast coraz więcej absurdów infrastrukturalnych, które obnażają brak profesjonalizmu naszych włodarzy. Na nowo oddanym skrzyżowaniu Sokola- Warszawska doszło już do trzech kolizji drogowych, a poziom głupoty infrastrukturalnej w tej inwestycji (wartej tyle milionów) jest nie do opisania. Tak samo jak przejście dla pieszych przy ulicy Mickiewicza, po którym poprzecznie muszą jeździć pojazdy, by wjechać do swoich posesji –przecież zbyt trudnym zadaniem było wymalowanie pasów dla pieszych kilka metrów dalej…

Czy w świetle tak ogromnych długów, jakie poczynił burmistrz, nadal racjonalnym jest utrzymywanie tak drogiej zieleni na rondach? Z cała pewnością - NIE. Czy nieekonomiczniejszym dla naszego budżetu i tak już nadszarpniętego - byłoby wysypanie kamyczków-skalniaczków, których utrzymanie w praktyce nic nie kosztuje? To pytanie stawiam pod refleksję.

Wciąż nie ma wygospodarowanego funduszu na stypendia naukowe dla młodzieży ze średnią 4,75, która będzie niegdyś reprezentowała Kwidzyn - swoje miasto na arenie ogólnopolskiej a nawet europejskiej, a szkoda, bo inwestycja w młodzież to najlepsza z możliwych.

Przy kwocie 208 milionach złotych w budżecie - kwidzyńska Miłosna powinna tętnić życiem i być marką Kwidzyna - sama w sobie, a tu niestety kolejne gorzkie rozczarowanie, które jest źródłem depresji miłośników koni i zwierząt – przecież przy odrobinie zaangażowania to mogłaby być perełka naszego miasta. Tak samo, jak mądrze zagospodarowane Gdanisko, na którym mogłyby systematycznie odbywać się imprezy historyczne oraz przedstawienia grup rekonstrukcyjnych. Niestety, burmistrz i jego ekipa decyzyjna - nie mają już na to siły, energii i jakiegokolwiek pomysłu, bo po prostu wypalili się konceptualnie i behawioralnie, czego dowodem jest totalny brak szacunku dla dialogu społecznego, w postaci tak bardzo pożądanych konsultacji społecznych, które PKO-SLD bezrefleksyjnie odrzuciło, zarówno w sprawie likwidacji Manhattanu, jak i koncepcji budowy ponadgminnego schroniska dla zwierząt.`

W takich okolicznościach klub PiS będzie głosował przeciw uchwale budżetowej za rok 2019, budżetowi który jest regresywny a nie prorozwojowy, budżetowi który raczej koncertuje się na spłatach zobowiązań niż na mądrych prospołecznych inwestycjach.

Oceń artykuł
Autor: oprac. eska | Piątek 21 sierpnia 2020 | 001 1370
Zniesmaczony
26-08-2020, 16:03
IP: 83.23.220.119
A może zorganizować taki mały Impeachment, wszyscy precz?
MAM KWIDZYNIACY PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2020 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem