Środa 12 sierpnia 2020 | Imieniny: Klary, Lecha, Hilarii

Rejestracja Zaloguj się
WŁOSKA ROBOTA
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

MMTS KWIDZYN - PIOTRKOWIANIN PIOTRKÓW TRYBUNALSKI 28:26 (12:9)

Z przeciętnego widowiska mieliśmy sporo emocji w spotkaniu w ramach 17 serii PGNiG Superligi z udziałem kwidzyniaków, którzy podejmowali zespół z Piotrkowa Trybunalskiego. Wszystko skończyło się szczęśliwie dla MMTS-u, a tak potrzebne punkty zostały w Kwidzynie – co bardzo uradowało najwierniejszych kibiców.

 

Początek należał do gospodarzy, którzy rozpoczęli grę od prowadzenia 3:1, ale już w 7 minucie goście odrobili straty (3:3). Przede wszystkim dzięki rewelacyjnej postawie Bartosza Dudka  gospodarze złapali wiatr w żagle i umiejętnie wykorzystywali szybko przeprowadzane kontry. W efekcie MMTS zdobył 5 bramek z rzędu i w 14 minucie prowadził 8:3. Taka przewaga utrzymywała się stosunkowo długo (11:6), ale niestety przyszedł moment dekoncentracji, który okupiony został niepotrzebnymi stratami. Ton wydarzeniom na parkiecie zaczęli nadawać goście. Najpierw zbliżyli się do przeciwników (11:8) a po niewykorzystanym rzucie karnym przez Nikodema Kutyłę - dorzucili swoje zdobycze i ustalili wynik pierwszej połowy 12:9.

Na początku drugiej połowy ponownie Dudek wystąpił w roli głównej i popisał się piękną paradą, ale koledzy z drużyny nie przeprowadzili skutecznej akcji a przyjezdni wykorzystali okazję i zmniejszyli przewagę. Piotrkowianie dopięli swego i w 38 minucie był już remis (12:12). Od tej pory wynik oscylował wokół remisu. W 43 minucie goście napędzili nam stracha i wyszli na dwubramkowe prowadzenie (15:17), jednak MMTS szybko odrobił straty. W 47 minucie po trafieniu Roberta Orzechowskiego to kwidzyniacy uzyskali minimalną przewagę 19:18, aby za chwilę ponownie drżeć o losy pojedynku (20:22). W naszej bramce popisywał się Krzysztof Szczecina a przyjezdni serynie robili błędy. Przyniosło to zdobyci 6 bramek po stronie miejscowych, a tylko jedno trafienie rywali (26:23). Gdy wydawało się, że możemy cieszyć się z wygranej, to goście zbliżyli się do przeciwnika na jedną bramkę. Szalę zwycięstwa na korzyść MMTS przechylił Robert Orzechowski, który po niefortunnie egzekwowanym rzucie karnym wziął na siebie ciężar zdobywania bramek i właściwie to zdecydowało o ostatecznym zwycięstwie kwidzyniaków.

 

MMTS Kwidzyn - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 28:26 (12:9)

MMTS: Szczecina, Dudek - Grzenkowicz 1, Orzechowski 4, Kryński 3, Krieger, Peret 2, Adamski 5, Biegaj 3, Guziewicz, Ossowski, Potoczny 2, Kutyła 3, Landzwojczak 4, Przytuła 1.

Karne: 2/5

Kary: 10 min. (Landzwojczak i Przytuła - po 4 min., Kriegier - 2 min.)

 

Piotrkowianin: Procho, Kot 1 - Turkowski 1, Nastaj, Surosz 4, Sobut 5, Tórz 1, Rutkowski 1, Woynowski, Iskra, Szopa 3, Gluch 1, Mastalerz 3, Swat 3, Pacześny 3, Kaźmierczak

Karne: 2/3

Kary: 6 min. (Surosz, Sobut i Kaźmierczak - po 2 min.), czerwona kartka - Adam Pacześny w 59 min.

Oceń artykuł
Autor: marco | Wtorek 17 grudnia 2019 | 000 954
MAM KWIDZYNIACY PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2020 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem