Niedziela 27 września 2020 | Imieniny: Damiana, Amadeusza, Mirabelli

Rejestracja Zaloguj się
WŁOSKA ROBOTA
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Puls Kwidzyna > Wstępniaki

20 MILIONÓW WYRZUCONE W BŁOTO (WSTĘPNIAK)

Marek SidorJuż trochę czasu minęło kiedy sejm odrzucił wotum nieufności wobec wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. Opozycja podczas debaty wyliczała, co można zrobić za prawie 70 milionów złotych. Ta kwota nie jest przypadkowa, bo tyle kosztowało przygotowanie wyborów, które się nie odbyły w pierwszym terminie.

- Czy wiecie państwo, na co mogły być przeznaczone te pieniądze? To wynagrodzenie minimalne dla ponad 26 tys. osób, które straciły pracę. To wypłata „postojowego” dla ponad 33 tys. pracowników. To 138 tys. testów na koronawirusa dla pracowników służby zdrowia, czy oświaty. To 850 respiratorów, które mogły się znaleźć w polskich szpitalach - wyliczał Borys Budka.  

I kiedy temu się przysłuchiwałem, wpadło mi do głowy porównanie z naszą lokalną rzeczywistością. Nie całą Polską, ale jednym zaledwie na jej mapie miasteczkiem. Chodzi oczywiście o Kwidzyn. To w roku 2019 do świadomości ogółu dotarła wiadomość o sporach sądowych pomiędzy prowadzącymi przedszkola niepubliczne a samorządem miejskim. Wtedy to właśnie kwota prawie miliona złotych została wypłacona z kasy miasta po otrzymaniu prawomocnego wyroku sądowego, zasądzającego odszkodowanie za niepełne przekazanie dotacji dla osoby prowadzącej przedszkole.  

Skala kłopotu dla Miasta Kwidzyna jest jednak niewspółmiernie większa. Sprawy sądowe zostały założone aż przez 6 placówek przedszkolnych i dotyczą lat 2007 – 2015. W sumie jest to kwota sporna bliska 22 milionów złotych. Co najgorsze, na tym nie kończy się ewentualny poziom strat miejskiej kasy, ponieważ konsekwencją przegranych spraw będą dodatkowe sumy związane z odsetkami, koszty procesowe a także koszty zastępstwa procesowego. W tej okoliczności możemy pożegnać się z kolejnymi 20 milionami złotych!!!

Czy to realna kwota? Jak najbardziej (a może być jeszcze większa). Wystarczy wziąć pod uwagę najnowsze rozstrzygnięcie. To wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku I Wydział Cywilny z dnia 4 marca 2020 r. (sygn. akt I ACa 644/1), na jego podstawie przekazano następujące sumy:

1. kwotę 420.600 zł z tytułu wypłaty zaległej dotacji za 2011 rok

2. odsetki ustawowe od kwoty 420.600 zł wyniosły 211.613,65 zł

3. kwoty dodatkowe:

- 8.100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego,

- 23.530 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych,

- 10.817 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Razem wyszło 674.660,65 złotych, lecz pamiętajmy, że to rozstrzygnięcie dotyczyło roku 2011 a w całej puli są również pozwy starsze nawet o cztery lata i trzeba będzie się liczyć z większymi kwotami odsetek (!!!). Tak to wygląda dzisiaj, ale zanim skończą się wszystkie procesy będzie to sumka zgoła inna. I tak (przy bardzo realnym wariancie wszystkich przegranych) zamiast zapłacić właścicielom przedszkoli tylko ok. 22 milionów złotych za zaległe dotacje - przyjdzie nam uszczuplić budżet miasta o następne ok. 20 milionów złotych.

Zatem powracam do poprzedniej myśli spożytkowania tych 20 milionów złotych. Przypomnę, że budowa kwidzyńskiego kompleksu sportowego przy ul. Wiejskiej to największa inwestycja w historii naszego miasta. Kosztowało to kwidzyńskich podatników 19 milionów złotych a 13 milionów złotych uzupełniono unijnymi środkami (całość wyniosła 32 miliony złotych). Jednak to już historia a my myślimy bardziej o przyszłości i od razu mamy przed oczami zalew nad Liwą (te 20 baniek załatwiłoby całą sprawę). Chociaż jestem pewien, że kwidzyniacy mieliby również inne interesujące pomysły na wykorzystanie tej dużej sumki, która teraz pójdzie w siną dal.

Oceń artykuł
Autor: Marek Sidor | Piątek 3 lipca 2020 | 000 1479
MAM KWIDZYNIACY PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2020 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem