Poniedziałek 22 stycznia 2018 | Imieniny: Anastazego, Wincentego, Gaudentego
-6°C WIATR:
11ms
08:44 17:07

Rejestracja Zaloguj się
POGODA
WIRTUALNA WYCIECZKA PO KWIDZYNIE - panoramiczne zdjęcia - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

MMTS KWIDZYN - PGE VIVE KIELCE 24:37 (11:23)

W rozegranym awansem meczu 17 kolejki PGNiG Superligi, zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami, MMTS Kwidzyn nie sprostał drużynie PGE Vive Kielce. Kwidzyniacy z powodu exodusu swoich zawodników musieli liczyć przede wszystkim na młodzież. Końcowy wynik był lepszy od gry naszej drużyny, lecz kibice nie czuli się zawiedzeni. Zastanawia jedynie coraz bardziej pusty sektor vipowski – widocznie nawet przyjazd mistrza Polski nie jest dla wszystkich aż takim magnesem.

 

Od samego początku sobotniego meczu przewaga kielczan była przygniatająca i trudno było liczyć na jakieś emocje. Kibice najbardziej oczekiwali udanych zagrań swoich pupili i takich doczekali się w drugiej odsłonie spotkania.

Niestety, w pierwszej połowie utytułowany rywal postawił solidną obronę, co pozwoliło im zdobywać szybkie bramki. W dodatku świetnie bronił Filip Ivić a Krzysztof Szczecina był jego cieniem. Dlatego nikogo nie dziwiło, że gospodarze jeszcze nie weszli w mecz a już przegrywali 0:3. Co gorsze, po piętnastu minutach przyjezdni mogli poszczycić się na swoim koncie 12 trafieniami. Wtedy kielczanie nieco odpuścili i nasza młodzież zaczęła wykorzystywać nadarzające się okazje. Szczęście to trwało jednak zbyt krótko, bo jeszcze przed zejściem do szatni przyjezdni dołożyli pięć bramek (11:23).

W drugiej części spotkania spadło tempo gry. Kielczanie starali się utrzymać przewagę i stosunkowo spokojnie doprowadzić mecz do końca. Jednak nadal wydarzenia na parkiecie przebiegały pod ich dyktando. Kilka doskonałych parad zaliczył Jakub Żurawski i to dało sygnał kolegom do bardziej zdecydowanych poczynań. Widzieliśmy zatem sporo udanych zagrań, ale również częste straty piłek i stosunkowo za dużo niewykorzystanych przechwytów. Trener Maciej Mroczkowski non-stop rotował składem i mieliśmy praktycznie cały przegląd kadr. Ku radości kibiców obserwowaliśmy wyrównane zawody. Do piłkarzy dostroili się również sędziowie i nie zanotowaliśmy żadnej ich kontrowersyjnej decyzji. Z kronikarskiego obowiązku należy jeszcze wspomnieć o pożegnaniu Pawła Gendy. Szkoda, że tak mozolnie budowany zespół rozsypuje się na oczach, jak domek z kart.

 

MMTS Kwidzyn - PGE VIVE Kielce 24:37 (11:23)

 

MMTS Kwidzyn: Szczecina, Żurawski - Grzenkowicz 2, Genda 1 (0/1), Dymik (0/1), Kryński 1, Peret 1, Rosiak 2, Nogowski 3 (2/2), Guziewicz, Ossowski 3, Janikowski 4, Pilitowski 4 (1/1), Przytuła 3.

Kary: 6 min. (Grzenkowicz, Rosiak, Guziewicz - 2 min.)

Rzuty karne: 3/5

 

PGE VIVE: Ivić - Aguinagalde 5, Bielecki 4 (2/3), Bis 1, Bombac 1, Djukić 2 (1/1), Dujszebajew 5, Jachlewski 4, Janc 3, Jurkiewicz 3, Kus, Mamić 3, Strlek 6.

Kary: 4 min. (Kus, Bielecki - 2 min.)

Rzuty karne: 3/4

Oceń artykuł
Autor: marco | Niedziela 17 grudnia 2017 | 000 412
MAM PROGNOZA POGODY KWIDZYNIACY
Prawa autorskie 2010 - 2018 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem