Sobota 7 grudnia 2019 | Imieniny: Marcina, Ambrożego, Agatona

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Puls Kwidzyna > Wstępniaki

SĄD SĄDEM, A SPRAWIEDLIWOŚĆ MUSI BYĆ PO NASZEJ STRONIE (WSTĘPNIAK)

Marek SidorZ ostatnich doniesień wynika, że „Sami swoi” mają wiernych zwolenników. Jakiś tam sąd orzekł, że trzeba płacić, ale co tam... Burmistrz Andrzej Krzysztofiak powiedział radnym:

Ci ludzie przedszkola prowadzili i prowadzą do dziś. Nam się wydawało wtedy, Państwu zresztą też i mnie się wydaję dziś, że wydawaliśmy te pieniądze racjonalne i nie zgodzę się z takim sformułowaniem jakie tu padało, że musimy zapłacić z  budżetu miasta ogromne pieniądze. Pieniądze rzeczywiście ogromne, ale tym Państwu nienależne”.  

W państwie prawa o tym co jest należne czy nienależne, w takich przypadkach nie decyduje organ wykonawczy gminy (czyli Pan Burmistrz)!!! Aż dziw bierze, że słowa, które wcześniej zacytowałem wypowiedział uczestnik KOD-owskich wieców, potrafiący słowo demokracja odmieniać przez wszystkie przypadki. Brrr...  

Niestety, buta rządzących naszym miastem nie pozwala skorzystać z mojej sugestii, aby doprowadzić do natychmiastowej ugody z osobami prowadzącymi przedszkola niepubliczne. Jeżeli decydenci nie pójdą po rozum do głowy, to apokalipsa nadejdzie szybciej niż wszyscy się spodziewamy. Przekonali się o tym samorządowcy w innych częściach kraju. Ponieważ problem dotyczący kwoty dotacji, jaką właściciele przedszkoli niepublicznych dostają z miasta nie jest żadną nowością. Głośny jest przykład z Chojnic, gdzie również dyrektorki przedszkoli upominały się o wyrównanie dopłat za wcześniejsze lata. Sądowe spory trwały aż 5 (słownie: pięć) lat i całą batalię wygrały przedszkola (!!!). Podobne wyroki zapadały nie tylko w apelacji gdańskiej. Orzekano je w apelacji rzeszowskiej, warszawskiej czy lubelskiej.  

Takie bezsensowne działanie osób odpowiedzialnych jest szkodliwe dla stabilnego (jak do tej pory) budżetu miasta. Przypomnę, że prawomocne wyroki dotyczące sposobu naliczania dotacji przedszkolnej w Chojnicach były poprzedzone innymi orzeczeniami sądów oraz Regionalnej Izby Obrachunkowej, która wskazywała na nieprawidłowe naliczanie dotacji. Właśnie w tym mieście zaniżano ją m.in. o czesne i wpłaty na żywność. Wynika z tego, że osią sporu nie były tylko wydatki na integrację, co sugerował tamtejszy burmistrz, lecz także nieuwzględnianie wydatków żywnościowych w podstawie naliczenia dotacji.  

Przykład Chojnic również może być sygnałem ostrzegawczym, iż przedłużanie tego „błogiego stanu” nie ma nic wspólnego z gospodarnością. W Kwidzynie pierwsza przegrana miasta z przedszkolem kosztowała jego budżet dodatkowe 75 proc. kosztów w stosunku do wysokości przedmiotu sporu i... z 550 tys. zł zrobiło się 950 tys. zł. We wspomnianych Chojnicach - samorząd przekazał np. właścicielce przedszkola „Wesołe Przedszkolaki” 108 tys. 531 zł 10 gr z tytułu zaniżonej dotacji, odsetki wyniosły 61 tys. 918 zł 96 gr, koszty sądowe - 27 tys. 443 zł 64 gr. Czyli ze 108 tys. zł zobowiązanie miasta urosło do kwoty 197 tys. zł... a to przekroczyło 80 proc. wysokości przedmiotu sporu. Chyba dodatkowych pytań nie ma???

Oceń artykuł
Autor: Marek Sidor | Niedziela 6 października 2019 | 001 1221
rodzic
09-10-2019, 15:54
IP: 83.1.105.70
A czy różnicę w dotacji a rzeczywistym kosztem utrzymania pokryły przedszkola czy każdy z rodziców? Moim zdaniem za tą różnice zapłacili rodzice lub była to wystarczająca kwota. Nie sądzę aby przedszkole dokładało do utrzymania dzieci. Co teraz przedszkole zrobi z tymi pieniędzmi odda rodzicom? Czy rodzice którzy płacili w tamtym czasie za przedszkola mają iść do sądów? Rozumiem ze ktoś coś źle policzył ale to znaczy że przepisy i prawo w tym aspekcie było źle sformułowane skoro można było interpretować to inaczej w skali kraju.
PROGNOZA POGODY KWIDZYNIACY MAM
Prawa autorskie 2010 - 2019 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem