Niedziela 27 września 2020 | Imieniny: Damiana, Amadeusza, Mirabelli

Rejestracja Zaloguj się
WŁOSKA ROBOTA
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Puls Kwidzyna > Wstępniaki

TO ZDECYDOWANIE ZA MAŁO (WSTĘPNIAK)

Marek SidorW obliczu pandemii koronawirusa podnoszone są głównie dwa wątki - stanu służby zdrowia i uchronienia nas przed zarażeniem, a także ekonomicznych skutków wprowadzonych przez rząd rozporządzeń. Wiele miast, nie czekając na rządowe rozwiązania, postanowiło pomóc lokalnym przedsiębiorcom - wiedząc, że w obecnej sytuacji są to działania wręcz niezbędne. A jak to wygląda u nas?  

Osoby prowadzące działalność gospodarczą mogą liczyć na wsparcie samorządu Kwidzyna. O formach i zakresie pomocy informuje Burmistrz Kwidzyna Andrzej Krzysztofiak” - to zapowiedź filmiku zamieszczonego (stosunkowo niedawno) na fanpage Miasto Kwidzyn. Zabrzmiało zachęcająco, lecz sama treść wygłoszona przez burmistrza całkowicie rozczarowuje, bo z niej wynika, że przedsiębiorcy mogą spodziewać się standardowej pomocy, która była dostępna dla potrzebujących w „czasach pokoju”. Czyli taka „normalka” nagle ma się okazać super narzędziem w „czasie wojny”. To za mało, a nawet niewspółmiernie mało. Ale jak zakłada się, że można wszystko zrobić bez rady miasta i zbędnych uchwał... to nie dziwota.  

Dla sprawdzenia, jak to robią inni proponuję wygooglować: „miasto pomaga przedsiębiorcom” i w gąszczu pozycji znajdziecie przykłady odważniejszych i mniej odważnych włodarzy, którzy swoimi miejskimi programami uzupełniają rządową tarczę antykryzysową. Okazuje się, że można liczyć na przeróżny rodzaj pomocy w obecnym stanie prawnym.  

Bardzo popularne są zwolnienia lub ulgi w czynszu za lokale użytkowe oraz w podatkach od nieruchomości, środków transportu i opłatach lokalnych. Pakiety wsparcia przedsiębiorców zawierają takie elementy, jak wprowadzenie prostych procedur i minimalnej liczby wymaganych dokumentów, a przede wszystkim zakładają jak najszybsze rozpatrywanie wniosków. Wiele samorządów stawia na obsługę za pomocą formularzy w formie elektronicznej. W trudnym dla przedsiębiorców okresie stanu epidemii, niektóre miasta idą jeszcze dalej i zezwalają na odroczenia, zwolnienia lub rozłożenia na raty płatności na rzecz miasta a nawet spółek komunalnych.  

Niestety, w Kwidzynie samorząd (ucieleśniony w jednej osobie... skąd my to znamy?) chce pomagać dopiero wtedy, kiedy dojdzie do sytuacji, w której pojawi się u przedsiębiorcy zadłużenie. Andrzej Krzysztofiak przyznał w wypowiedzi dla jednego z lokalnych tygodników, że „każda sprawa będzie rozpatrywana indywidualnie, aby uniknąć sytuacji w której np. umorzenie podatku okaże się niesłuszne”. Przy takim wariancie wszystko będzie w rękach jednego człowieka, bowiem to burmistrz rozważa, czy ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego przemawiała za tym, żeby uznać, że w sprawie wystąpił uzasadniony ważny interes podatnika albo interes publiczny.  

Chociażby dlatego bazowanie jedynie na art. 67a Ordynacji podatkowej jest słabym rozwiązaniem, bo decyzja o umorzeniu jest uznaniowa, a co najgorsze pomoc taka nie jest działaniem prewencyjnym a post factum i często już za późno na ratowanie przedsiębiorstwa, które dawno utraciło płynność finansową.  

A teraz trochę prywaty. Nasze skromne wydawnictwo od dawna funkcjonuje w „stanie wojennym” i z trudem odnajduje się w realiach ekonomicznych. Do tego nie był (i nie jest) potrzebny żaden koronawirus. Wystarczyła nierówność w traktowaniu lokalnych wydawnictw i wprowadzenie przez samorząd w nasycony rynek darmowego miesięcznika (rozkładanego obok płatnych gazet). Jak się okazuje, swój potrafi uczynić większą szkodę niż chiński import.


Oceń artykuł
Autor: Marek Sidor | Niedziela 12 kwietnia 2020 | 000 1518
MAM KWIDZYNIACY PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2020 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem