Wtorek 22 października 2019 | Imieniny: Halki, Kordiana, Kordelii

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

STRESZCZENIE KOPANEJ

W miniony weekend zakończył się piłkarski sezon 2018/2019. Swoje ostatnie mecze rozegrali III, IV i V- ligowcy. Tym samym ukształtował się zarazem skład poszczególnych rozgrywek na sezon następny – wiadomo kto awansował i kto spadł do ligi niższej.

 

IV liga


W rozgrywkach wojewódzkich, czyli tak naprawdę piątej klasie rozgrywkowej (ponieważ mamy w Polsce kolejno ekstraklasę, 1 ligę, 2 ligę, cztery 3 ligi i 4 ligę w każdym województwie) powiat kwidzyński nie miał żadnego reprezentanta. Rozgrywki te wygrała drużyna Gromu Nowy Staw, która wyprzedziła Gryf Słupsk. Ostatnia niedzielna kolejka, a zwłaszcza rezultat Wdy Lipusz, był interesujący dla... sympatyków Spójni Sadlinki. Gdyby Wda spadła z IV ligi, spowodowałoby to zarazem spadek z ligi okręgowej Spójni. Drużyna z Lipusza wygrała jednak ostatni mecz, sprawiając tym samym radość sobie i drużynie z naszego powiatu.

Swoją drogą, pomijając aspekt czysto sportowy, żadnego z naszych klubów nie stać obecnie na występy w 4 lidze. Jak powiedziała nam osoba dobrze znająca regionalne realia futbolowe, koszt takiej „zabawy” to co najmniej sto tysięcy złotych!!! Organizacja meczów, wyjazdy (liga liczyła w tym sezonie aż 19 drużyn), czasami noclegi, diety sędziów, no... i wypłaty dla zawodników – na tym poziomie nikt nie gra za darmo. Przypominamy, że mowa o piątym poziomie rozgrywkowym, gdzie na mecze przychodzi najczęściej (raptem) po kilkudziesięciu widzów! Świat powariował – a już nasza polska piłka na pewno...  

 

V liga – grupa 2

W południowej grupie ligi okręgowej mieliśmy dwóch reprezentantów – wspomnianą już Spójnię Sadlinki oraz Pogoń Prabuty. Spójni pod koniec sezonu ewidentnie „brakowało prądu”, czego efektem była klęska 0:7 z Gwiazdą Karsin (drużyna ta wygrała rozgrywki, wyprzedzając faworyzowaną Pomezanię Malbork), czy 2:10 w Nowym Dworze Gdańskim (tydzień temu). Mimo wszystko Spójnia utrzymała się w lidze, zajmując 13 miejsce na 16 drużyn. Bilans Spójni to 9 zwycięstw, 6 remisów i 15 porażek.

Ostatnia kolejka okazała się koszmarem dla Pogoni Prabuty. Porażka niebiesko-czerwonych w Starym Mieście z rezerwami Powiśla Dzierzgoń, połączona ze zwycięstwem Czarnych Przemysław z Żuławami Nowy Dwór Gdański - sprawiły, że prabucianie żegnają się z ligą! Czegoś takiego nikt się nie spodziewał, tym bardziej, że Pogoń zaczęła wiosnę znakomicie - zdobywając 19 punktów w 10 meczach. Niestety, w ostatnich pięciu wzbogaciła się tylko o jeden i na finiszu wyprzedziły ją ekipy z Przemysławia i Starego Miasta. Paradoks, że klub który jest regionalnym mocarzem (jeśli chodzi o drużyny juniorskie), cieszy się dobrą bazą materiałową i przychylnością władz, w seniorskiej piłce odstaje od klubów z małych miejscowości. Realia Prabut są jednak takie, że trudno jest zebrać większą grupę ludzi, którzy potrafiliby poważnie pograć w piłkę na amatorskim poziomie. Entuzjazm młodzieży (Pogoń miała chyba najmłodszą drużynę w lidze) nie wystarczył. Jak napisał na forum jeden z prabuckich kibiców: „W naszym mieście wszystko po kolei zdycha, teraz dotknęło to nawet piłki”. Szkoda.

Bilans Pogoni to 9 zwycięstw, 5 remisów i 16 porażek. 14 miejsce w tabeli, przed Sławkiem Borzechowo i Borowiakiem Czersk, które to drużyny razem z Pogonią spadają z V ligi.  

 

A-klasa, grupa Malbork

Tutaj grały cztery nasze drużyny: Rodło Kwidzyn, Rodło Trzciano, Wisła Korzeniewo i Relax Ryjewo. Jesienią było jeszcze Powiśle Pawlice-Rakowiec, ale po pierwszej rundzie wycofało się z rozgrywek (to zjawisko niemal powszechne w niższych polskich ligach).

Wielka radość w Ryjewie. Relax zajął drugie miejsce i awansował do ligi okręgowej!!! Żółto – zieloni wracają do okręgówki po pięciu latach i jest to awans na pewno zasłużony. Bez wielkich fajerwerków, bez wielkich pieniędzy - potrafiono w Ryjewie zbudować dobry zespół, który konsekwentnie maszerował po awans do wyższej klasy, spokojnie wyprzedając o 8 punktów konkurentów, czyli Błękitnych Stare Pole. Relax wygrał w rozgrywkach 20 spotkań, 2 zremisował i 4 przegrał (tydzień temu uległ w ostatnim meczu Madom Ostaszewo 1:2, które ostatecznie wygrały ligę).

Czwarte miejsce zajęła Wisła Korzeniewo, co jest wynikiem dobrym, ale w Korzeniewie pozostał chyba leciutki niedosyt. Bardzo ambitni wiślacy liczyli zapewne po cichu na awans. Pasjonatom z Korzeniewa ( i Kwidzyna, bo część drużyny to przecież kwidzyniacy) należą się brawa, bowiem wyprzedzili, choćby tak uznane lokalne marki jak Delta Miłoradz czy Olimpia Sztum. Wisła wygrała w rozgrywkach 16 meczów, 2 zremisowała i 8 razy schodziła z boiska pokonana.

Rodło Kwidzyn na ósmym miejscu... w siódmej lidze. To mógłby być temat na bardzo długie opowiadanie. Nie ma chyba w Polsce reprezentanta miasta takiej wielkości i jego zasobności, który grałby w piłkę na tak niskim poziomie. Przecież jeszcze dziesięć lat temu była tutaj trzecia liga, całkiem niedawno wydawało się, że będzie huczny do tej trzeciej ligi powrót, zaś kibice pamiętają jak do Kwidzyna przyjeżdżały kiedyś (i przegrywały!!!) Arka Gdynia czy Lechia Gdańsk... Rodło nie ma już jednak zamożnych sponsorów prywatnych, jakby zapomniało też o tym klubie miasto. Dzisiaj jest to amatorski klub funkcjonujący dzięki kilku pasjonatom, z najstarszym zawodnikiem który przekroczył już 50-tkę... W Kwidzynie mamy też do czynienia z paradoksem podobnym do tego prabuckiego – mimo licznych drużyn młodzieżowych (w Kwidzynie są trzy komercyjne szkółki piłkarskie) nie ma kto grać w seniorach. Powód? Kasa, a raczej jej brak. Młodzi ludzie z większego miasta - kończący wiek juniora, nie chcą grać w piłkę za darmo, nawet na siódmym poziomie rozgrywkowym. Futbol i treningi przegrywają z atrakcjami młodości. Takie są niestety realia dzisiejszego świata i polskiej piłki. Czy są jakieś perspektywy na zmianę sytuacji w Rodle Kwidzyn? Póki co, niestety nie. Przykre.

Bilans Rodła to 8 zwycięstw, 8 remisów i 10 porażek. Zółto- czarni ulokowali się na wspomnianym 8 miejscu (wśród 14 drużyn), mając 9 punktów starty do LKS Waplewo i o jeden wyprzedzając... Rodło Trzciano. Drugi reprezentant gminy Ryjewo może uznać miniony sezon za bardzo udany, rok temu zespół z Trzciana był przecież przedostatni, a dwa lata temu grał w B-klasie... Wygląda więc na to, że pozycja sportowa najstarszego klubu z terenów Powiśla (Rodło Trzciano ma bowiem jeszcze przedwojenne tradycje, o czym mało kto chyba pamięta!) stabilizuje się. Może w przyszłym roku będzie czołówka tabeli? Serdecznie tego żołto-niebieskim życzymy! Póki co, bilans tego sezonu to 9 zwycięstw, 4 remisy i 13 porażek.  

 

B-klasa

W najniższych klasach rozgrywkowych grały cztery drużyny z naszego powiatu. Najlepiej wypadł GKS Gardeja, który po kilku latach oczekiwania awansował do klasy A! Drużyna z Gardei wygrała swoje rozgrywki - wyprzedzając Pogoń Smętowo (także awans) i rezerwy Wietcisy Skarszewy. Bilans GKS-u to 20 zwycięstw, 3 remisy i 3 porażki, a także kapitalny bilans bramkowy – 111 goli strzelonych i 28 straconych! Gratulujemy awansu!

Tak na marginesie – czy ktoś mógłby wyjaśnić jak naprawdę nazywa się klub z Gardei? Bo w świadomości regionalnych kibiców piłkarskich - drużyna ta kojarzona jest pod nazwą Pogoni, pod taką bowiem nazwą funkcjonowała przez wiele lat. W przyszłym sezonie będą regionalne derby z Pogonią Prabuty. Mamy zatem na Powiślu jedną Pogoń czy też dwie?

Czwarte miejsce zajęła drużyna Powiśla Pawlice-Rakowiec, formalnie będąca rezerwami. Po wycofaniu się pierwszej drużyny z A-klasy, stała się ona jednak wizytówką klubu. Takie zawirowania nigdy nie służą dobrze, więc miejsce tuż za podium wydaje się niezłym wynikiem, na miarę obecnych możliwości. Wróble ćwierkają, że w przyszłym sezonie drużyna z Rakowca powalczy o awans... Bilans tego sezonu to 17 zwycięstw i 9 porażek. Powiśle nie uznawało kompromisów – żadnego meczu nie zremisowało!

Siódme miejsce zajął GKS Straszewo, który wygrał 13 meczów, 3 zremisował i 10 razy schodził z boiska pokonany. Jedenasta pozycja (na czternaście drużyn) dla KP Wandowo, który także całkiem sporo ligowych punktów nazbierał - 7 zwycięstw, 8 remisów i 11 porażek. W przypadku tych mniejszych klubów, gdzie gra się w piłkę tylko i wyłącznie dla pasji, w warunkach często dalekich od komfortowych, wszystkim zawodnikom należą się brawa za serce i zaangażowanie. Autor tych słów bez żadnej kokieterii przyznaje, że woli mecze najniższych lig niż oglądanie w TV gwiazdorów z Ligi Mistrzów.

Do zobaczenia w przyszłym sezonie!

Oceń artykuł
Autor: Andrzej Ochał | Środa 26 czerwca 2019 | 001 1572
as
09-07-2019, 16:03
IP: 89.229.210.115
Trzy komercyjne a nie cztery rodło też pobiera pieniądze od rodziców.
PROGNOZA POGODY KWIDZYNIACY MAM
Prawa autorskie 2010 - 2019 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem