Poniedziałek 10 grudnia 2018 | Imieniny: Danieli, Julii, Eulalii
3°C WIATR:
14ms
08:50 16:23

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
WIRTUALNA WYCIECZKA PO KWIDZYNIE - panoramiczne zdjęcia - KLIKNIJ TUTAJ

Kultura > Strefa niezależna

ROZMOWA Z IWONĄ GLINKĄ NA TEMAT JEJ PROJEKTU

Iwona Glinka

W ubiegłym roku mieliśmy trzydniowy festiwal w kościele oo. Franciszkanów Św. Trójcy w Kwidzynie, który zorganizowany został przez nowo powstałą fundację Phasma-Music. Co było pierwsze? Pomysł na kwidzyński festiwal czy fundacja?

- Drogi Marku, przede wszystkim dziękuje Ci, że jesteś Ty i „ Puls Kwidzyna” przy mnie i wspieracie moje przedsięwzięcia, cieszycie się z moich sukcesów. Mieszkam od 20 lat za granicą i za każdym razem mojego pobytu w Kwidzynie, znajomi pytali, dlaczego nigdy nie gram w Kwidzynie? Czy jestem snobem? Nie grałam w Kwidzynie, ponieważ nie miałam takiej możliwości. Jak już wspominałam Ci w poprzednim wywiadzie, nie zaproszono mnie nawet na żadną uroczystość szkoły muzycznej, którą ukończyłam i w której byłam pracownikiem. Mam sentyment do Kwidzyna, tutaj się urodziłam, uwielbiam moje miasto. 

Jesienią 2015 roku zrezygnowałam z pozycji pierwszego flecisty w Atenach. Orkiestra dosłownie pożerała cały mój czas, pierwsza ją otwierałam i ostatnia ją zamykałam. I od tamtego czasu zajęłam się sobą, nagrania, koncerty solowe, festiwale, podróże i studia! Tak, usiadłam jeszcze raz do ławki szkolnej, aby studiować zarządzanie kulturą i edukacją. Chciałam zdobyć właściwą wiedzę, jak dobrze zorganizować mały festiwal w moim ukochanym mieście. Kwidzyn i jego rozwój kulturalny był tematem też mojej pracy dyplomowej. Fundację powołaliśmy do życia, aby służyła festiwalowi.

 

Festiwal zakończył się sukcesem, bo zaraz potem zapowiedziałaś jego kontynuację.

- Myślę, że pierwszy festiwal zakończył się sukcesem. Zorganizowałam go w przeciągu dwóch miesięcy. Nie otrzymałam żadnego wsparcia od władz miasta, ale zdobyłam dotacje od sponsorów m.in. od fundacji PZU, Powiślańskiego Banku Spółdzielczego w Kwidzynie, od wspaniałego Pana Jerzego Śniega, który zaszczycił nas swoją obecnością na ostatnim koncercie. Miałam i mam cudownego partnera mojego festiwalu, a mianowicie – Szkołę Podstawową nr 6 w Kwidzynie i wszystkich zakochanych graniem na flażoletach. Zapowiedziałam kontynuację, ale zamarzyłam o międzynarodowym festiwalu. Jak przejrzysz przeglądarkę Google i wpiszesz słowa „Iwona Glinka Kwidzyn” otrzymasz 3 440 rezultatów. Znajomi na całym świecie pytają mnie, gdzie znajduje się ten mój Kwidzyn. Międzynarodowe przedsięwzięcia dają możliwość wielkiej promocji miastu.

 

Czy przygotowując projekt na dotację w dziedzinie kultury korzystałaś z jakiś konsultacji?

- Składam wiele wniosków w języku angielskim z sukcesem, składam wiele wniosków do ministerstw też z sukcesem, ale kwidzyński formularz oferty nie wydawał mi się łatwy, dlatego tak, skorzystałam z pomocy. Kontaktowałam się początkowo z panem Piotrem Stecem, który ma fundację z głównym celem wspomagania raczkujących, ale jak tylko otrzymał ofertę, zerwał kontakt z nami. I nie znam przyczyny, bo jestem dumna z jego miłości do teatru. Nawet moja przyjaciółka, właścicielka najbardziej prestiżowego czasopisma „Presto” wspominała o jego festiwalu dzięki mnie. W końcu moją ofertę sprawdziła osoba bardzo doświadczona, która aplikuje i rozlicza wnioski o milionowej wartości.

 

Przedstaw najmocniejsze punkty swojego projektu.

- W tym roku (jak wspominałam), będzie to festiwal międzynarodowy, w trakcie festiwalu zorganizujemy Międzynarodowy Konkurs Kompozytorski im. Witolda Szalonka. Wybrałam Szalonka, ponieważ w kraju jest zapomniany, a jego sylwetka przypomina mi moją sytuację, czyli człowieka bez ojczyzny. W Grecji jest Polką, a w Polsce to ta, która mieszka w Grecji.

Do Kwidzyna zjadą się kompozytorzy z całego świata, uczestnicy konkursu, plus świetna komisja, rewelacyjni kompozytorzy polscy, profesor Marcel Chyrzyński z krakowskiej akademii muzycznej, profesor Janusz Przybylski z warszawskiej akademii muzycznej, sławny kompozytor z Oslo - Dagfinn Koch, który był uczniem Szalonka. Przybędzie syn Witolda Szalonka, aby wręczyć nagrodę specjalna, pieniężną, rodziny Szalonka.

Mamy dwa główne cele: propagowanie muzyki klasycznej - i nie tylko - wśród mieszkańców miasta Kwidzyna i powiatu kwidzyńskiego oraz promocję miasta Kwidzyna w skali międzynarodowej.

W czasie festiwalu zostanie nawiązana współpraca z lokalnymi artystami, młodzieżą i dziećmi. Podczas festiwalu flażolety powiatu kwidzyńskiego wykonają koncert razem z profesorami Akademii Muzycznej w Gdańsku. Na ten koncert zostanie także napisany oryginalne dzieło dla sławnego kwartetu smyczkowego NeoQuartet i flażoletów powiatu kwidzyńskiego przez kompozytora Pawła Nowickiego.

W czasie festiwalu społeczeństwo Kwidzyna usłyszy Dyrektora Filharmonii Bałtyckiej - profesora Romana Peruckiego oraz sławnego angielskiego skrzypka Marka Hartt-Palmera. Wydamy płytę z nagrodzonymi dziełami konkursu. Płyta zostanie nagrana i wydana w Kwidzynie. Dzięki światowej dystrybucji Kwidzyn stanie się znany na całym świecie. Płyta będzie zawierała obszerną wkładkę graficzną z licznymi materiałami poza muzycznymi, a dotyczącymi samego miasta, jako swojego rodzaju materiał promocyjny (w języku polskim i angielskim).

Jestem pewna, że festiwal przyczyni się do promocji miasta Kwidzyna i jego dziedzictwa kulturowego na całym świecie.

 

Wiem z innych źródeł, że potencjalni sponsorzy liczyli bardzo na współfinansowanie imprezy przez samorząd i uzależniali poziom swojego wsparcia od zaangażowania Miasta Kwidzyn. Dlaczego?

- Pytasz o bolesny temat.  Moja oferta nie otrzymała ani jednej złotóweczki od samorządu. Zostałam postawiona w trudnej sytuacji, ponieważ my nie pobieramy opłat za koncerty i nie sprzedajemy biletów! Nie mogę znaleźć odpowiedzi na negatywne nastawienie samorządu do naszego festiwalu (czy do mnie osobiście). 20 lat nie było w mieście. Jako studentka i pracownik szkoły muzycznej otrzymywałam wsparcie. Pan Leszek Czarnobaj (dzisiaj senator) wysłał mnie, finansując ze środków miasta, na najważniejszy na świecie festiwal muzyki współczesnej, za co mu będę wdzięczna całe życie, bo ten festiwal był bardzo ważny w mojej dalszej karierze.

Chciałabym bardzo, aby nagrody na Międzynarodowym Konkursie Kompozytorskim zostały wręczone od osób ważnych w mieście, pana burmistrza, pana wiceburmistrza, pana dyrektora KCK i oczywiście dyrektora kwidzyńskiej szkoły muzycznej.

Cały rok próbuję skontaktować się z władzami, ale do tej pory bez skutku. Nie udało mi się nigdy umówić na środową wizytę ani u burmistrza, ani u zastępców. Nie wiem co zmieniło się w samorządzie miasta od czasów pana Godzika, pana Czarnobaja, ale na pewno brakuje serdeczności, obiektywności, no... i demokracji.

 

Czy przychodzą Ci na myśl skojarzenia z miłością platoniczną?

- Mówisz o mojej platonicznej miłości do Kwidzyna? Jestem z niej dumna i żadne przeciwności i trudności jej nie zniszczą.



Oceń artykuł
Autor: Rozmawiał Marek Sidor | Wtorek 16 stycznia 2018 | 003 7160
Irek Śmigelski
17-01-2018, 17:43
IP: 94.254.165.20
Coś w tym jest - kiedyś było pozytywniejsze podejście do inicjatyw i pomysłów - które do dnia dzisiejszego przynoszą korzyści mieszkańcom Kwidzyna.
Elc
21-01-2018, 11:28
IP: 89.229.218.218
Jak by tak napisać i wystawić oratorium na cześć burmistrza to pewnie autor i wykonawcy zostali by sowicie nagrodzeni.
Elżbieta
30-01-2018, 09:02
IP: 94.254.172.56
Pozdrawiam moją dawną uczennicę, Iwonkę. Pamiętam uroczą, inteligentną, pełną energii dziewczynkę. Z radością dowiaduję się o Jej życiowych sukcesach i niegasnącym przywiązaniu do rodzinnego miasta. Jestem dumna z takiej kwidzynianki i życzę , żebyś zrealizowała swoje kwidzyńskie i nie tylko kwidzyńskie plany z wielkim sukcesem.
PROGNOZA POGODY KWIDZYNIACY MAM
Prawa autorskie 2010 - 2018 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem