Wtorek 20 sierpnia 2019 | Imieniny: Bernarda, Sobiesława, Samuela

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

MMTS KWIDZYN - KPR GWARDIA OPOLE 26:25 (16:12)

We wtorkowy wieczór w Kwidzynie miała miejsce pierwsza odsłona walki o brązowy medal mistrzostw Polski. Bukmacherzy w roli faworyta tego spotkania widzieli drużynę Odry Opole. Jednak to MMTS okazał się lepszy. Jedynie należy żałować, że na własne życzenie kwidzyniacy roztrwonili większą przewagę i zdołali ostatecznie pokonać rywala tylko jedną bramką.  

 

W rundzie zasadniczej gwardziści byli lepsi od naszej drużyny. W Kwidzynie wygrali 27:26, a u siebie 24:21. W tabeli fazy zasadniczej Gwardia zajęła 4 lokatę (z dorobkiem 52 punktów), a MMTS był szósty (45 punktów). W ćwierćfinale opolanie bez problemu wyeliminowali Azoty Puławy, a z kolei kwidzyniacy sprawili niespodziankę okazując się lepszymi od 3 po fazie zasadniczej Górnika Zabrze. W półfinale ekipa prowadzona przez trenera Tomasza Strząbałę nie powalczyła zbytnio z Wisłą Płock (porażka u siebie 13:25 i w Płocku 16:28). Opolanie też byli skazywani na pożarcie w starciach z Vive Kielce, ale jednak zdołali wygrać u siebie 32:31, aby w rewanżu ulec rywalowi 28:37. To krótkie podsumowanie świadczy o tym, że bukmacherzy kierowali się logiką.  

Goście po półfinałach mieli jeden dzień odpoczynku więcej od MMTS. To też mogło mieć wpływ na przebieg rywalizacji. Jednak na parkiecie wyglądało to zupełnie inaczej. Po pierwszych minutach stosunkowo wyrównanej gry przyszedł okres wspaniałej postawy kwidzyniaków. W 20 minucie gospodarze prowadzili 13:7. Praktycznie wszystko im wychodziło. Od zwartych szeregów obronnych po udane akcje ofensywne. Z przodu rządził Michał Potoczny i tradycyjnie mogliśmy liczyć na Michała Pereta. Tak to wyglądało w pierwszej połowie wtorkowego meczu. Żałować należy nieudanej próby rzutu z 7 metrów Michała Potocznego już po syrenie oznajmiającej przerwę, bo gdyby piłka nie trafiła w słupek sytuacja byłaby dla gospodarzy wprost wymarzona. A tak na tablicy pozostał wynik 16:12.  

Po powrocie z szatni to goście sprawiali wrażenie bardziej skoncentrowanych i zdeterminowanych. Gospodarze coraz częściej tracili piłkę po decyzjach czasowych sędziów, którzy swoją drogą często dawali się nabrać na teatralne gesty zawodników obu drużyn. Przewaga kwidzyniaków powoli topniała aż opolanie zbliżyli się na odległość jednego trafienia. W ostatniej minucie MMTS zdołał powiększyć ją do dwóch bramek, ale po chwili goście cieszyli się z kolejnego gola. Ostatecznie wygraliśmy 26:25 i będziemy bronili tej skromnej zaliczki w meczu rewanżowym.  

A w piątek wszystko jest możliwe, bo dwa lata temu Gwardia grała z MMTS-em w ćwierćfinale mistrzostw kraju. Wówczas kwidzyniacy w Opolu wygrali 29:24, a w naszej hali chociaż przegrali 22:25 to awansowali wówczas do półfinału.  

 

MMTS Kwidzyn - KPR Gwardia Opole 26:25 (16:12)  

 

MMTS Kwidzyn: Dudek (2/11 - 18 proc.), Szczecina (8/24 - 33 proc.) - Potoczny 9/3, Orzechowski 5, Kryński 3, Peret 3, Adamski 2, Przytuła 2, Krieger 1, Nogowski 1, Janiszewski, Landzwojczak, Netz, Ossowski, Rosiak, Szczepański.

Karne: 3/5

Kary: 6 min. (Rosiak, Krieger, Przytuła)  

 

Gwardia Opole: Malcher (3/27 - 11 proc.), Zembrzycki (1/3 - 33 proc.) - Łangowski 8, Jankowski 4, Zarzycki 4, Mauer 3/3, Lemaniak 2, Morawski 2, Tarcijonas 1, Zieniewicz 1, Klimków, Milewski, Siwak, Zadura.

Karne: 3/3

Kary: 14 min. (Łangowski - 4 min., Jankowski, Zarzycki, Tarcijonas, Klimków, Milewski - po 2 min.)

 

https://www.facebook.com/134725336593606/videos/428607931292645/

Oceń artykuł
Autor: marco | Wtorek 21 maja 2019 | 000 846
KWIDZYNIACY MAM PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2019 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem