Poniedziałek 17 czerwca 2019 | Imieniny: Laury, Alberta, Marcjana

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Gospodarka > Samorząd

„RĘCZNE STEROWANIE I AROGANCJA”

Powracamy do trzeciej sesji nowej kadencji rady miasta, w trakcie której zgłoszony został wniosek radnych opozycji o odwołanie z funkcji przewodniczącego Mariusza Wesołowskiego. Według wnioskodawców, chcieli w ten sposób zmobilizować koalicję PKO-SLD do refleksji nad uprawianym przez nich aroganckim stylem rządzenia.

 

Do momentu głosowania nad wnioskiem obrady prowadzone będą przez wiceprzewodniczącego Piotra Wilka (SLD), który dał się też poznać z dyktatorskich zapędów. W momencie dyskusji nad skargą mieszkanki na działalność Burmistrza Miasta Kwidzyna – nie dopuścił do głosu w trybie formalnym szefa klubu Kwidzyniacy – Marka Sidora i pomimo stanowczego protestu, przeszedł do głosowania. W ramach retorsji radni opozycji nie wzięli udziału w głosowaniu nad przedmiotową uchwałą.

Temat ręcznego sterowania pracami rady przewijał się wielokrotnie, ale najdobitniej wypowiedziała się na ten temat radna Justyna Kozłowska (PiS) w wygłoszonym przez siebie oświadczeniu:

Na ostatniej sesji Rady Miasta 31 stycznia 2019 roku, dokonano wyborów składów komisji stałych Rady Miasta Kwidzyna. Doszło do bezprecedensowego sposobu ustalania składu tych komisji. Liberalno-lewicowa większość radnych koalicji PKO-SLD postanowiła pozbawić radnych klubów opozycyjnych możliwości pracy w komisjach, do których zgłosili oni akces - DOKONUJĄC SELEKCJI WEDŁUG TYLKO SOBIE ZNANEGO KLUCZA.

Obrona swoich politycznych wpływów dla radnych Powiślańskiej Koalicji Obywateli i Sojuszu Lewicy Demokratycznej okazuje się ważniejsza niż często deklarowana przez nich „samorządowość”.

Radni klubów opozycyjnych Prawa i Sprawiedliwości oraz Kwidzyniaków poparli wszystkich bez wyjątku kandydatów do komisji Rady Miasta, zgodnie z ich deklaracjami, wychodząc z założenia, że radni zgłaszają chęć pracy w komisjach kierując się swoimi kwalifikacjami, doświadczeniem zawodowym oraz zainteresowaniami.

Ograniczanie aktywności radnych opozycji tylko z powodu, który w czasie „nocnej zmiany” w 1992 roku Donald Tusk opisał słowami: „ale panowie policzmy głosy” jest przenoszeniem najgorszych politycznych wzorców na szczebel samorządowy.

Stało się, i od tego momentu radni PKO i SLD już nigdy nie będą mogli o sobie mówić „samorządowcy”! Staliście się graczami politycznymi, skupionymi na utrzymaniu pełni władzy, mając zaledwie jednomandatową większość. Robicie to, i będziecie to robili - naruszając wszelkie standardy demokratyczne, zaczynając od łamania praw mniejszości.

Podczas wyborów składów komisji na poprzedniej sesji doszło po raz kolejny do aktu złamania tych standardów. § 50 p. 1 Regulaminu Rady Miejskiej w Kwidzynie, stanowi, że: „Każdy radny ma obowiązek uczestniczenia w pracach co najmniej dwóch stałych komisji”. Pomimo, że zgłosiłam chęć uczestniczenia w pracach trzech komisji stałych, głosami radnych koalicji PKO – SLD stało się niemożliwe wypełnienie przeze mnie tego obowiązku.

To sytuacja bez precedensu w historii kwidzyńskiego samorządu. Wasze zacietrzewienie i ostentacyjnie okazywana nonszalancja wobec radnych opozycji, stosowana przez was polityczna przemoc wobec mniejszości, to podręcznikowe świadectwo Waszej kultury politycznej.

Nie oczekuję naprawienia celowo, przecież przez Was, wykreowanej sytuacji. Przedstawiam to oświadczenie jako wyraz mojego protestu wobec bezprecedensowego w historii tego samorządu łamania zwyczajowo przyjętych reguł postępowania, naruszania praw mniejszości oraz ręcznego sterowania i arogancji rządzących.

 

Uchwała tylko dla rewizyjnej

Kontrowersje wzbudziło też wprowadzenie do porządku obrad uchwały w sprawie zatwierdzenia planu pracy Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Kwidzynie na rok 2019. Taką propozycję zgłosił radny Zdzisław Wiśniewski (SLD), ale z kolei radny Sebastian Kasztelan (Kwidzyniacy) zwrócił uwagę, że konsekwentnie stosując kryteria narzucone przez przewodniczącego Mariusza Wesołowskiego (z poprzedniej sesji) ten wniosek nie powinien być w ogóle rozpatrywany na bieżącym posiedzeniu. Niezbyt szczęśliwie w sukurs przyszedł burmistrz Andrzej Krzysztofiak, który z kolei zakwalifikował podjęcie uchwały w sprawie komisji rewizyjnej do punktu „Przedłożenie planów pracy komisji stałych Rady Miejskiej na rok 2019”, które wszystkie (poza szczególnie rewizyjną) nie są przyjmowane w trybie uchwały.

Z kolei szef klubu PKO – radny Roman Bera przyznał, że (według jego stanu wiedzy) projekt planu pracy komisji rewizyjnej przygotowany został przez burmistrza i dlatego nie wymaga nadzwyczajnej procedury przewidzianej dla radnych. To wzbudziło uzasadnioną radość radnych opozycji.

- Organ kontrolowany przygotowujący autonomiczny program pracy komisji rewizyjnej, która ma ten organ kontrolować? Przecież to wszystko przybiera tragikomiczną postać – tak podsumował takie rozumowanie radny Sebastian Kasztelan.

Oceń artykuł
Autor: kasa | Piątek 22 marca 2019 | 001 1107
Look for
31-03-2019, 18:12
IP: 89.229.216.29
A co z aferą z udziałem radnych przy organizacji "Wieczornych nastrojów" wykrytą przez Komisję Rewizyjną w poprzedniej kadencji?
KWIDZYNIACY MAM PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2019 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem