Sobota 23 marca 2019 | Imieniny: Oktawiana, Pelagii, Zbisława
7°C WIATR:
18ms
06:38 19:03

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

MMTS KWIDZYN - SANDRA SPA POGOŃ SZCZECIN 37:31 (18:17)

Sobotniego meczu kwidzyniacy przegrać nie mogli, ponieważ byli zdecydowanie lepsi od portowców. Gościom trochę pomogły decyzje sędziów, którzy ochoczo wykluczali naszych piłkarzy (szczególnie w drugiej odsłonie pojedynku). W całym meczu MMTS zaliczył 16 minut kar a Pogoń o połowę mniej. Jeszcze 10 minut przed końcem gospodarze prowadzili zaledwie dwiema bramkami, ale im bliżej końcowej syreny, tym bardziej udowadniali swoją dominację i ekspresowo zwiększali dystans.

 

Pomimo tego mecz nie należał do zbytnio emocjonujących. Kibice rozgrzali się tak naprawdę w ostatnich 3 minutach, kiedy to nasi skrzydłowi popisywali się efektownymi zagraniami – zakończonymi pięknymi bramkami. W 57 min. Adrian Nogowski wykończył zainicjowany atak przez Mateusza Serokę a już minutę później zawodnicy udanie zamienili się rolami. Dla takich chwil warto przybywać do kwidzyńskiej hali.

Zanim mogliśmy to wszystko przeżyć to zespół grającego duetu trenerów Michal Bruna - Wojciech Zydroń stawiał MMTS-owi duży opór. Portowcy otworzyli wynik i to było ich jedyne prowadzenie w tym spotkaniu. Praktycznie rezultat przez prawie cały czas oscylował wokół remisu. Raz tylko w tym okresie gospodarze wyszli na czterobramkowe prowadzenie (ok. 15 min.), ale do szatni zawodnicy schodzili już przy wyniku 18:17. Powodem zapewne był brak odpowiedniej koncentracji i trochę nonszalancji w rozgrywaniu piłki.

Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy Pogoń osiągnęła nawet remis i jeszcze przez parę minut stanowiła spore zagrożenie dla kwidzyniaków. Na szczęście w bramce zaczął udanie interweniować Paweł Kiepulski, który tradycyjnie na półmetku zastąpił Krzysztofa Szczecinę. Kibice z zaciekawieniem obserwowali pojedynki tego pierwszego z grającym trenerem szczecinian, podczas wykonywania rzutów karnych (w pierwszej próbie Kiepulski wyszedł obronną ręką). Portowcom nie pomogły wykluczenia sędziowskie po stronie gospodarzy ani czerwona kartka dla naszego rozgrywającego  - Kamila Kriegera (za 3 x 2 min.) a gospodarze bezlitośnie wykorzystywali każdą nadarzającą się sytuację i doprowadzili do znacznego podwyższenia wyniku.

 

MMTS Kwidzyn - Sandra SPA Pogoń Szczecin 37:31 (18:17)

 

MMTS Kwidzyn: Szczecina, Kiepulski - Seroka 10/2, Peret 8, Nogowski 7/3, Szpera 6, Klinger 2,  Krieger 1, Ossowski 1. Pilitowski 1, Rosiak 1, Janikowski, Nawrocki.

Karne: 5/6

Kary: 16 min. (Krieger - 6 min., Rosiak - 4 min., Peret, Seroka, Janikowski - 2 min.)

 

Pogoń Szczecin: Tatar, Matkowski - Krysiak 9, Krupa 6, Bruna 4, Wąsowski 4, Kniazeu 3, Zydroń 3/3, Konitz 1, Grzegorek.

Karne: 3/4.

Kary: 8 min. (Wąsowski - 4 min., Bruna, Kniazeu - 2 min.).

 

W NASZYM OBIEKTYWIE: https://www.facebook.com/PULS-Kwidzyna-134725336593606/

MMTS Kwidzyn - Sandra SPA Pogoń Szczecin 37:31 (18:17)

Sobotniego meczu kwidzyniacy przegrać nie mogli, bo byli zdecydowanie lepsi od portowców. Gościom trochę pomogły decyzje sędziów, którzy ochoczo wykluczali naszych piłkarzy (szczególnie w drugiej odsłonie pojedynku). W całym meczu MMTS zaliczył 16 minut kar a Pogoń o połowę mniej. Jeszcze 10 minut przed końcem gospodarze prowadzili zaledwie dwiema bramkami, ale im bliżej końcowej syreny, tym bardziej udowadniali swoją dominację i ekspresowo powiększali dystans.

 

Pomimo tego mecz nie należał do zbytnio emocjonujących. Kibice rozgrzali się tak naprawdę w ostatnich 3 minutach, kiedy to nasi skrzydłowi popisywali się efektownymi zagraniami – zakończonymi pięknymi bramkami. W 57 min. Adrian Nogowski wykończył zainicjowany atak przez Mateusza Serokę a już minutę później zawodnicy udanie zmienili się rolami. Dla takich chwil warto przybywać do kwidzyńskiej hali.

Zanim mogliśmy to wszystko przeżyć to zespół grającego duetu trenerów Michal Bruna - Wojciech Zydroń stawiał MMTS-owi duży opór. Portowcy otworzyli wynik i to było ich jedyne prowadzenie w tym spotkaniu. Praktycznie rezultat przez prawie cały czas oscylował wokół remisu. Raz tylko w tym okresie gospodarze wyszli na czterobramkowe prowadzenie (ok. 15 min.), ale do szatni zawodnicy schodzili już przy wyniku 18:17. Powodem zapewne był brak odpowiedniej koncentracji i trochę nonszalancji w rozgrywaniu piłki.

Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy Pogoń osiągnęła nawet remis i jeszcze przez parę minut stanowiła spore zagrożenie dla kwidzyniaków. Na szczęście w bramce zaczął udanie interweniować Paweł Kiepulski, który tradycyjnie na półmetku zastąpił Krzysztofa Szczecinę. Kibice z zaciekawieniem obserwowali pojedynki tego pierwszego z grającym trenerem szczecinian, podczas wykonywania rzutów karnych (w pierwszej próbie Kiepulski wyszedł obronną ręką). Portowcom nie pomogły wykluczenia sędziowskie po stronie gospodarzy ani czerwona kartka dla naszego rozgrywającego - Kamila Kriegera (za 3 x 2 min.) a gospodarze bezlitośnie wykorzystywali każdą nadarzającą się sytuację i doprowadzili do znacznego podwyższenia wyniku.

 

MMTS Kwidzyn - Sandra SPA Pogoń Szczecin 37:31 (18:17)

 

MMTS Kwidzyn: Szczecina, Kiepulski - Seroka 10/2, Peret 8, Nogowski 7/3, Szpera 6, Klinger 2, Krieger 1, Ossowski 1. Pilitowski 1, Rosiak 1, Janikowski, Nawrocki.

Karne: 5/6.

Kary: 16 min. (Krieger - 6 min., Rosiak - 4 min., Peret, Seroka, Janikowski - 2 min.).

 

Pogoń Szczecin: Tatar, Matkowski - Krysiak 9, Krupa 6, Bruna 4, Wąsowski 4, Kniazeu 3, Zydroń 3/3, Konitz 1, Grzegorek.

Karne: 3/4.

Kary: 8 min. (Wąsowski - 4 min., Bruna, Kniazeu - 2 min.).

Oceń artykuł
Autor: marco | Sobota 22 października 2016 | 000 5809
MAM PROGNOZA POGODY KWIDZYNIACY
Prawa autorskie 2010 - 2019 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem