Poniedziałek 20 maja 2019 | Imieniny: Bazylego, Bernardyna, Bronimira

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Puls Kwidzyna > Wstępniaki

STARY NIEDŹWIEDŹ MOCNO ŚPI (WSTĘPNIAK)

Marek SidorNowa kadencja rady miejskiej zaczęła się niespodziewanym wstrząsem. Pomimo upływu czasu powstały problem nie został w najmniejszym stopniu rozwiązany. Nawet mogę pokusić się o takie stwierdzenie, że jest znacznie gorzej niż było na samym początku.

Brak stanowisk wiceprzewodniczących rady dla klubów opozycyjnych jest przyczyną ciągłych kłopotów organizacyjnych. W konsekwencji warunki pracy radnych odbiegają znacznie od tych, do których byliśmy latami przyzwyczajeni. Padają kolejne rekordy długości posiedzeń a odpowiedzialne za to osoby nie wyciągają właściwych wniosków. Druga sesja obecnej kadencji trwała 7 godzin, a z kolei trzecia była o ponad dwie godziny dłuższa. Jednak trudno będzie poprawić wynik ostatniego posiedzenia, bo radni skończyli obrady po 12 godzinach.

Za każdym razem kwidzyńscy rajcy marnują czas na ustaleniu porządku obrad (bariera dwóch godzin to jakiś żart). Gdyby przewodniczący rady miał wsparcie w wiceprzewodniczących z poszczególnych klubów, to tak ważne sprawy ustalone by były przed sesjami i nie budziły niepotrzebnych emocji. Tak to z powodzeniem funkcjonowało w poprzednich latach i aż dziw bierze, że ktoś wpadł na pomysł reglamentowania tak ważnych stanowisk.

W następstwie tego nastąpiła silna polaryzacja sceny a rządzący robią wszystko, aby utrzeć nosa niesfornej opozycji. Wzorce czerpane są z najgorszej politycznej półki i budzą podobne emocje. Według mnie nie ma tu (wbrew pozorom) ani wygranych, ani przegranych. Radni zamiast skupić się na efektywnej robocie na rzecz mieszkańców... muszą zabiegać o swój elementarny warsztat pracy.

Może ktoś przyjdzie po rozum do głowy i w końcu zainicjuje partnerskie rozmowy. Nie może być bowiem tak, że krucha większość (11:10) narzuca reszcie zupełnie irracjonalne rozwiązania i nie przyjmuje żadnej merytorycznej argumentacji. Najskrajniejszym przejawem takiego postępowania jest wiedza jaką powinni wynieść i wykorzystać radni PKO-SLD ze szkolenia zorganizowanego przez Pana Przewodniczącego Rady. Chyba, że Sebastian Gajewski - doktor nauk prawnych, zajmujący się prawem i postępowaniem administracyjnym oraz sądowoadministracyjnym, prowadzący zajęcia z prawa i postępowania administracyjnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, autor kilkudziesięciu publikacji z tego zakresu – jest ze swoim doświadczeniem i wiedzą zbyt słabym autorytetem. Jeżeli tak, to koalicja rządząca Kwidzynem zbliżyła się do idealnego wzorca zamordyzmu.

Oceń artykuł
Autor: Marek Sidor | Poniedziałek 15 kwietnia 2019 | 003 1234
gapa
18-04-2019, 12:13
IP: 91.232.175.244
Proszą pana redaktora a jak to większością wygrał PiS w 2015r. , ok. 39 % głosujących, a że metody liczenia głosów są do Sejmu jakie są i posłowie z PiS mają większość i my Naród zły albo godzimy się , albo nie !
Jeden głos przewagi to też większość !
Marek Sidor
18-04-2019, 12:19
IP: 77.255.44.242
Większość nie musi wprowadzać zamordyzmu. I na tym trzeba się skupić, aby zrozumieć rolę samorządu lokalnego.
gapa
18-04-2019, 16:47
IP: 91.232.175.244
Tu akurat się z Panem zgadzam w 100%, ale jest małe ale ,np. działanie PiS w skali rządzenia RP !
Jak na redaktora to słowa zamordyzm mi nie pasuje ,
Pozdrawiam
KWIDZYNIACY MAM PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2019 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem