Poniedziałek 10 grudnia 2018 | Imieniny: Danieli, Julii, Eulalii
3°C WIATR:
14ms
08:50 16:23

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
WIRTUALNA WYCIECZKA PO KWIDZYNIE - panoramiczne zdjęcia - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

SANDRA SPA POGOŃ SZCZECIN - MMTS KWIDZYN 25:20 (12:10)

Piłkarze ręczni Sandry SPA Pogoni sprawili niespodziankę w PGNiG Superlidze. Niestety, szczecinianie pokonali u siebie wyżej notowany MMTS Kwidzyn 25:20. Naszą przegraną mógł jedynie osłodzić fakt, że trenerem Pogoni jest kwidzyniak – Piotr Frelek. Reszta jest dla nas czarną kartą.

 

Na końcową część sezonu drużyna ze Szczecina przeniosła się do Netto Areny i ta zmiana okazała się szczęśliwa. Kibice też stawili się w większym składzie niż zazwyczaj a ich piłkarze odwdzięczyli się. Grali bardzo równo i szanowali piłkę. Gdyby wykorzystali nieco więcej okazji w pierwszej połowie to mecz były wcześniej rozstrzygnięty a tak przyszło im toczyć równorzędną rywalizację. Pierwszą bramkę spotkania zdobył Paweł Krupa i gospodarze objęli prowadzenie, ale MMTS szybko otrząsnął się – kwidzyniacy zdobyli trzy bramki z rzędu (po trafieniu Michała Pereta było 1:3). Jednak nie zapoczątkowało to budowania dalszej przewagi, bo potem mecz toczył się akcja za akcją i żadnej z drużyn nie udawało się objąć wyższego niż jednobramkowego prowadzenia. Przełomowy okazał się moment otrzymania kary przez Alana Guziewicza, bo grając w osłabieniu aż trzykrotnie z rzędu straciliśmy bramki. Do przerwy zespół trenera Piotra Frelka wygrywał 12:10.

O końcowym sukcesie miejscowych zadecydowała dobra postawa i mądra gra w drugiej połowie. Kwidzyniacy przeciwstawili się rywalowi w pierwszych 10 minutach tej części gry – uzyskali ponownie wyrównanie, ale potem było już tylko gorzej. W 51 minucie było jeszcze 19:18 i od tego momentu szczecinianie „wskoczyli na wyższy poziom”. Pomimo drugiego z rzędu zwycięstwa szczypiorniści Sandry pozostali na ostatnim miejscu w tabeli Grupy Pomarańczowej, a sytuacja MMTS-u jeszcze bardziej się skomplikowała.

 

Za Zręcznikiem kwidzyńskim publikujemy wypowiedź Piotra Frelka.

- Ogólnie ciężko mi się odnieść do tego meczu, gdyż jestem również kibicem drużyny z Kwidzyna. Oczywistym jest jednak fakt, że jako trener zespołu ze Szczecina bardzo się cieszę z wczorajszej wygranej. Wiedzieliśmy, że MMTS opuściło dwóch bardzo dobrych zawodników, którzy jako jedyni mieli duży potencjał rzutu z drugiej linii i dlatego skupiliśmy się na ich grze z kołem i na kontrach w wykonaniu Adriana Nogowskiego. Myślę, że całkiem nieźle poradziliśmy sobie z tymi elementami. Dlatego wynik końcowy jest dla nas korzystny. Oczywiście trzeba tu również wspomnieć o absencji lidera zespołu z Kwidzyna w obronie - Przemysława Rosiaka, który nie wystąpił w tym meczu z powodu kontuzji. Myślę, że miało to również wpływ na wynik. Gratuluję również chłopakom ze Szczecina za walkę do końca i konsekwencję w grze. Szkoda oczywiście paru czystych sytuacji w pierwszej połowie, których nie wykorzystaliśmy, bo wynik już wtedy mógłby być dla nas korzystniejszy i nie byłoby takiej nerwówki w drugiej połowie. Nie mniej jeszcze raz gratuluję obu drużynom i duże podziękowania kibicom ze Szczecina i Kwidzyna za wspaniały doping. Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszej części sezonu.

 

Sandra Spa Pogoń Szczecin - MMTS Kwidzyn 25:20 (12:10)

 

Sandra Spa Pogoń: Zapora - Radosz 3 (1/2), Wąsowski, Bereżny, Krupa 4, Bosy 5, Biernacki 1, Jedziniak 4, Krysiak 5 (4/4), Matuszak 2, Zaremba 1, Fedeńczak.

Kary: 8 min. (Wąsowski - 6 min., Fedeńczak - 2 min.). Czerwona dla Wąsowskiego z gradacji kar.

 

MMTS Kwidzyn: Szczecina, Dudek - Kryński 1, Krieger 5, Peret 2, Nogowski 3, Guziewicz, Ossowski, Potoczny 2, Janikowski 1, Pilitowski 5, Landzwojczak, Przytuła 1.

Kary: 12 min. (Janikowski - 4 min., Krieger, Guziewicz, Potoczny, Pilitowski - 2 min.).

Oceń artykuł
Autor: oprac. eska | Piątek 9 marca 2018 | 000 845
PROGNOZA POGODY KWIDZYNIACY MAM
Prawa autorskie 2010 - 2018 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem