Sobota 4 lipca 2020 | Imieniny: Malwiny, Izabeli, Aureliana

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Puls Kwidzyna > O tym się mówi

OGROMNE STRATY BUDŻETU MIASTA

Według burmistrza Andrzeja Krzysztofiaka roszczenia sześciu przedszkoli niepublicznych są bezzasadne, ale najnowsze prawomocne wyroki sądowe całkowicie zaprzeczają tej tezie. Wedle tych postanowień dotacja oświatowa dla przedszkoli kwidzyńskich została przez wiele lat nieprawidłowo wypłacana. Ich wysokość była notorycznie zaniżana, a przy obliczaniu podstawy dotacji nie ujmowano wszystkich wydatków wymaganych przez ustawę o systemie oświaty.

 

Jeszcze raz przypominamy, że sprawy sądowe zostały założone przez sześć placówek przedszkolnych i dotyczą lat 2007 – 2015. Właściciele tych przedszkoli upomnieli się o zaniżone dotacje. W sumie jest to 17 spraw sądowych z kwotą sporną w wys. 21 643 267,05 zł. Jednak na tym nie kończy się ewentualny poziom strat kwidzyńskiego samorządu, ponieważ konsekwencją przegranych spraw będą dodatkowe kwoty związane z odsetkami oraz kosztami procesowymi. Czarny scenariusz przewiduje w tej okoliczności kolejne 20 milionów złotych, które uszczuplą budżet miasta. Zatem korekta budżetu miasta poczyniona w trakcie ostatniej sesji daje tylko chwilowy moment odpoczynku, ponieważ jeszcze w tym roku mogą zapaść kolejne prawomocne wyroki i trzeba będzie uruchomić kolejny kredyt.

Przedłużanie tego sporu jest bardzo szkodliwe dla miejskiej kasy, bo zamiast realizacji ugody, która ograniczałaby zadośćuczynienie właścicielom przedszkoli np. do samej wartości sporu (wspomniane ponad 21 mln zł) – dojdą jeszcze inne obciążenia. Poziom odsetek i kosztów sądowych z pierwszych prawomocnych wyroków wskazuje na porównywalną wielkość do kwoty głównej (!!!).

 

Wyjść jak Zabłocki na mydle

Argumentacja burmistrza Andrzeja Krzysztofiaka i wiceburmistrza Piotra Halagiery, że pieniądze niewypłacane przez 10 lat na dotacje zostały wykorzystane na realizację inwestycji miejskich są próbą usprawiedliwienia gorzkiej porażki. Od dawna wiadomo, że budżet Kwidzyna jest bardzo stabilny i oparty na dużych dochodach podatkowych. Dlatego wcale niepotrzebne jest kredytowanie się innymi zadaniami. Tym bardziej, że właśnie w okresie obejmującym przedmiot sporu Kwidzyn w rankingach najbogatszych samorządów plasował się w ścisłej krajowej czołówce. We wszystkich latach XXI w. byliśmy wiceliderem województwa pomorskiego wśród miast powiatowych, a w roku 2010 nawet przewodziliśmy tej stawce i uplasowaliśmy się na 3 miejscu w całej Polsce.

Pogląd o opłacalności takiego rozwiązania jest chybiony, bo skoro była to forma kredytowania inwestycji miejskich, to obecnie wiemy jak drogi był to kredyt i jakie wykreował utrudnienia konstrukcyjne przyszłych budżetów miasta.

Włodarze niechętnie wracają do tematu przekształcenia przedszkoli publicznych w niepubliczne, ponieważ dzięki temu zabiegowi zdjęli z samorządu obowiązek przestrzegania Karty Nauczyciela wobec nauczycieli przedszkoli. Odbyło się to przede wszystkim kosztem samych pracowników. Na pytanie Marka Sidora (KWW Kwidzyniacy), na styczniowej sesji – ile przez tyle lat zaoszczędzono na takim rozwiązaniu? Nikt z burmistrzów nie udzielił odpowiedzi.  

 

Dziura budżetowa

Obecnie rada miejska dokonała zwiększenia planowanego deficytu budżetu do wysokości 21 415 993 zł. Na sfinansowanie jego przeznaczono przychody z tytułu zaciągniętego kredytu oraz wolnych środków w kwocie 13 633 017 zł. Jednak trzeba zaznaczyć, że te „wolne środki” znalazły się w dyspozycji miejskich służb finansowych dopiero po wprowadzeniu ogromnych cięć budżetowych. Pomimo tego ta wielkość nadal pozostawała zbyt mała i stąd rada miasta (głosami przedstawicieli PKO-SLD) upoważniła burmistrza do zaciągnięcia kredytu w wysokości 13 000 000 zł, w celu pokrycia planowanego deficytu a także na spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów (?!).

Już teraz wiadomo, że zadłużenie na koniec roku 2020 osiągnie co najmniej poziom 37 101 860 zł a planowane wcześniej wieloletnie inwestycje zostaną zamrożone na bliżej nieokreślony czas. Opozycja wytknęła również, że zobowiązania wynikające z tego nowego kredytu zostaną całkowicie przerzucone na okres przyszłej kadencji (lata 2023 - 2028). Oznacza to, że w przypadku wygrania najbliższych wyborów samorządowych przez inną opcję, to kolejni włodarze będą musieli spłacać raty kredytu za swoich poprzedników.

 

Zaklinanie rzeczywistości

Burmistrz Andrzej Krzysztofiak lansuje karkołomną interpretację, że zasądzone prawomocnymi wyrokami płatności dla właścicieli należy traktować jako wypłaty zaległej dotacji. Całkowicie pomija fakt, że od przekazanych kwot dyrektorki przedszkoli (jako osoby fizyczne) muszą odprowadzić podatek dochodowy, a przecież w świetle obowiązujących przepisów finansowych – dotacje są wolne od podatku dochodowego.

Poza tym Urząd Miejski w Kwidzynie wymaga rozliczenia kwot przekazanych na mocy wyroków, ponieważ mylnie kwalifikuje je jako dotacje. Jednak urzędnicy miejscy mają świadomość, że za wykorzystanie dotacji niezgodnie z przeznaczeniem zostanie uznane także opłacenie podatku dochodowego, ponieważ ten podatek nie stanowi wydatków kwalifikowanych na realizację zadań przedszkola w zakresie kształcenia, wychowania i opieki, a zatem nie mógłby być sfinansowany z dotacji udzielonej z budżetu jednostki samorządu. Wygląda na to, iż bardziej chodzi o przeciągnięcie wszystkiego w czasie a nie znalezienie jak najmniej kosztownego rozwiązania (na które i tak jest stanowczo zbyt późno).

 

Jednak o tym nie wiedzieli radni

Pan Burmistrz i radni z koalicji PKO-SLD całą tą niezręczną sytuację sprowadzają do ogólnopolskiego problemu rozliczenia dotacji, ale tak naprawdę każdy przypadek jest inny i zawiera inną analizę kosztów prowadzenia placówek przedszkolnych. Związek Miast Polskich przyznaje, że dotyczy to kilkudziesięciu miast i zdecydowanie większej ilości mniejszych samorządów.

Kwidzyński przypadek na tle tych innych wyróżnia się posiadaniem w zasobach komunalnych tylko jednego przedszkola publicznego (i to w dodatku integracyjnego), a także wielkością przedmiotu sporu (ok. 22 milionów złotych). Opozycja dodatkowo wytyka małą transparentność poczynań burmistrza i jego służb. Radni KWW Kwidzyniacy wskazali na nieuprawnione działania burmistrza pod koniec roku 2016 i całkowitą przez niego blokadę informacji o występujących zagrożeniach z naliczaniem dotacji.

W tym okresie trzy przedszkola wystąpiły do rady miasta o usunięcie wady prawnej w obowiązującej wtedy uchwale, ale nie stało się to ani przedmiotem obrad żadnej komisji rady, ani samej rady. To jednak nie wszystko, ponieważ w listopadzie 2016 r. została wniesiona przez dyrektorki przedszkoli skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku za pośrednictwem Rady Miejskiej w Kwidzynie. I o tym fakcie również nie zostali poinformowani radni a w ich imieniu na wokandzie występował radca prawny Urzędu Miejskiego w Kwidzynie. Dlatego dziwią poczynania koalicji rządzącej, która stara się ciężar odpowiedzialności rozłożyć również na nieświadomych radnych (zarówno z opcji rządzącej, jak i opozycji).

Dzięki tej sprawie ukazuje się obraz samorządu całkowicie sterowanego i kontrolowanego przez organ wykonawczy gminy. Co w wielu przypadkach rodzi spore wątpliwości w zakresie przekroczenia kompetencji.


Opozycja ma spore wątpliwości

Na przerwanej poniedziałkowej sesji Rady Miejskiej w Kwidzynie działo się bardzo dużo. Przewodniczący Mariusz Wesołowski musiał przekazać prowadzenie obrad swojemu zastępcy, ale najbardziej interesującym tematem była kwestia przegranych przez Miasto Kwidzyn spraw sądowych z prowadzącymi przedszkola niepubliczne.

Przy okazji tej okoliczności radni KWW Kwidzyniacy wnieśli wniosek o uzupełnienie porządku obrad, który ostatecznie został odrzucony większością 11:10 głosów.

Wniosek o wprowadzenie dodatkowego punktu obrad a dotyczącego wyjaśnienia i przedstawienia rzeczywistego stanu procedowania:

Po pierwsze – pisma z dnia 29 października 2016 r. w którym prowadzące przedszkola niepubliczne wezwały Radę Miasta do usunięcia naruszenia prawa poprzez stwierdzenie nieważności przepisów uchwały z dnia 25 lutego 2010 r. w sprawie trybu udzielenia i rozliczenia dotacji dla przedszkoli... wraz z późniejszymi zmianami.

Po drugie - po bezskutecznym wezwaniu organu do usunięcia naruszenia prawa, prowadzące przedszkola niepubliczne wniosły w dniu 9 listopada 2016 r. skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku za pośrednictwem Rady Miejskiej.

W konsekwencji WSA w Gdańsku wydał w dniu 5 lipca 2017 r. wyrok, w którym stwierdził, iż w przedmiotowej uchwale nastąpiło istotne naruszenie prawa i stwierdził nieważność par. 2 ust. 2 załącznika do zaskarżonej uchwały.

Niestety, radni o tym nie zostali poinformowani, a na podstawie posiadanych dokumentów można stwierdzić, że organ stanowiący został pominięty i zastąpiony poprzez nieuprawniony podmiot, w kwestii suwerennej decyzji Rady Miejskiej w Kwidzynie, odnośnie wezwania do usunięcia wady prawnej, jak również w kwestii odniesienia się do skargi wniesionej przez prowadzące przedszkola niepubliczne za pośrednictwem rady do WSA.

Oceń artykuł
Autor: Marek Sidor | Niedziela 9 lutego 2020 | 005 6009
Waldemar
11-02-2020, 00:54
IP: 83.20.43.192
Znaczy się miasto jest bankrutem, czekam na to jak komornik zajmie budynek Urzędu Miasta!
gapa
12-02-2020, 19:45
IP: 195.60.242.121
Fajne jaja !
Mario
13-02-2020, 22:16
IP: 89.229.215.5
Czy jest na to paragraf ?
Z
15-02-2020, 11:36
IP: 89.229.216.29
Poczekajmy na program Cela Plus
AntyPOwiec
10-03-2020, 09:04
IP: 89.229.217.3
Tak rządzą niestety. Powoli, baardzo powoli przechodzą do lamusa w złej sławie. Aż ciśnie się na usta słowo: "dziady". Do zasług tych panów warto dodać artykuł o kulisach sprzedania IP (za cenę niższą niż proponowali Amerykanie).
MAM KWIDZYNIACY PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2020 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem