Poniedziałek 23 października 2017 | Imieniny: Marleny, Seweryna, Odylii
12°C WIATR:
7ms
08:28 18:29

Rejestracja Zaloguj się
POGODA
WIRTUALNA WYCIECZKA PO KWIDZYNIE - panoramiczne zdjęcia - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

GWARDIA OPOLE - MMTS KWIDZYN 22:23 (12:10)

Szczypiorniści KPR Gwardii Opole walczą w Pucharze EHF i nie mieli zbyt dużo czasu na odpoczynek, ale pomimo tego od pierwszej do ostatniej minuty rywalizowali z naszym MMTS-em jak równy z równym podczas środowego meczu w ramach rozgrywek ligowych. Na szczęście starcie to zakończyło się jednobramkową wygraną kwidzyniaków.

 

Początek spotkania był bardzo dobry w wykonaniu podopiecznych Rafała Kuptela. Rewelacyjnie spisywał się kołowy gospodarzy (Mateusz Jankowski), który swoimi pięcioma trafieniami wyprowadził Gwardię w 10 min. na prowadzenie 6:2. Uśpiło to nieco miejscowych, ponieważ zaczęli popełniać mnóstwo prostych błędów, które wykorzystywali goście. Gwardziści regularnie obijali słupki, albo świetnie interweniował Krzysztof Szczecina. Kwidzyniacy systematycznie zbliżali się do opolan, aż w końcu (po dwóch trafieniach z kontry Keliana Janikowskiego) w 18 min. na tablicy wyników mieliśmy remis (7:7). Chwilę później przyjezdni mogli po raz pierwszy w meczu wypracować minimalną przewagę, ale rzut karny egzekwowany przez Michała Potocznego obronił Adam Malcher. Wybronił jeszcze jednego karnego oraz odbił kilka niełatwych rzutów z pola i przed końcem pierwszej połowy gospodarze wyszli na prowadzenie 12:10.  

Na początku drugiej części meczu ponownie Jankowski dał gospodarzom prowadzenie 14:11. Kwidzyniacy znów musieli gonić wynik i zrobili to bardzo dobrze. Gwardia w międzyczasie straciła (wskutek odniesionej kontuzji) dobrze dysponowanego Kamila Mokrzki i miejscowi zaczęli popełniać błędy. Co prawda MMTS nadal nie błyszczał w ofensywie, ale znacznie uszczelnił szyki w obronie. Przyszedł czas na skuteczne egzekucje karnych przez Michała Potocznego. To dzięki niemu w 43 min. kwidzyniacy wyszli na pierwsze prowadzenie w meczu (17:18). Wówczas role się odwróciły i na 8 minut przed końcową syreną to gospodarze musieli gonić ekipę z Pomorza (18:21). Po rzutach z dystansu Przemysława Zadury i Antoniego Łangowskiego udało się im wyrównać (22:22), ale decydujący atak przyjezdnych zakończył Maciej Pilitowski i w ten sposób pełna pula punktów przypadła MMTS-owi.  

 

Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23 (12:10)  

 

Gwardia Opole: Malcher, Zembrzycki - Jankowski 8, Mokrzki 5, Łangowski 3, Mauer 2 (2/2), Dementiew 1, Morawski 1, Siwak 1, Zadura 1, Lemaniak, Zarzycki, Tarcijonas, Milewski.

Kary: 6 min.  

 

MMTS Kwidzyn: Dudek, Szczecina, Żurawski - Potoczny 6 (4/6), Pilitowski 4, Nogowski 3 (1/2), Bąk 2, Janikowski 2, Krieger 2, Kryński 2, Peret 2, Genda, Szpera, Rosiak (0/1).

Kary: 4 min.

Oceń artykuł
Autor: oprac. eska | Czwartek 12 października 2017 | 000 106
MAM PROGNOZA POGODY KWIDZYNIACY
Prawa autorskie 2010 - 2017 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem