Niedziela 9 sierpnia 2020 | Imieniny: Romualda, Romana, Ireny

Rejestracja Zaloguj się
WŁOSKA ROBOTA
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

ORLEN WISŁA PŁOCK - MMTS KWIDZYN 37:21 (18:14)

Szczypiorniści MMTS Kwidzyn przegrali wyjazdowe spotkanie z Orlen Wisłą Płock. Faworyzowani gospodarze wygrali 37:21, choć do 27 minuty podopiecznym trenera Dmytro Zinchuka udawało się nawiązać wyrównaną walkę. Druga odsłona meczu to już popis skuteczności w wykonaniu wicemistrzów Polski.

 

Choć zdecydowanym faworytem tego spotkania byli gospodarze, to początek meczu był dość wyrównany. Co prawda po 6 minutach gry nafciarze prowadzili 3:1, ale chwilę później kwidzyniacy zrewanżowali się tym samym. Gole Roberta Orzechowskiego, Kacpra Adamskiego i Michała Potocznego - przy jednym trafieniu gospodarzy (Philip Stenmalm) pozwoliły wówczas gościom na doprowadzenie do remisu (4:4). Co więcej na kolejne trafienie gospodarzy MMTS odpowiedział bramkami - Kacpra Adamskiego i Andrzeja Kryńskiego i w 11 minucie meczu skromne prowadzenie objęli kwidzyniacy - 5:6.

Niestety była to pierwsza i jedyna przewaga uzyskana w tym meczu przez piłkarzy MMTS. Gospodarze szybko wyrównali po golu Ziga Mlakara, a gra stała się bardziej wyrównana. Sytuacja ta utrzymała się do 15 minuty i remisu 8:8. Wówczas to Orlen Wisła odskoczyła kwidzyniakom rzucając 5 bramek z rzędu i po 20 minutach gry podopieczni trenera Xaviera Sabate prowadzili 13:8. Czerwono-czarni jednak nie dawali za wygraną i w kolejnych minutach odrabiali straty. Sześć bramek kwidzyniaków (w tym 3 gole Michała Pereta) przy dwóch trafieniach nafciarzy pozwoliło gościom na zmniejszenie istniejącej różnicy do zaledwie jednej bramki (15:14). Niestety, na więcej nie pozwolili rywale, a ostatnie 3 minuty pierwszej połowy należały już do płocczan. Gole Zigi Mlakara i Lovro Mihicia pozwoliły bowiem zakończyć pierwszą połowę z przewagą 4 bramek (18:14).

Po wznowieniu gry jako pierwsi trafili do bramki goście. Niestety, po golu Kacpra Adamskiego czerwono-czarni nie potrafili znaleźć drogi do siatki przeciwnika przez kolejne 10 minut. Nafciarze zaliczyli natomiast serię 8 bramek i po 42 minutach prowadzili 26:15. Dopiero minutę później drugą bramkę po przerwie zdobył dla kwidzyniaków Kamil Netz. Była to jednak tylko chwilowa przerwa, bo kolejna seria pięciu trafień gospodarzy powiększyła prowadzenie Orlen Wisły do 15 bramek (32:17). W ostatnich 10 minutach gra się wyrównała i wydawało się, że wypracowana przewaga utrzyma się już do końca spotkania. Na 3 minuty przed końcem gole Renato Sulicia i Jerko Matulicia powiększyły jednak wypracowaną przewagę do 16 bramek - 36:20. Mimo kolejnych trafień obu zespołów różnica ta utrzymała się już do końca spotkania.

 

Orlen Wisła Płock - MMTS Kwidzyn 37:21 (18:14)

Orlen Wisła: Morawski - Daszek 5, Stenmalm 4, Zdrahala, Matulić 2, Ruiz, Piechowski 1, Susnja 3, Szita, Mihić 5, Igropulo 2, Sulić 8, Czapliński 4, Mindeghia, Mlakar 3.

MMTS: Dudek, Matlęga - Grzenkowicz, Orzechowski 1, Kryński 1, Peret 4, Adamski 4, Biegaj 2, Guziewicz 2, Netz 1, Ossowski 1, Potoczny 4, Landzwojczak 1.

Oceń artykuł
Autor: Accredito.com | Niedziela 8 marca 2020 | 000 1444
MAM KWIDZYNIACY PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2020 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem