Poniedziałek 16 września 2019 | Imieniny: Edyty, Kornela, Kamili

Rejestracja Zaloguj się
Festiwal Smaków
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

ORLEN WISŁA PŁOCK - MMTS KWIDZYN 32:21 (19:11)

MMTS nie mógł znaleźć sposobu na zatrzymanie wicemistrzów Polski w środowym spotkaniu. Orlen Wisła pewnie pokonała naszych piłkarzy (32:21) i zgarnęła komplet punktów. Najskuteczniejszym zawodnikiem meczu był Michał Potoczny, który zdobył aż osiem bramek.


Był to pierwszy mecz Wisły w Płocku, w którym Krzysztof Kisiel pokazał się w roli pierwszego trenera gospodarzy. Nafciarze na tle kwidzyniaków wypadli bardzo dobrze, ale warte jest zaznaczenia, że przyjezdni w drugiej części spotkania stoczyli w sumie wyrównany pojedynek z utytułowanym rywalem. Wynik meczu otworzył Adrian Nogowski, ale szybko odpowiedzieli gospodarze. Na początku obie drużyny grały dość nerwowo i  zanotowały kilka niewymuszonych błędów. W 5 minucie po trafieniu Nemanja Obradovicia miejscowi wypracowali dwubramkową przewagę, która od tej pory systematycznie rosła. W pierwszej połowie po rzutach Tomasza Gębali piłka w naszej siatce znalazła się aż 6 razy. Po czterech bramkach z rzędu gospodarze w 20 min. wygrywali 13:6. Dopiero (jak zwykle niezawodny) Michał Peret przerwał indolencję strzelecką gości. Kwidzyniacy schodził do szatni ze stratą aż ośmiu trafień (19:11).

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zasadniczej zmianie. Chociaż goście prezentowali teraz znacznie lepszą dyspozycję i próbowali zmniejszyć różnicę bramkową. Tym bardziej, że miejscowi zatracili swoją wcześniejszą skuteczność i obijali słupki bramki. Kwidzyniacy w tym okresie grali bez żadnych kompleksów i pozostawili po sobie dobre wrażenie. Jednak różnica klas była widoczna gołym okiem.

 

Orlen Wisła Płock - MMTS Kwidzyn 32:21 (19:11)


Wisła Płock: Marcin Wichary, Adam Borbely – Valentin Ghionea 5, Jose de Toledo, Nemanja Obradović 1, Gilberto Duarte 4, Lovro Mihić 4, Maciej Gębala 2, Tomasz Gębala 6, Przemysław Krajewski 2, Dan Racotea 2, Marko Tarabochia, Michał Daszek 2, Sime Ivić 1, Aleksander Olkowski 3.

MMTS Kwidzyn: Bartosz Dudek, Krzysztof Szczecina – Adrian Nogowski 2, Michał Peret 3, Damian Przytuła 1, Ryszard Landzwojczak 1, Michał Potoczny 8 (3), Arkadiusz Ossowski 2, Kamil Krieger 1, Andrzej Kryński, Patryk Grzenkowicz 2, Przemysław Rosiak, Alan Guziewicz 1.



Za płockim portalem prezentujemy fragmenty wypowiedzi na konferencji prasowej po meczu ORLEN Wisły Płock z MMTS Kwidzyn.

Maciej Mroczkowski (trener MMTS Kwidzyn): Gratulacje dla Wisły za zasłużone zwycięstwo. Faworyt był jeden i była nim Wisła Płock. My przyjechaliśmy tutaj po naukę, po doświadczenie, pokazać się z dobrej strony, tak jak potrafimy w składzie takim, jakim obecnie dysponujemy. Wynik 32:21 wskazuje na to, że był to łatwy mecz dla Płocka. Ja jestem zadowolony z naszej młodzieży, która wyszła na boisko i miała szansę grania i tutaj na pewno plus dla nich. Jesteśmy w takim miejscu, że ORLEN Wisła Płock to dla nas za wysokie progi i traktujemy ten mecz jako przygotowanie pod Legionowo i na tym pojedynku musimy się skupić.

Krzysztof Kisiel (trener ORLEN Wisły Płock): Z Kwidzynem zawsze toczyliśmy równe boje. Dzisiaj przyjechali w takim, a nie innym zestawieniu. Każdy wie, jakiem mają problemy personalne i finansowe, ale myślę, że to się wyprostuje i od nowego sezonu zespół wyjdzie na prostą, czego im życzę. To, że Kwidzyn zagrał dzisiaj poukładaną piłkę i młodzież mogła pograć świadczy o tym, że zespół jest dobrze prowadzony. To, jak wyglądała nasza gra zostawiam do oceny kibicom. Ja będę analizował ten mecz po kątem trenerskim. Brakowało nam trochę szczęście w momentach, kiedy piłka gdzieś tam się odbijała. Puściliśmy dzisiaj kilka kontr. W drugiej połowie nasz atak trochę siadł, ale to też może wynikać z tego, że mieliśmy mało czasu na treningi, bo było zgrupowanie reprezentacji, więc wielu rzeczy nie możemy na razie skorygować i poprawić na tyle, aby grać dużo lepiej.

Alan Guziewicz (MMTS Kwidzyn): Dzisiaj ORLEN Wisła pokazała prawdziwą piłkę ręczną. My graliśmy młodymi zawodnikami. Trener pozwolił nam się pokazać zarówno w obronie, jak i w ataku. Pokazaliśmy, że potrafimy walczyć. Popełniliśmy kilka błędów, ale to da się wypracować na treningach. Z czasem, jeśli będziemy dostawać szanse w takich meczach przeciwko Wiśle, czy Vive, nabierzemy więcej doświadczenia i mam nadzieję, że będzie to wyglądać lepiej.

Marcin Wichary (ORLEN Wisła Płock): Gratulacje dla Kwidzyna szczególnie za drugą połowę, w której wynik był bardzo wyrównany. Co do naszej gry to widać, że jeśli zagramy konsekwentnie, czy to jest obrona, czy atak, to zawsze będzie to przynosiło efekty i tak to dzisiaj wyglądało na parkiecie. Pierwsza połowa zdecydowanie pod naszą kontrolą, wygraliśmy zdecydowanie. Druga część pokazała, że jeszcze parę rzeczy trzeba poprawić, ale też wydaje mi się, że mieliśmy trochę pecha. Mieliśmy dwa, trzy słupki, gdzieś tam się piłka odbiła, ale to są rzeczy, które można łatwo poprawić i liczę, że kolejnych meczach będzie jeszcze lepiej.

http://www.sprwislaplock.pl

Oceń artykuł
Autor: oprac. eska | Czwartek 22 marca 2018 | 000 2938
KWIDZYNIACY MAM PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2019 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem