Środa 21 sierpnia 2019 | Imieniny: Joanny, Kazimiery, Wiktorii

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Puls Kwidzyna > Wstępniaki

REGULAMIN? A MOŻE KARTA ROWEROWA? (WSTĘPNIAK)

Marek SidorW dniu 11 grudnia 2018 r. podczas konferencji prasowej wypowiedziałem takie słowa: „Wcześniej czy później dowiemy się - jaki jest stan demokracji w naszym mieście”. I muszę przyznać, że miałem na myśli ewentualne rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody Pomorskiego, którego do chwili obecnej się nie doczekaliśmy. Jednak przyszedł sygnał z zupełnie innej strony, który oprócz „przyklepania” całego pakietu uchwał zawiera również stwierdzenie druzgocące dla naszego samorządu.  

Przypomnę, że radni opozycji złożyli wniosek do Wojewody Pomorskiego i Regionalnej Izby Obrachunkowej o stwierdzenie nieważności uchwał Rady Miejskiej w Kwidzynie podjętych w dniu 6 grudnia 2018 r. W odpowiedzi RIO poinformowała, że owszem dokonała sprawdzenia uchwał w zakresie spraw finansowych, lecz przy tym nie opierała się na istniejącym Regulaminie Rady Miejskiej w Kwidzynie, bowiem nie uznaje jego za akt prawa miejscowego (brak ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Pomorskiego). Co jest równoznaczne z tym, że tak ważna dla funkcjonowania organu stanowiącego uchwała jest sprzeczna z prawem i nieważna (art. 91 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym). Brrr…  

Mamy więc ewidentną fikcję w naszych wewnętrznych unormowaniach. Potwierdza to dalej uzasadnienie RIO: „Zważywszy zatem, że uchwała (…) w sprawie uchwalenia Regulaminu Rady Miejskiej w Kwidzynie nie stanowi aktu prawa miejscowego, ewentualne nawet podjęcie w dniu 6 grudnia 2018 r. uchwał Rady Miejskiej w Kwidzynie w sprawach finansowych z naruszeniem postanowień tego regulaminu, nie może skutkować stwierdzeniem nieważności tych uchwał”. Niejako koło procedur zostało zamknięte, ale tak tylko wygląda to na pierwszy rzut oka.  

Ta kuriozalna sytuacja trwa całymi latami i dopiero bieżący spór kompetencyjny unaocznił, że kwidzyński samorząd ma problem ze stosowaniem własnych unormowań. To z inicjatywy rządzących pojawił się regulaminowy zapis: „Na wniosek radnych lub z własnej inicjatywy Przewodniczący obrad może postanowić o przerwaniu obrad sesji i kontynuowaniu obrad w innym wyznaczonym terminie, na kolejnym posiedzeniu tej samej sesji”. Teraz RIO przyjmuje, że to nie jest przepis prawa powszechnie obowiązującego. Szkoda, że w ramach wcześniejszych działań nadzorczych (i to bardzo licznych) nie wytknięto tak istotnego mankamentu.  

Zatem, nieprzypadkowo podczas poniedziałkowej (28 stycznia br.) konferencji prasowej (poświęconej stanowisku RIO), przedstawiciele PKO ominęli całkowicie fragment uzasadnienia mówiący o braku ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Pomorskiego, bo nie ma czym się chwalić... Zresztą to nie pierwsza nieścisłość przy przedstawianiu przez rządzących istoty sporu. Radny Roman Bera z wielkim pietyzmem rozprawia o różnych wyrokach „w sprawie głosowania na siebie”, ale jeszcze nigdy nie przywołał „Postępowania w sprawach etyki radnego” przyjętego przez rajców kwidzyńskich uchwałą z dnia 26.06.2008 r., ponieważ znalazł się tam zapis, który rozszerzał ograniczenie w głosowaniu ponad normę powszechnie obowiązującą. Przecież głupio się przyznać, że to tutaj... w Kwidzynie stworzono zasadę bezinteresowności: „Radny nie powinien brać udziału w głosowaniu, jeżeli dotyczy to jego interesu prawnego lub faktycznego”.  

Dostanie się teraz radnemu Franciszkowi Galickiemu, że upominał się o przestrzeganie regulaminów, które w ocenie organu nadzorczego nie mają odpowiedniej mocy prawnej. Wszystkiemu winna jest opozycja i niezbyt przyjemna aura.

Oceń artykuł
Autor: Marek Sidor | Niedziela 3 lutego 2019 | 001 2062
wyborca
07-02-2019, 20:38
IP: 83.21.16.226
Z Galickiego zrobił pan pośmiewisko choć i tak on sam ledwo potrafi sklecić logiczne zdanie
KWIDZYNIACY MAM PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2019 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem