Niedziela 19 listopada 2017 | Imieniny: Elżbiety, Seweryny, Salomei
3°C WIATR:
22ms
08:19 16:40

Rejestracja Zaloguj się
POGODA
WIRTUALNA WYCIECZKA PO KWIDZYNIE - panoramiczne zdjęcia - KLIKNIJ TUTAJ

Kultura > Strefa niezależna

„ŻADNEJ MELANCHOLII” KATARZYNY ŚLUSARSKIEJ

Popołudnie 16 marca należało do Katarzyny Ślusarskiej i wernisażu jej autorstwa zatytułowanego „Żadnej melancholii”. Otwarcie wystawy świętowano w bardzo licznym i doborowym gronie. To pierwsza wystawa artystki na zamku i pierwsza tak duża indywidualna wystawa w Kwidzynie. Wernisaż w naszym muzeum można oglądać do końca kwietnia.

 

Kamienie

 

Ze specjalną atencją gospodarz kwidzyńskiego muzeum - Janusz Cygański powitał wszystkich zaproszonych gości. W słowie wstępnym przypomniał, że choć muzea z natury rzeczy są zapatrzone w przeszłość, i to jest ich domeną, to również spełniają inne funkcje, w tym funkcje kulturotwórcze.

- Muzea inspirują artystów, malarzy, poetów, muzyków. Dzięki temu powstają nowe dzieła i wzbogaca się kultura. Muzea są nie tylko po to, żeby czerpać z tego już zastanego dziedzictwa kulturowego. Muzea są po to, by do tego spichlerza kultury dokładać, żeby można było czerpać z niego także w przyszłości. I wystawa, którą dzisiaj prezentujemy jest właśnie przykładem na taką kulturotwórczą rolę muzeów – powiedział Janusz Cygański, kierownik kwidzyńskiego muzeum.

 

„Żadnej melancholii”

Katarzyna Ślusarska dzięki swojej mamie Barbarze Wilk-Malinowskiej, która jest historykiem sztuki wzrastała w atmosferze kwidzyńskiego zamku, często ją tam odwiedzała, przyglądała się organizacji wystaw. Być może już wtedy czyniła pierwsze „przymiarki” do wystawy w rodzinnym mieście i w tak ważnym dla artystki miejscu, jakim jest muzeum. Prezentowane na wernisażu obrazy są przekrojem jej twórczości (od lat szkolnych do prac, które powstały specjalnie na potrzeby wystawy). Wyboru prac wspólnie z artystką dokonał szef kwidzyńskiego muzeum.

- Wybierając prace spośród wielu na tę wystawę, zdecydowałem się właśnie na te obrazy. Dzięki nim można Kasię lepiej poznać, jako artystkę i jako malarkę, w różnych postaciach – przyznał Janusz Cygański. - Znajdują się obrazy, do których autorka specjalnej melancholii nie czuje, są też np. pastele, które malowała jeszcze jako licealistka - Kasia Malinowska. Są obrazy, w których pokazuje się nam jako artystka nieustannie poszukująca dla siebie nowego ogrodu sztuki.

 

Od artystycznej strony

Wspomnieniom, życzeniom dalszych sukcesów i gratulacjom fantastycznej wystawy nie było końca.

- Z rodziną Malinowskich szczególnie połączyła mnie jedna historia. Kasia wraz z mamą, po której odziedziczyła artystyczne geny przygotowały wielką rzecz. Skatalogowały obrazy i przygotowały wystawę legendarnej kwidzyńskiej artystki Jadwigi Budzisz-Bujnowskiej. Kasia napisała o pani Bujnowskiej, pracę magisterską na UMK w Toruniu, za którą została wysoko oceniona i otrzymała specjalne wyróżnienie – przypomniał Kazimierz Gorlewicz, przewodniczący Rady Miejskiej.

Z kolei Janusz Hochleitner - moderator muzeum zamkowego w Malborku pogratulował wzajemnego fajnego wsparcia i aury jaka towarzyszy w pracy muzealnika. Zaznaczył, że od momentu pojawienia się Beaty Stawarskiej i Janusza Cygańskiego w kwidzyńskim muzeum zaczęły się dziać dobre rzeczy. Ale zwrócił też uwagę, że nie ma przypadków, by działy się fantastyczne rzeczy.

- Nim pani Kasia zaczęła tworzyć, to najpierw oczywiście była pani Barbara, która jest muzą tego muzeum i całego muzeum malborskiego. Ja jeszcze tu widzę przyszłość – Zosię Ślusarską – powiedział.

Gościem specjalnym wernisażu był Wiesław Smużny, prof. Wydziału Sztuk Pięknych UMK w Toruniu, wieloletni prezes toruńskiego oddziału Związku Polskich Artystów Plastyków, nauczycieli i promotor bohaterki wieczoru.

- Wernisaż jest wspaniały. Można na nim zobaczyć zupełnie nowe, bardzo mocne prace. Kapitalny cykl pt. „Kamienie” buduje pewną dynamikę życia artystycznego. Kamienie, są omywane, opływane, łagodzone. Mimo dużych kontrastów, które same w sobie niosą – tutaj się bardzo ładnie styka żywioł delikatności człowieka oraz żywioł fascynacji mocą natury – tłumaczył profesor Smużny. - Zaczyna się od bardzo mocnych brył a potem jest krótki skok do pięknych i delikatnych przestrzeni... jak sama Kasia. Bez jej wrażliwości i jej zdolności nie byłoby tak cudownych zestawień. Mamy tu nowy romantyzm.

 

By iść do przodu

Kasia Ślusarska jak sama mówi – jeszcze nie wie dokąd zaprowadzi ją ta ścieżka, na którą teraz wstąpiła. Nie wie co i jak będzie malować w przyszłości, ale ma potrzebę ciągłego poszukiwania, odkrywania dla siebie nowych przestrzeni w sztuce. Miejmy nadzieję, że spotkanie w tak dużym gronie przyjaciół i fanów jej malarstwa - podpowie Kasi Ślusarskiej, którą drogą pójść.

- Bo wiecznym i zawsze stałym dążeniem artysty jest szukać nowych dróg, nowych możliwości wypowiedzi, żeby się nie cofać a iść ciągle do przodu – mówił J. Cygański.

 

Jutro artystki

Katarzyna Ślusarska otrzymała zaproszenie do toruńskiej galerii Związku Polskich Artystów Plastyków.

- Zapraszam z tą właśnie wspaniałą wystawą do naszej galerii związkowej. Kasia w tym roku obchodzi 20-lecie dyplomu artystycznego i ten okres życia, który był całkowicie samodzielną twórczością warto wyeksponować. Jestem wzruszony i poruszony jej pracami, które są absolutnie rewelacyjne. To jest nowa potęga Kasi prac – rzekł  Wiesław Smużny.

Jeszcze więcej na temat twórczości kwidzynianki możemy dowiedzieć się z katalogu (wydanym dzięki finansowemu wsparciu samorządu miejskiego), który towarzyszył ekspozycji. Każdy z gości wystawy otrzymał egzemplarz, aby dłużej delektować się zawartym w nim pięknem.

- Dzięki temu mamy trwałą pamiątkę po wystawie, ale też możemy aktywnie promować na zewnątrz naszą kwidzyńską artystkę – podsumował całość kierownik muzeum.

Z czwartkowego wernisażu zaproszeni goście nie tylko wynieśli cudowne wrażenia estetyczne, ale także wysłuchali przepięknych dźwięków w kameralnym koncercie dwóch artystów – Tomasza Wiczyńskiego oraz Marty Szewczyk, którzy wykorzystali do tego kontrabas i gitarę klasyczną. Był też tort, wino i długie pogaduchy z artystką (i jej rodzinką).


Kasia Ślusarska

Katarzyna Ślusarska w 1997 roku ukończyła studia na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Swoje obrazy prezentowała na wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych. Należy do Toruńskiego Oddziału Związku Polskich Artystów Plastyków. Na co dzień uczy młodzież w kwidzyńskich szkołach plastyki i historii sztuki.

Oceń artykuł
Autor: eska | Sobota 8 kwietnia 2017 | 000 3384
MAM PROGNOZA POGODY KWIDZYNIACY
Prawa autorskie 2010 - 2017 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem