Czwartek 21 czerwca 2018 | Imieniny: Alicji, Alojzego, Rudolfa
27°C WIATR:
25ms
05:13 22:18

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
WIRTUALNA WYCIECZKA PO KWIDZYNIE - panoramiczne zdjęcia - KLIKNIJ TUTAJ

Puls Kwidzyna > Wstępniaki

BRAK PROFESJONALIZMU ALBO MANIPULACJA (WSTĘPNIAK)

Marek SidorOd czasu do czasu zmuszony jestem do wystawiania cenzurek kolegom dziennikarzom. Korzystam z takiej „okazji”, gdy barwy w ich relacjach (artykułach, felietonach i innym produkcjach) odbiegają znacznie od rzeczywistości.  

Osoby interesujące się samorządem lokalnym a w szczególności te, które mają dostęp do relacji telewizyjnych z sesji rady miasta – wiedzą zapewne, że na styczniowym posiedzeniu Zbigniew Drelich (KWW Kwidzyniacy) przedłożył w imieniu swojego klubu projekt programu, którego celem jest skuteczne przeciwdziałanie niszczeniu wszelkich elewacji znajdujących się na terenie miasta. Rzadko się zdarza, aby z taką inicjatywą wychodzili sami radni. Z reguły przedmiotem ich akceptacji są programy przygotowane przez burmistrza i podległe jemu służby. Tym razem obszerny materiał trafił w ręce przewodniczącego rady i czeka na dalsze procedowanie.  

W międzyczasie kolega redaktor Rafał Cybulski napisał artykuł (zapowiadany również na pierwszej stronie własnego wydawnictwa) - zatytułowany „Piękne elewacje oszpecone wulgaryzmami. Dlaczego Kwidzyn nie umie sobie poradzić z wulgaryzmami?”. W nim można przeczytać, że „kwestia napisów na murach była już poruszana przez radnych...”. Z niego też można dowiedzieć się, iż radny Franciszek Galicki (KWW Kwidzyniacy) lamentował a Justyna Liguz (PO) problem winy widziała nieco szerzej. Są też zamieszczone krótkie wypowiedzi innych radnych, ale ani słowem autor nie wspomniał o najważniejszej kwestii w tej tak istotnej sprawie. Nie ma mianowicie żadnej informacji o programie przygotowanym przez niezależnych radnych. Przypadek to czy zamierzony efekt?  

Nie jest żadną tajemnicą, że obsługa obrad radnych miejskich nie jest ulubionym zajęciem kwidzyńskich dziennikarzy. Zdecydowanie wygodniej jest odsłuchać zapis foniczny, ale gdy robi się to wybiórczo... to i efekt jest taki, że nie porusza się ważnych spraw. Chociaż... jest również taka teoria, że nie wszystkim zależy na nagłośnieniu tych „ważnych spraw”. Zdecydowanie łatwiej (i wygodniej) jest udać się na zwołaną konferencję prasową i przedstawić w materiale tylko jeden punkt widzenia.  

Proszę zwrócić uwagę, że władze naszego miasta, które tak bardzo szczycą się hołubieniem demokratycznych procedur – nie potrafią w okresie kampanii wyborczej zaproponować mieszkańcom prawdziwej debaty. Widocznie wychodzą z założenia, że im mniej ludzie wiedzą, tym lepiej. I wychodzi na to, że kampania wyborcza po kwidzyńsku to tylko bilbordy, plakaty, ulotki i jakaś namiastka debaty, która nic w istocie wyborcom nie przybliża. Przypomnę, iż ostatnio zorganizowana debata była narzucona stylistycznie przez Radio Gdańsk i jemu organizacyjnie podporządkowana. Tak jak byśmy nie mogli przygotować własnymi siłami Hyde Parku ukierunkowanego na rzeczową dyskusję a przecież to mieszkańcom niespełna 40 tysięcznego miasta należy się bezwzględnie.

Oceń artykuł
Autor: Marek Sidor | Niedziela 11 marca 2018 | 001 2306
TW
12-03-2018, 21:44
IP: 83.23.83.145
Cóż mądrego mówi p.Galicki?Zatrzymał się w PRL-u na sesje powinien przychodzić z tłumaczem przemawia czystym populizmem.
KWIDZYNIACY MAM PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2018 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem