Poniedziałek 10 grudnia 2018 | Imieniny: Danieli, Julii, Eulalii
3°C WIATR:
14ms
08:50 16:23

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
WIRTUALNA WYCIECZKA PO KWIDZYNIE - panoramiczne zdjęcia - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

MMTS KWIDZYN - ORLEN WISŁA PŁOCK 21:21 (10:10), PO KARNYCH 3:4

Mieliśmy emocje w kwidzyńskim spotkaniu 11 serii PGNiG Superligi. MMTS postawił się wicemistrzowi Polski i doprowadził do wyłonienia zwycięzcy w rzutach karnych. Dla nas bohaterem tego pojedynku był Bartosz Dudek, który dla przyjezdnych był ciężką przeszkodą do pokonania. Szkoda, że kwidzyniacy nie potrafili udaremnić w ostatnich ułamkach sekundy pierwszej połowy zdobycia przez płocczan bramki, bo być może weszliby w zupełnie innym stylu do rywalizacji w drugiej części meczu.   

 

Po ciężkim, ale zwycięskim meczu w Lidze Mistrzów Orlen Wisła miała bez problemu zdobyć  kolejne ligowe punkty, ale gospodarze zwietrzyli okazję i o mały włos ten plan by wypalił. Ku zaskoczeniu kibiców drużyny bardzo szybko rozgrywały piłkę, co spowodowało dość dużą ilość błędów. W 5 minucie na tablicy mieliśmy rezultat 2:2. W naszej bramce cuda wyczyniał Bartosz Dudek, którego kibice co chwilę nagradzali gromkimi okrzykami. Po kwadransie gry MMTS prowadził 7:5, ale błyskawiczne kontry gości doprowadziły do remisu. Kwidzyńscy kibice żałują ostatniej akcji gospodarzy w pierwszej połowie, kiedy to w odstępie trzech sekund udało się zawiązać efektowną akcję zakończoną bramką, lecz przejęcie piłki przez przyjezdnych uwieńczone zostało rzutem do pustej bramki (10:10).  

Druga odsłona zaczęła się tragicznie dla kwidzyniaków. Gospodarze bezmyślnie rozgrywali piłkę w ataku pozycyjnym a sędziowie często oznajmiali grę na czas. W takiej sytuacji  Adam Borbely miał ułatwione zadanie i bardzo poprawił swoje statystyki. Przez 11 minut MMTS zdobył zaledwie jednego gola (i to z rzutu karnego). Wszystko wskazywało na to, że jest już po zawodach. Trener Tomasz Strząbała wziął czas a jego podopieczni wreszcie zdobyli bramkę z gry i przystąpili do odrabiania strat. W 48 minucie znów mieliśmy remis (16:16), ale po chwili przyjezdni uzyskali pod rząd trzy gole (16:19). Wtedy nadszedł czas na Krzysztofa Szczecinę, który pozazdrościł koledze wspaniałego występu i bardzo skutecznie odbijał piłki. W 58 minucie Michał Potoczny doprowadził do upragnionego remisu (20:20). Ostatnie dwie minuty mogły definitywnie rozstrzygnąć losy sobotniego pojedynku, ale ta sztuka nie udała się ani jednym ani drugim.  

Zatem o zwycięstwie musiały rozstrzygnąć rzuty karne. W nich gorzej wypadli kwidzyniacy, Najpierw nie był skuteczny Michał Daszek a po naszej stronie Kacper Adamski. O wszystkim zdecydował obroniony rzut Adriana Nogowskiego. Ważne jest, że dzięki postawie swoich zawodników MMTS zdołał urwać jeden punkt wicemistrzowi Polski.

 

MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 21:21 (10:10), po karnych 3:4

MMTS Kwidzyn: Dudek, Szczecina - Adamski 5, Peret 4, Potoczny 3/2, Przytuła 3, Kryński 2, Krieger 1, Nogowski 1, Rosiak 1, Szczepański 1, Janiszewski, Orzechowski, Ossowski

Karne: 2/4

Kary: 8 min. (Krieger - 4 min., Potoczny, Przytuła - 2 min.)

Orlen Wisła Płock: Borbely, Morawski (0/1) - Mlakar 4, Racotea 4, Daszek 3/1, Mihić 3, Moya 2, Sulić 2, Zdrahala 2, Źabić 1, Góralski, Krajewski, Tarabochia, de Toledo, Obradović, Krajewski

Karne: 1/2

Kary: 6 min. (Obradović, Źabić, de Toledo)

Oceń artykuł
Autor: marco | Niedziela 18 listopada 2018 | 000 426
PROGNOZA POGODY KWIDZYNIACY MAM
Prawa autorskie 2010 - 2018 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem