Poniedziałek 10 grudnia 2018 | Imieniny: Danieli, Julii, Eulalii
3°C WIATR:
14ms
08:50 16:23

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
WIRTUALNA WYCIECZKA PO KWIDZYNIE - panoramiczne zdjęcia - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

MMTS ZAKOŃCZYŁ PIERWSZĄ RUNDĘ NA 6 MIEJSCU

W rozegranym awansem meczu 12 serii PGNiG Superligi Azoty Puławy wygrały we własnej hali z MMTS Kwidzyn 26:17. W drugiej połowie miejscowi stracili zaledwie pięć bramek. Po udanym występie kwidzyniaków przeciwko Orlenowi był to bez wątpienia zimny prysznic.

 

Początek meczu układał się po naszej myśli. W bramce Krzysztof Szczecina zaliczał kolejne udane interwencje, a w ataku brylował Robert Orzechowski. To ten zawodnik w 17 minucie wyprowadził MMTS na prowadzenie 5:7, a już za chwilę (po rzucie Kacpra Adamskiego), kwidzyniacy cieszyli się z większej przewagi (6:9). Jednak to były szczyty możliwości naszej drużyny, bo puławianie zaczęli odrabiać straty i jeszcze przed zejściem na przerwę doprowadzili do remisu (12:12).

W pierwszej akcji po wznowieniu miejscowi osiągnęli upragnione prowadzenie. Goście popełniali proste błędy i otrzymali wykluczenie, co skrupulatnie wykorzystali puławianie i już w 34 minucie prowadzili 15:12. Kwidzyniacy coraz gorzej spisywali się w ataku pozycyjnym i nawet grając z podwójną przewagą nie potrafili pokonać bramkarza gospodarzy. Doszła do tego słaba skuteczność w egzekwowaniu rzutów karnych. Drugą połowę puławianie wygrali 14:5 a cały mecz 26:17.  

 

Azoty Puławy – MMTS Kwidzyn 26:17 (12:12)  

Azoty Puławy: Bogdanow 1, Koszowy – Podsiadło 6, Panic 5, Kasprzak 3, Łyżwa 3, Masłowski 2, Rogulski 2, Skrabania 2, Gumiński 1, Titow 1, Grzelak, Prce, Seroka, Kaleb.

Kary: 8 min.  

 

MMTS Kwidzyn: Szczecina, Dudek – Orzechowski 5, Potoczny 4, Adamski 3, Peret 2, Grzenkowicz 1, Krieger 1, Nogowski 1, Ossowski, Przytuła, Rosiak, Kryński.

Kary: 2 min.  

W meczu kończącym pierwszą rundę kwidzyniacy wygrali u siebie z Energa MKS Kalisz 24:21. W ten sposób goście poznali smak dziesiątej w tym sezonie porażki. Jednak trzeba im przyznać, że łatwo skóry nie oddali. MMTS powrócił na 6 pozycję w ligowej tabeli.

 

Początek spotkania był bardzo wyrównany, ale jednocześnie najbardziej zacięty. Okrasą były spektakularne interwencje bramkarzy (po naszej stronie ponownie Bartosz Dudek), ale spodobać się musiały rzuty Roberta Orzechowskiego. Pomiędzy 11 a 20 minutą gospodarze zdobyli pięć bramek (w tym trzy wspomnianego byłego reprezentanta Polski), a gościom ani razu nie udało się posłać piłki do siatki. To był decydujący moment o losach niedzielnej rywalizacji szczypiornistów. Dzięki temu kwidzyniacy uzyskali znaczną przewagę (10:5) i w dalszej części meczu całą taktykę podporządkowali obronie prowadzenia. Co prawda przyjezdni czasami zbliżali się na 2-3 gole, a w 41 minucie byli już bardzo bliscy remisu (16:15), lecz były to szczyty ich możliwości. Na uwagę zasługuje dobra dyspozycja Arkadiusza Ossowskiego, który zaliczył 100 proc. skuteczność rzutową. Trzy minuty przed końcem MMTS prowadził 23:19 i z podobną przewagą zakończył tę raczej wyrównaną rywalizację (24:21).    

 

MMTS Kwidzyn – Energa MKS Kalisz 24:21 (12:9)  

MMTS Kwidzyn: Dudek, Szczecina – Orzechowski 6, Ossowski 5, Kryński 4, Peret 4, Adamski 3, Krieger 1, Nogowski 1, Landzwojczak, Potoczny, Przytuła, Rosiak, Szczepański.

Kary: 6. min.  

 

Energa MKS Kalisz: Padasinow, Zakreta – Krycki 5, Pilitowski 5, Szpera 4, Bałwas 2, Kniaziew 2, Czerwiński 1, Drej 1, Misiejuk 1, Bożek, Grozdek, Klopsteg.

Kary: 12. min. (czerwona Krzysztof Misiejuk - gradacja kar)

Oceń artykuł
Autor: oprac. eska | Poniedziałek 3 grudnia 2018 | 000 190
PROGNOZA POGODY KWIDZYNIACY MAM
Prawa autorskie 2010 - 2018 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem