Poniedziałek 16 września 2019 | Imieniny: Edyty, Kornela, Kamili

Rejestracja Zaloguj się
Festiwal Smaków
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

HUBERT PERET ROZPOCZĄŁ MECZ, A MICHAŁ ZAKOŃCZYŁ

Piątkowe spotkanie rozpoczął rzut honorowy w wykonaniu małego syna Michała Pereta. Reżyser czuwał nad wszystkim i przygotował kibicom na finał emocjonującego pojedynku ostatnią akcję meczu, kiedy to najważniejszą bramkę zdobył tata – Peret. Cała widownia oszalała i w podzięce skandowała imię i nazwisko bohatera wieczoru.

 

Mało kto stawiał na zwycięstwo kwidzyniaków w meczu z Górnikiem. Odstraszały też stawki bukmacherskie, lecz sport ma swoje uroki. Mecz rozpoczęła ładna bramka Iso Sluijtersa. Goście w obronie grali w systemie 5-1, starając się wyłączyć rozgrywających zespołu (przede wszystkim Michała Potocznego). W 10 minucie zabrzanie prowadzili trzema bramkami (2:5). Od tej pory gospodarze zmienili taktykę a Robert Orzechowski był sprawcą zniwelowania przewagi przeciwnika. Zaraz kontrę wykorzystał Adrian Nogowski, a na tablicy pojawił remis. W 13 minucie MMTS wyszedł pierwszy raz na prowadzenie. Spora też w tym zasługa Bartosza Dudka.

W bramce gości popisywał się Mateusz Kornecki, który odbił kilka rzutów gospodarzy. Doskonale wyczuł okazję i podał piłkę przez całe boisko do Jana Czuwary a ten bezlitośnie wykorzystał okazję i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie (12:13). Kwidzyniacy w ostatniej sekundzie pierwszej połowy zdołali odpowiedzieć i na przerwę oba zespoły schodziły z wynikiem 13:13.

Druga część spotkania zaczęła się od trzeciej kary dla Michała Adamuszka i w rezultacie czerwonej kartki. Nadszedł czas na wyrównany okres gry - żadna z drużyn nie potrafiła uzyskać większej przewagi. Kiedy na tablicy pojawił się wynik 19:16 a za chwilę 20:17 to wszystko wskazywało na wygraną kwidzyniaków. Jednak w 52 minucie już był remis, ale 2 minuty później gospodarze powrócili do wcześniejszej przewagi. Bramkę kontaktową z rzutu karnego zdobył Iso Sluijters. W samej końcówce goście zaczęli grać szeroko i bardzo odważnie. Nerwowo zrobiło się po wywalczeniu przez Pereta rzutu karnego, którego nie wykorzystał Potoczny. Przyjezdni przeprowadzili szybki kontratak, który dał im remis (26:26). Pozostało 8 sekund i kiedy wszyscy myśleli o serii rzutów karnych, to Michał Peret zachował najwięcej zimnej krwi – widząc opuszczoną bramkę przeciwników skierował piłkę z połowy boiska, która ugrzęzła w siatce a kibiców doprowadziła do wybuchu radości.

 

MMTS Kwidzyn – NMC Górnik Zabrze 27:26 (13:13)  

MMTS Kwidzyn: Dudek, – Adamski 6, Nogowski 5, Peret 5, Orzechowski 3, Potoczny 3, Krieger 2, Guziewicz 1, Kryński 1, Przytuła 1, Ossowski, Rosiak.  

Karne: 1/2  

Kary: 8 min. (Krieger, Adamski, Peret, Potoczny)    

NMC Górnik Zabrze: Galia, Kornecki – Sluijters 8, Daćko 5, Czuwara 4, Adamuszek 3, Tomczak 3/2, Sićko 2, Buszkow 1, Gliński, Gogola, Kubała, Tatarincew.  

Karne: 8/9  

Kary: 10 min. (Adamuszek 3., Czuwara, Tatarincew), czerwona kartka: Adamuszek (31 min., z gradacji)

Oceń artykuł
Autor: marco | Piątek 15 lutego 2019 | 000 726
KWIDZYNIACY MAM PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2019 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem