Wtorek 20 sierpnia 2019 | Imieniny: Bernarda, Sobiesława, Samuela

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Gospodarka > Samorząd

MOŻE DWA, MOŻE TRZY MIESIĄCE...

Tyle minęło już czasu od uszkodzenia wiaduktu przy ulicy Owczej, lecz nadal nikt nie wie kiedy może zostać przywrócony ruch samochodowy na tym obiekcie. Podczas ostatniej sesji rady miasta opozycja domagała się od burmistrza informacji na ten temat. Niestety, procedury utknęły na „klęsce żywiołowej” i bliżej nieokreślonych ekspertyzach. Z materiału filmowego Kwidzyn.TV krążącego w sieci wynika, że od samego początku był to temat tabu.

 

Wiadukt został oddany do użytku w grudniu 2018 roku. Jego modernizacja pochłonęła 2,7 mln zł. Obiekt został uszkodzony podczas nawałnicy, która kilka tygodni temu przeszła przez Kwidzyn. Ulewne opady zniszczyły również nasyp pod wiaduktem. Ruch pieszy i rowerowy odbywa się bez przeszkód. Warto zwrócić uwagę, iż żaden inny obiekt na terenie miasta nie odczuł tak skutków „klęski żywiołowej”.  

Podczas ostatniej przed wakacjami sesji rady miasta, Józef Pomykacz (PiS) wnioskował o wprowadzenie do porządku obrad punktu dotyczącego informacji na temat wiaduktu. Jednak głosami koalicji PKO-SLD został on odrzucony. Zatem szukano innego sposobu na przedstawienie jakiekolwiek informacji odnośnie uszkodzonego obiektu.  

- Mieszkańcy chcą dowiedzieć się, co było przyczyną i jak długo potrwa remont. Gdy radny senior na początku kadencji przerwał posiedzenie na trzy dni, od razu zwołaliście dwie konferencje prasowe. Wiadukt nie funkcjonuje od dwóch tygodni, nikt z was nie poinformował mieszkańców - mówił Marek Sidor (KWW Kwidzyniacy).  

Wcześniej przewodniczący Mariusz Wesołowski (PKO) proponował, aby informacja taka została przekazana przez burmistrza w punkcie dotyczącym sprawozdania z jego działalności między sesjami. Ostatecznie jednak zrobił to szybciej, bowiem pytania o wiadukt kilkukrotnie powracały w trakcie obrad. Po 6,5 godzinach padło kilka zdań wyjaśnienia.  

Do Kwidzyna ma dotrzeć specjalista z Politechniki Gdańskiej, który oceni zakres zniszczeń i przygotuje ekspertyzę. Konstrukcja jest na gwarancji i wszystko wskazuje, że samorząd będzie się domagał od wykonawcy prac naprawczych. Opieszałość w uzyskaniu stosownej ekspertyzy tłumaczona jest złożonością problemu.  

- Wiadukt jest ubezpieczony, ale nie ma firmy, która ubezpiecza od klęsk żywiołowych (od normalnego użytkowania owszem). Jest również na gwarancji. Zleciliśmy badanie niezależnemu rzeczoznawcy i przed wydaniem opinii, każda informacja byłaby niesprawdzona – tłumaczył ciekawskim radnym burmistrz Andrzej Krzysztofiak. - Nie powiem dziś, czy będą to dwa miesiące czy trzy. To dopiero oceni rzeczoznawca i dopiero ta ekspertyza będzie podstawą do egzekwowania od wykonawcy warunków gwarancji.

Zrobione zdjęcia potwierdzają, że również ucierpiała konstrukcja wiaduktu

Zrobione zdjęcia potwierdzają, że również ucierpiała konstrukcja wiaduktu

Oceń artykuł
Autor: kasa | Czwartek 11 lipca 2019 | 002 1442
gapa
16-07-2019, 20:06
IP: 91.232.175.244
Nieutwardzony grunt i niespotykane opady deszczu !
Natura to natura co widać za oknem - susza !
inżynier
17-07-2019, 09:09
IP: 5.174.166.108
To jeżeli byłby utwardzony grunt, to nic by nie zrobiły niespotykane opady? Ciebie mógł Krzysztofiak wziąć za rzeczoznawcę.
KWIDZYNIACY MAM PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2019 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem