Sobota 15 grudnia 2018 | Imieniny: Niny, Celiny, Krystiany
-2°C WIATR:
11ms
08:55 16:23

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
WIRTUALNA WYCIECZKA PO KWIDZYNIE - panoramiczne zdjęcia - KLIKNIJ TUTAJ

Gospodarka > Samorząd

WINDY PRZY ABSOLUTORIUM

Po raz ostatni w kończącej się kadencji kwidzyńskiego samorządu mieliśmy okazję obserwować debatę absolutoryjną podczas czerwcowej sesji rady miasta. Burmistrz Andrzej Krzysztofiak (PO) wyszedł z niej obronną ręką, ale 7 radnych (z obecnych 19) nie głosowało za przyjęciem sprawozdania z wykonania budżetu miasta Kwidzyna za rok 2017 i tym samym nie było za udzieleniem burmistrzowi absolutorium.

 

Różne pozy na jednej sesji

 

Instytucja absolutorium jest związana z realizacją przez radę gminy funkcji kontrolnej w zakresie wykonania budżetu przez organ wykonawczy (burmistrza). Przedmiotem oceny jest prawidłowość prowadzenia gospodarki finansowej w ramach przyjętego budżetu, a szczególnie stan zrealizowanych wydatków i dochodów budżetowych w stosunku do wielkości zaplanowanych. Jednocześnie w swoich ocenach radni nie ograniczają się do kryterium legalności działania organu wykonawczego, równie istotne są bowiem kryteria celowości, rzetelności i gospodarności. I szczególnie te kryteria zostały poddane zmasowanej krytyce radnych KWW Kwidzyniacy i niezależnego radnego – Romana Szałapskiego. Co również znalazło odzwierciedlenie w głosowaniu, bo wspomniana piątka głosowała przeciwko udzieleniu burmistrzowi absolutorium.  

 

Pozytywne opinie RIO i komisji rewizyjnej

Zanim to jednak nastąpiło mieliśmy całą procedurę absolutoryjną, która okazała się formalnością. Praktyka wskazuje, że nie jest łatwo nie udzielić absolutorium burmistrzowi, jeżeli komisja rewizyjna jest zdominowana przez ludzi jego ugrupowania, ponieważ nawet gdyby zaistniały jakieś uchybienia w sprawozdawczości to i tak większość może nie dopuścić do negatywnej opinii. I w konsekwencji przedstawią swoje stanowisko formułując opinie pozytywną. Tak też i było w bieżącym procedowaniu. Warto w tym miejscu dodać, że trzech radnych komisji rewizyjnej głosowało przeciw przyjęciu absolutorium, a zaledwie jednym głosem więcej, to absolutorium uzyskało akceptację.  

 

W tle „afera windowa”

Zatem najciekawsza okazała się sama dyskusja, gdzie prym wiedli radni KWW Kwidzyniacy i Roman Szałapski, który dołożył przy (jak to sam określił) „aferze windowej”. Sprawą urządzeń przy kładce kolejowej zajęła się również komisja rewizyjna, ale nie zdołała przed wakacjami wypracować żadnego stanowiska, bo na pierwszym posiedzeniu zabrakło podległego burmistrzowi pracownika, który odegrał kluczową rolę w przeprowadzonym przetargu. Roman Szałapski jest pewien, że pierwotnie przedmiotem przetargu miały być windy a nie platformy. Zapisy SIWZ (specyfikacji zamówienia) w „cudowny sposób” zamieniły windy o napędzie pionowym na platformy o napędzie śrubowym. Ponadto zwrócił uwagę, że zastosowane rozwiązanie jest „wyrzuceniem niespełna 400 000 złotych w błoto”, bowiem usytuowane przy kładce urządzenia nie spełniają wymaganej i oczekiwanej roli. Tego typu urządzenia są stosowane głównie wewnątrz budynków i w prywatnych mieszkaniach dla ułatwienia przemieszczania się osób niepełnosprawnych na wózkach. Podobne urządzenia w całej Polsce są obecnie demontowane i zastępowane windami.

W efekcie będzie tak, jak dodaje R. Szałapski, że mieszkańcy naszego grodu nie nacieszą się tym rozwiązaniem. Już rozpoczął się de facto spór z wykonawcą, bo jak można było przewidzieć platformy (zamiast typowych wind) psują się permanentnie i psuć się będą. Teraz będą demontowane, potem znowu, po wyrzuceniu kolejnych 40 000 złotych montowane aż w końcu i tak będą zamienione na windy, które w obecnej technologii są niemal bezawaryjne, szybkie, przestronne, nowoczesne i proste w obsłudze.    

Z kolei Zbigniew Drelich i Sebastian Kasztelan (obaj KWW Kwidzyniacy) wytknęli burmistrzowi, że hamulcem rozwoju Kwidzyna jest brak mieszkań.

- TBS buduje 71 mieszkań na terenie starówki, ale te wszystkie mieszkania nie są przeznaczone na wynajem tylko do sprzedaży. Z ogłoszeń zamieszczonych przez TBS jednoznacznie wynika, że mieszkania te budowane są z myślą o sprzedaży na zasadach rynkowych. I tak, przykładowo za mieszkanie dwupokojowe z aneksem o powierzchni 56,59 m2 trzeba zapłacić 245 548,80 zł (tj. w zaokrągleniu 4 340 zł/m2). Ta cena metra kwadratowego nie jest przystępną ceną, to nie jest oferta dla osób średniozamożnych. Główną misją TBS-u jest budowa budynków wielorodzinnych z mieszkaniami na wynajem, a tymczasem zauważyć należy, że spółka ostatni taki budynek w Kwidzynie wybudowała przy ulicy Toruńskiej 30 w 2006 roku. A więc 12 lat temu!!! - punktował Sebastian Kasztelan.  

Sebastian Kasztelan pytał Andrzeja Krzysztofiaka - czy podejmował jakieś działania, w celu zwiększenia wpływu do budżetu miasta z tytułu udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych? Po mało konkretnej odpowiedzi burmistrza powiedział:

- Panie Burmistrzu nie zrobił Pan w tej sprawie niestety nic, żeby zwiększyć wpływy do budżetu z tytułu udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych. Należy pamiętać, że prawie 38 procent podatku płaconego przez mieszkańców do urzędu skarbowego wraca do gminy, która została wskazana jako miejsce zamieszkania i nie jest to w żaden sposób powiązane z meldunkiem. Rolą samorządu jest uświadomienie i zachęcenie do składania zeznań w miejscu zamieszkania, pokazanie zalet takiego działania. Aby płacić podatki w Kwidzynie, nie trzeba być tutaj zameldowanym.  

Na zakończenie dyskusji kluby przedstawiły swoje stanowisko. Ponieważ w radzie funkcjonują tylko dwa kluby (PO i KWW Kwidzyniacy), których jeden realizuje swoją politykę rozwoju miasta a drugi recenzuje te poczynania, to poprzestajemy na publikacji w całości stanowiska KWW Kwidzyniacy przedstawionego przez Marka Sidora (przewodniczącego klubu).  

 

Ciekawe głosowania

Pomimo odbytej dyskusji okazało się, że tzw. opozycja nie posiada wspólnego zdania. Co objawiło się w samym głosowaniu. Na obecnych podczas obrad 19 radnych, za udzieleniem absolutorium głosowało 11 radnych z PO, jeden z SLD. Przeciwko było 5 radnych KWW Kwidzyniacy i niezależny Roman Szałapski. Ku zaskoczeniu wstrzymali się Józef Pomykacz (PiS) i Lidia Bielawska (JK).  

Za to po raz pierwszy w historii naszego miejskiego samorządu uchwała została podjęta dzięki zaledwie jednemu radnemu. Mogło się tak stać, ponieważ nikt z pozostałych radnych nie głosował za ustaleniem miesięcznego wynagrodzenia Burmistrza Miasta Kwidzyna (wszyscy się wstrzymali). Jedyny radny PiS (Józef Pomykacz) głosując za doprowadził do utraty mocy uchwały z 18 grudnia 2014 r. Według nowej regulacji Andrzej Krzysztofiak otrzyma wynagrodzenie zasadnicze w wys. 4 800 zł, dodatek funkcyjny w wys. 2 100 zł, dodatek specjalny w wys. 2 760 zł i dodatek za wysługę lat w wys. 960 zł.

 

STANOWISKO  

Klubu Radnych KWW KWIDZYNIACY 
w sprawie udzielenia Burmistrzowi Miasta Kwidzyna absolutorium z tytułu wykonania budżetu za rok 2017.      

Panie Przewodniczący,
 Wysoka Rado, Panie Burmistrzu,
 

Klub Radnych KWW KWIDZYNIACY dokonał wnikliwej analizy, jak również oceny wykonania budżetu 2017 roku. Przedłożone przez Burmistrza Miasta sprawozdanie z wykonania budżetu, oraz materiały pomocnicze pozwoliły na przeprowadzenie rzeczowej oceny procesu realizacji wpływów i wydatków wykonanych w 2017 roku.  

Opiniowany dzisiaj budżet różni się dość znacznie od budżetu, który przyjmowaliśmy w grudniu 2016 roku. Wtedy ustaliliśmy dochody na poziomie 155.672.712 zł a ostatecznie uzyskaliśmy kwotę 170.164.940 zł (czyli prawie o 15 mln większą od zakładanej). Podobnie jest z wydatkami, które w wyjściowym budżecie opiewały na kwotę 166.465.851 zł a wykonane zostały na poziomie 172.739.907 zł. Po ostatnich latach nadwyżek budżetowych - rok 2017 zamknął się deficytem w wys. 2.574.967 zł. Zatem po raz kolejny planowanie budżetu nie było najmocniejszą stroną służb finansowych.  

Warto podkreślić, że dochody bieżące jednostki w latach 2012-2017 wzrastały ze 113 mln zł w 2012 roku do 180 mln zł w 2017 roku. Część tego wzrostu jest związana z dotacjami powiązanymi z rządowym programem wspierania rodzin wychowujących dzieci (program „Rodzina 500+”), ale wynika też ze sprzyjającej koniunktury. Miasto Kwidzyn posiada dobrą sytuację płynnościową oraz relatywnie wysoki w stosunku do środków operacyjnych poziom obsługi zadłużenia. W ciągu ubiegłego roku stan długoterminowego utrzymał się na tym samym poziomie, ale zaznaczyć trzeba, że po rozliczeniu dochodów i wydatków, oraz przychodów i rozchodów stan wolnych środków na koniec roku 2017 wyniósł 15.673.800 zł.  

Dochody własne stanowią 56,9 % wykonanych dochodów ogółem. Mamy zatem wysoką zdolność do finansowania inwestycji ze środków własnych, ale optymalnie tego nie wykorzystujemy. A powinniśmy śmielej planować inwestycje, właśnie w oparciu o własne środki. Muszą to być zadania inwestycyjne przynoszące realne korzyści dla naszej wspólnoty. Priorytetem musi być gęsta sieć ciepłownicza na terenie całego miasta i to chociażby ze względu na relatywnie niskie rachunki dla mieszkańców oraz aspekt ekologiczny. PEC po zakończeniu realizacji osiedlowych inwestycji powinien skupić się na systematycznej budowie sieci w samym śródmieściu, bo tego oczekuje większość tamtejszych mieszkańców.  

Zaniepokojeni jesteśmy brakiem konsultacji przy ważnych a nawet strategicznych decyzjach. Często radni dowiadują się post factum o podjętych przez Pana Burmistrza postanowieniach. W Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej „Zdrowie” Sp. z o.o. mamy udziały w wys. ponad 3 mln zł i z racji tego chcielibyśmy mieć dostęp do jak najbardziej obszernej wiedzy na temat kwidzyńskiego szpitala. Nie mogą zaskakiwać nas takie informacje, że został podpisany nowy aneks na mocy którego m.in. wygasło prawo użytkowania udziałów spółki „Zdrowie” ustanowione wcześniejszą umową. Podobnie było w przypadku MMTS-u, gdzie przy akceptacji pomocy dla klubu wnioskowaliśmy o wprowadzenie naszego przedstawiciela do rady nadzorczej, który zgodnie z naszą sugestią powinien posiadać doświadczenie menedżerskie... a Pan Burmistrz i tak zrobił swoje.      

Samorząd kwidzyński należy do jednych z bogatszych w zestawieniu z innymi o podobnej ilości mieszkańców, ale według nas nie jest to zbyt odczuwalne przez przeciętnego kwidzyniaka. Budowanie silnej wspólnoty powinniśmy zacząć od określonych przywilejów, aby inni nam zazdrościli, że jesteśmy mieszkańcami Kwidzyna, aby ten wspomniany przeciętny mieszkaniec częściej wybierał weekendowy pobyt w mieście, a nie szukał rozrywki i atrakcji poza nim. Z żalem przyjmujemy nie umieszczenie na Placu Św. Jana Pawła II mobilnego lodowiska i brak działań w kierunku stałego zagospodarowania terenu pod Gdaniskiem.  

Przypominam, że nasi radni wskazywali na mankamenty obowiązującego Programu Rewitalizacji Miasta Kwidzyna i w konsekwencji sugerowaliśmy jakie działania należy podjąć, aby historyczne walory miasta zaczęły w końcu przynosić wymierne efekty. Śmielej musimy korzystać z realizacji wspólnych projektów w ramach Partnerstwa Publiczno-Prywatnego.  

Radni naszego klubu niejednokrotnie zwracali uwagę, że polityka podatkowa Burmistrza nie bierze pod uwagę kondycji samych mieszkańców naszego miasta, a w szczególności tych prowadzących na własne ryzyko działalność gospodarczą. Przypominam, że nasz klub konsekwentnie opowiadał się za rezygnacją z maksymalnych stawek podatkowych, ponieważ jesteśmy pewni, iż pierwszą ofiarą takiej polityki są przede wszystkim małe firmy. Od dawna apelujemy i namawiamy, aby ograniczyć do poziomu 1 grosza stawkę podatku od nieruchomości od osób fizycznych. Jednak rządzącym zabrakło wyobraźni i nie wykorzystali tak prostego i taniego narzędzia, chociażby w zakresie promocji. A to jest kolejny słaby punkt naszego miasta – promocja. W szczególności brak jej profesjonalnego zaplanowania, to o co wciąż się dopominamy, czyli brak strategii promowania miasta. Działania w tym zakresie i wielkość wydatkowanych środków, wciąż nie spełniają naszych oczekiwań. Dotyczy to głównie promocji pod kątem atrakcyjności gospodarczej miasta, ale również i turystycznej. Za dużo w tym wszystkim przypadkowości i improwizacji.  

Funkcjonujący system odpadów komunalnych może być mniej uciążliwy dla samych mieszkańców i bardziej optymalny dla jednostki zarządzającej. Po raz kolejny upominamy się o włączenie do tego systemu lokali niezamieszkałych, znajdujących się w wielu wspólnotach mieszkaniowych, które w tej chwili de facto skazane są na omijanie segregacji szerokim łukiem.  

Jesteśmy w trakcie realizacji czwartej edycji KBO, ale nie zgadzamy się na zbyt małą pulę środków finansowych przeznaczonych na zgłaszane przez mieszkańców projekty. Od samego początku postulowaliśmy przekazanie na ten cel 1 procenta budżetu miasta. Oszczędności powinniśmy szukać gdzie indziej, a nie w puli budżetu obywatelskiego. Zdecydowanie za mało zrobiliśmy, aby mieszkańcy polubili KBO. Przyczyn jest wiele, lecz przede wszystkim kuleje promocja, która jest chaotyczna. Istotnym mankamentem jest brak internetowego głosowania i wspomniana już zbyt mała pula środków finansowych. W kolejnej kadencji trzeba stworzyć nowy regulamin, który jeszcze bardziej uprości procedury i do minimum ograniczy dowolność w zakresie interpretacji.  

Klub Radnych KWW KWIDZYNIACY niejednokrotnie zgłaszał swoje propozycje, zawierające konkretne projekty i często korzystał z inicjatywy uchwałodawczej. Jednak w trakcie prowadzonych rozmów i prac w ramach poszczególnych komisji niektóre z naszych propozycji uzyskiwały akceptację, niestety jak się okazało później tylko werbalną. 
Przypomnę, iż nasz klub wielokrotnie akceptował rozwiązania przygotowane przez Pana Burmistrza (i jego służby), które pozytywnie wpływały na poprawę życia i funkcjonowanie w mieście, ponieważ bardziej interesowało nas samo rozwiązanie problemu niż uprawianie polityki. Taka jest rola samorządu, aby wokół swoich przedsięwzięć skupiać jak najlepszych (w danej dziedzinie) spośród wszystkich mieszkańców.      

Jako odpowiedzialna opozycja chcemy na koniec zwrócić uwagę, że na tej sali często brakowało nam rzeczowej i konstruktywnej debaty. Przypominamy, że to są obrady Rady Miejskiej w Kwidzynie, gdzie naszą rolą (w ramach sprawowanego mandatu) jest m.in. kontrolowanie poczynań Burmistrza Miasta Kwidzyna, który na posiedzeniach komisji i obradach plenarnych występuje w charakterze naszego gościa. Stąd jesteśmy zniesmaczeni, że zdarzają się przypadki personalnych wycieczek zamiast merytorycznej dyskusji. Pouczanie radnych, moralizowanie, robienie przytyków - w wykonaniu organu wykonawczego wobec członków organu stanowiącego - jest nie na miejscu. Tym bardziej, że w końcu nadchodzi dzień, w którym w porządku obrad znajduje się absolutorium Burmistrza Miasta Kwidzyna... a my musimy podjąć suwerenną decyzję.  

Mając to wszystko na względzie nie możemy zaopiniować pozytywnie wykonania budżetu za rok 2017 i będziemy przeciw przyjęciu przedstawionego sprawozdania.

Oceń artykuł
Autor: eska | Piątek 13 lipca 2018 | 000 1412
PROGNOZA POGODY KWIDZYNIACY MAM
Prawa autorskie 2010 - 2018 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem