Środa 25 kwietnia 2018 | Imieniny: Jarosława, Marka, Elwiry
11°C WIATR:
25ms
06:20 21:04

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
WIRTUALNA WYCIECZKA PO KWIDZYNIE - panoramiczne zdjęcia - KLIKNIJ TUTAJ

Puls Kwidzyna > Wstępniaki

CO TO SĄ BEZPARTYJNE KOMITETY? (WSTĘPNIAK)

Marek SidorTeoretycznie to takie, które nie wykorzystują w swojej nazwie partyjnego loga. Chociaż często  zdarza się, że typowi partyjniacy przebierają się w zgoła inne wdzianko i powołują bezpartyjny komitet. Praktycznie takie zabiegi były nieraz w Kwidzynie czynione i jakiś tam efekt odniosły. Przychodzą mi tu na myśl szczególnie: Miejskie Porozumienie Wyborcze, Obywatelskie Porozumienie Samorządowe. Formacje utworzone przez byłych członków Unii Wolności a teraz działających w strukturach Platformy Obywatelskiej RP.  

Zatem pomysł jest prosty, gdy wyniki sondaży nie są krzepiące dla partii to wolą w terenie uwypuklić swoją obywatelskość. Może być podobnie w przyszłym roku i zamiast np. listy PO zobaczymy komitet bezpartyjny z kandydatem na burmistrza, który jednocześnie jest członkiem Zarządu Regionu Pomorskiego PO RP - Andrzejem Krzysztofiakiem. Tym bardziej, że ludzie coraz chętniej stawiają na oddolne inicjatywy. Tylko co to za oddolna inicjatywa, skoro jej liderzy są jednocześnie partyjnymi bossami?  

Prace wdrażające nową ordynację wyborczą do samorządu wskazują, że partie polityczne nie powinny bać się małych komitetów, bo cały garnitur krojony jest pod ich potrzeby. Pomimo tego, oferta przedstawiana przez partie polityczne zbytnio nie kręci ludzi w terenie i tu można upatrywać dużą szansę na wykreowanie prawdziwego (a co najważniejsze - silnego) ruchu społecznego.  

W Kwidzynie mamy w tym zakresie spore tradycje. W roku 2002 powstał Komitet Wyborczy Wyborców „Kwidzyniacy”, który już w pierwszym podejściu uzyskał 9,3 proc. poparcie głosujących mieszkańców Kwidzyna i zdobył jeden mandat. Przełomowy był rok 2014, kiedy to niezależna formacja przekroczyła barierę 20 proc. zarezerwowaną zwykle dla silnych partyjnych komitetów. Chociaż wszystkich zaskoczyła „dogrywka” z roku 2015, w której Zbigniew Drelich (przy bardzo mocnej stawce) zaskarbił sobie uznanie prawie 39 proc. mieszkańców i uzupełnił szeregi „Kwidzyniaków” w radzie miasta. Przykład tego ugrupowania wskazuje, że trudno w takim przypadku mówić o jakimś małym komitecie wyborczym, bo jest to już formacja z powodzeniem rywalizująca z samorządowymi tuzami spod partyjnego szyldu.

Oceń artykuł
Autor: Marek Sidor | Niedziela 24 grudnia 2017 | 000 836
MAM PROGNOZA POGODY KWIDZYNIACY
Prawa autorskie 2010 - 2018 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem