Niedziela 27 września 2020 | Imieniny: Damiana, Amadeusza, Mirabelli

Rejestracja Zaloguj się
WŁOSKA ROBOTA
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Gospodarka > Samorząd

OBAWY RADNYCH O KPPT

Podczas styczniowej sesji rady miasta bardzo gorąco zrobiło się w punkcie dotyczącym korekty budżetu na rok bieżący, a w niej objęcie przez Miasto Kwidzyn kolejnych udziałów w spółce KPPT (tym razem za kwotę 750 tys. zł). W przedstawionym przez radnego Marka Sidora stanowisku KWW Kwidzyniacy tą strategiczną inwestycję samorządu kwidzyńskiego określono „problemem rozwojowym”. Nie wszystkim takie stwierdzenie przypadło do gustu, co znalazło odzwierciedlenie w kilku wystąpieniach.

 

Wszystko zaczęło się od stanowiska KWW Kwidzyniacy, z którego treści wynikało, że „zbyt wysokie koszty utrzymania obiektu i obsługi kredytu inwestycyjnego oraz obrotowego, przy mało realnych przychodach z planowanej sprzedaży gruntów – wymuszą ciągłe dokonywanie dopłat”. Poza tym zauważono, że „Starostwo Powiatowe Kwidzyn, jako największy udziałowiec KPPT, wniosło w roku 2014 aportem budynek po byłym domu dziecka (usytuowany przy ul. Braterstwa Narodów). Takie działania szkodzą samej spółce, która nie potrzebuje „pustych pieniędzy” przy ewidentnym braku cash flow”. Po tym rozpoczęła się dyskusja, której obszerne fragmenty przedstawiamy poniżej. Dla większej czytelności wypowiedzi zastosowaliśmy śródtytuły i jedynie drobną korektę stylistyczną (nie zmieniającą ogólnej treści przekazu).

 

HISTORIA Z LICZBAMI

Andrzej Fortuna

- Spółka Kwidzyński Park Przemysłowo – Technologiczny została powołana do życia w 2006 roku a jej pierwszymi udziałowcami były 3 samorządy - miasta Kwidzyna, gminy Kwidzyn i Starostwo Powiatowe, jak również Towarzystwo Rozwoju Powiatu Kwidzyńskiego - z kapitałem założycielskim 150 000 zł. Spółkę powołaliśmy, ponieważ widzieliśmy i widzimy nadal problem, który dotyczy nie tylko mieszkańców tego miasta, ale również całego powiatu. Z wszystkich analiz gospodarczych wynika, że Kwidzyn jest bardzo silnym ośrodkiem przemysłowym - zdecydowanie potrzebującym wsparcia dla małych i średnich przedsiębiorstw. Tych podmiotów gospodarczych na terenie powiatu - małych i średnich - mamy bardzo wiele, bo około 7 000. To są firmy od jednoosobowych do kilkuosobowych, również takie które zatrudniają powyżej 100 osób. Natomiast tak naprawdę nie ma wsparcia, nie ma instrumentu, aby te podmioty byłyby konkurencyjne na rynku, i którym by trzeba było pomóc (szczególnie zwrócić się w kierunku tych ludzi przedsiębiorczych, którzy nie szukają pracy a chcą sami dla siebie i dla innych stworzyć miejsca pracy - mając pomysły, mając wiedzę chcieliby tego dokonać).

W związku z tym uznaliśmy, że trzeba stworzyć taki instrument, który mógłby wspierać przedsiębiorczych. Może przypomnę jaki jest podstawowy cel realizacji tego projektu. Celem realizacji projektu jest stworzenie warunków korzystniejszych niż rynkowe do prowadzenia przez przedsiębiorców działalności gospodarczej, oraz warunków sprzyjających ich rozwojowi (tj. warunków dla ich konkurencyjności, innowacyjności), poprzez wybudowanie odpowiedniej infrastruktury, a w szczególności zwiększenie zdolności firm, szczególnie małych i średnich do wprowadzenia innowacji oraz do rozwoju działalności, w oparciu o wiedzę i nowoczesne technologie, ze szczególnym uwzględnieniem OZE.

Taka możliwość się pokazała przy wykorzystaniu środków unijnych, w ramach RPO. Spółka mogła uzyskać wsparcie finansowe i taki wniosek został złożony do urzędu marszałkowskiego w 2009 roku. Park uzyskał dofinansowanie w ramach tego projektu w kwocie powyżej 28 mln zł (tj. 75 proc. kosztów inwestycji) - blisko 9 mln zł to wkład własny spółki, która pokryła go kredytem inwestycyjnym. Całe obciążenie finansowe zostało przełożone na spółkę. Kiedy zaczęła się realizacja projektu, a zaczynaliśmy od kapitału 150 000 zł i wprowadzenia aportem gruntów o powierzchni blisko 30 ha to było konieczne uruchomienie kredytu obrotowego na bieżącą działalność. To środki niezbędne do funkcjonowania, do utrzymania zatrudnienia, do utrzymania infrastruktury, do stworzenia tych konkurencyjnych warunków (czyli wynajmowanie np. powierzchni  w cenach niższych niż rynkowe).

Budowa parku zakończyła się 20 kwietnia 2015 roku, następnie odbyły się odbiory i w miesiącu październiku otwarcie (również wynajęcie pierwszych powierzchni tej części A). Na dzień dzisiejszy mamy wynajęte około 93 proc. powierzchni Centrum Energii Odnawialnej i na poziomie 50 proc. Inkubatora Przedsiębiorczości. Dochody z tego wynajmu nie pokrywają kosztów eksploatacji - stąd park musi do tego dopłacać.

Kolejne zadanie dotyczące tych terenów inwestycyjnych, czyli powierzchni 17 ha, które zostały uzbrojone (wybudowanie dróg, doprowadzenie wszystkich mediów). I tu Pan Marek Sidor doskonale rozgranicza pole, które jest agencyjne nieuzbrojone - od terenów uzbrojonych z planem zagospodarowania, że wartość tych działek jest nieporównywalna i przykład różnicy cen jest nietrafiony. Czy dojdzie do sprzedaży tych terenów ja dzisiaj też nie mogę odpowiedzieć. Toczy się procedura przetargowa, pierwsze przetargi przewidujemy na przełomie lutego, marca i wtedy zobaczymy, czy jest możliwość zbycia terenu po takiej cenie. Cena 52 – 85 zł/m2 nie wzięła się z sufitu. Jest to wycena rzeczoznawców. Wiadomo, że bank żeby zabezpieczyć kredyt inwestycyjny w wysokości 8 900 000 zł - potrzebował hipoteki.

Kiedy park przestanie potrzebować pomocy udziałowców? Po pierwsze musi spłacić kredyt inwestycyjny. Z tytułu kredytu inwestycyjnego odsetki rocznie wynoszą około 400 000 zł. Jeżeli będziemy potrafili sprzedać nieruchomości to automatycznie koszty obsługi tego kredytu będą spadać - mam nadzieję w niedługiej perspektywie do zera. Kiedy park będzie mógł generować większe dochody? Wtedy kiedy wynajmie 100 proc. powierzchni, którą ma przygotowaną do użytkowania. Są tam jeszcze powierzchnie prototypowni (dla takiej drobnej wytwórczości), są pomieszczenia konferencyjne i wiele innych wystawienniczo–szkoleniowych. Razem powierzchnia w tym obiekcie kubaturowym tj. ponad 4 000 m2.

 

WCIĄŻ ZA MAŁO PIENIĘDZY

Marek Sidor

- Slogany, które często słyszymy nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości. W czasie posiedzenia komisji usłyszeliśmy, że roczne utrzymanie spółki to mniej więcej 1 600 000 zł. Roczna kwota przeznaczona na obsługę kredytu inwestycyjnego to rzeczywiście 400 000 zł, ale do tego dochodzi jeszcze kredyt obrotowy na kwotę 2 150 000 zł (z czego 1 mln zł został już spłacony). Mówił Pan również na komisji o wygasających prolongatach na udzielone kredyty. Zbiór tych wszystkich informacji nie pozwala patrzeć tak optymistycznie jak Pan to cały czas widzi i relacjonuje.

Jako swojego rodzaju papierek lakmusowy wiarygodności pozwolę sobie sięgnąć do pierwszego wpisu KRS. Nie jest prawdą, że wkład założycielski wynosił 150 000 zł a samorządy były udziałowcami. W dniu 31 maja 2006 roku dokonano wpisu do rejestru, kapitał założycielski to tylko 50 000 zł, a udziałowiec tylko jeden - Towarzystwo Rozwoju Powiatu Kwidzyńskiego. Jeżeli do takich kwestii nie będziemy podchodzili w sposób rzetelny to możemy mieć problem. Ktoś tu wcześniej powiedział, że 4 lekarzy znajdowało się w komisji zdrowia rady miejskiej i efekt jest taki, że mamy w „doskonałej” kondycji kwidzyńską służbę zdrowia. Nie chciałbym, aby podobny los spotkał Kwidzyński Park Przemysłowo–Technologiczny, z którym przecież nadal wiążemy ogromne nadzieje.

 

INTERESUJĄCE KOSZTY

Andrzej Fortuna

- Jeżeli Pan sobie życzy a Pan Przewodniczący pozwoli to podam wszystkie pozycje w kosztach. Nie wiem co to Panu da, ale mogę Panu podać. Naprawdę - mam to czytać, dobrze.

Roczny koszt telefonów przewidywany na rok 2016 - 6 000 zł, wywóz nieczystości 4 800 zł, sprzątanie 55 200 zł, woda 5 400 zł, paliwo gazowe 6 000 zł, przyłącza 30 000 zł, dzierżawa łączy cyfrowych 42 000 zł, ochrona 62 800 zł, energia cieplna 28 000 zł, obsługa prawna 24 000 zł, prace porządkowe 14 400 zł, obsługa informatyczna 78 000 zł, materiały biurowe 6 000 zł, delegacje służbowe 12 000 zł, prowizje i opłaty bankowe 3 000 zł, podatek od nieruchomości, który trzeba będzie zapłacić za 2016 rok na poziomie 270 000 zł, wynagrodzenia zarządu 143 000 zł, wynagrodzenia plus pochodne dla 5,5 etatu 420 000 zł, do tego należy doliczyć odsetki od kredytu inwestycyjnego 407 774 zł (o ile nie zostanie spłacony choćby w części). Jeżeli chodzi o kredyt obrotowy, który zaciągnięto w miesiącu kwietniu w wysokości 2 150 000 zł, to poręczaliście jako Miasto w wysokości 1 mln zł, powiat 1 150 000 zł, a podstawą do spłaty kredytu był zwrot VAT za zapłacone faktury i końcowe rozliczenie projektu, ale tego rozliczenia jeszcze nie ma. Pomimo złożenia wniosków do Agencji Rozwoju Pomorza w miesiącu kwietniu - do dnia dzisiejszego agencja nie przeprowadziła kontroli, a dopiero po przeprowadzonej kontroli zapłaci ostatnią ratę w wysokości 834 000 zł i z tych środków zostanie spłacony kredyt obrotowy. Poprzednie raty otrzymywaliśmy zaliczkowo, a ta ostania jest po rozliczeniu.

Jeżeli chodzi o udziały (tj. kapitał założycielski) - rzeczywiście wynosił 50 000 zł, ale potem dokonano kolejnych dopłat. Towarzystwo Rozwoju Powiatu Kwidzyńskiego 50 000 zł, gmina miejska Kwidzyn 40 000 zł, powiat kwidzyński 40 000 zł i gmina wiejska 20 000 zł. Tak więc razem 150 000 zł, czyli się nie pomyliłem. Nawet gdybym się pomylił to uważam, że nie jest to takie istotne, jeżeli realizujemy inwestycję za 46 mln zł.

 

NIESPODZIEWANE WSPARCIE

Józef Pomykacz

- Chciałem powiedzieć, że byłem od początku przy tworzeniu Parku Przemysłowo-Technologicznego. Może to potwierdzić Pan Burmistrz, Pan Starosta również... i jest mi przykro, że takie ataki się przeprowadza na te nasze wspólne dziecko, a mówię to żeby podkreślić, że mimo, iż jestem z opozycji (PiS) to dobre rzeczy należy wspierać. Uważam, że to jest inwestycja, dopiero zakończona, która na początku nie przyniesie dochodów. Jak tworzyliśmy podwaliny pod ten park to byliśmy w Solcu Kujawskim i tam zobaczyliśmy prężny Park Przemysłowo–Technologiczny, który całkowicie się bilansował i dlatego chciałem Państwu powiedzieć, że wspieram tą inwestycję i liczę na to, że przyniesie efekt, bo jestem przedsiębiorcą.

 

OGRANICZONE ZAUFANIE

Marek Sidor

- Drogi Kolego Józefie. Twoja wypowiedź nie była chyba w imieniu klubu, bo jak skończyłeś to oklaski były po stronie PO, a Twoi koledzy lekko zdegustowanym wzrokiem spoglądali na to wszystko. Nie wiem dlaczego tworzysz jakąś imaginację, że Komitet Wyborczy Wyborców „Kwidzyniacy” jest przeciwny przedsiębiorczości. Gdybyś znał nasz program wyborczy to byś nic takiego nie powiedział. Na ostatniej komisji inicjatyw gospodarczych i rozwoju przedsiębiorczości aktywność radnych z ramienia KWW „Kwidzyniacy” była taka, że Zbigniew Drelich zgłosił do planu pracy kilka punktów, z tych kilku punktów 90 proc. dotyczyło małych i średnich przedsiębiorstw.

To jest nasza troska o grosz publiczny - mamy wątpliwości. Nasz głos proszę potraktować jako „żółte światło”, bo o tym nie tylko my mówimy, ale również mówią mieszkańcy Kwidzyna, a my przecież reprezentujemy tych mieszkańców.

 

DUMA PRZEDSIĘBIORCZOŚCI

Andrzej Krzysztofiak

- Myślę, że w ogóle nie było dyskusji nad tym, gdyby ta inwestycja była przeprowadzana tak jak realizujemy inne inwestycje, w których korzystamy ze środków Unii Europejskiej. Gdybyśmy wtedy jako wspólnicy podjęli decyzje, że partycypujemy w kosztach budowy tzw. udziałem własnym czyli budżetem gminy wiejskiej Kwidzyn, Starostwa Powiatowego, Miasta Kwidzyn, czyli innymi słowy spółka nie zaciągałaby kredytu w wysokości prawie 9 mln zł, tylko każda gmina z budżetu swojego dołożyłaby 3 mln zł, nie byłoby już problemu z kredytem, z jego obsługą. Podjęliśmy inną decyzję i poszliśmy w stronę kredytu.

Za kilka lat to będzie perełka, będziemy mówili o tym z dumą. Przyzwoite zachowanie się Pana Józka Pomykacza, który jest przedsiębiorcą - wie co mówi i wie co robił. Od 2006 roku minęło 10 lat i będziemy do wielu rzeczy dopłacali, bo takie jest zadanie i mnie jako Burmistrza i Pana jako Rady. Musimy zaspokajać te potrzeby, a rozwój przedsiębiorczości, innowacyjność, nowe technologie, energia odnawialna - wbrew temu co się mówi - jest potrzebą naszego regionu, naszego miasta, powiatu i będziemy do tego dopłacali, bo po to jesteśmy, ale to zaprocentuje.

 

Ostatecznie Rada Miejska Kwidzyna przy 13 głosach „za” (wszyscy radni z PO i „jedynak” z SLD), 7 głosach „przeciw” (czterech radnych PiS i trzech „Kwidzyniaków”)  i 1 głosie „wstrzymującym się” (Józef Pomykacz z PiS) podjęła uchwałę korygującą bieżący budżet miasta.


Oceń artykuł
Autor: oprac. eska | Piątek 26 lutego 2016 | 002 7162
John Wayne
28-02-2016, 18:43
IP: 89.229.221.233
"Będziemy do tego dopłacali, bo po to jesteśmy".

Panie burgermajster - dopłacać, to możesz pan do swojej starej z prywatnej kieszeni. Jak pan będziesz tak topił publiczne fundusze w te słomiane inwestycje - to się u pana prokurator pojawi. Nie jeden burgermajster już tak skończył.
John Wayne
28-02-2016, 18:53
IP: 89.229.221.233
Panie radny "popisowy" Pomykacz - to, że coś się komuś udało kiedyś w Solcu Kujawskim, to nie znaczy, że uda się i tu. Jeżeli jest pan przedsiębiorcą, to pan powinien wiedzieć, że czym innym jest ryzykowanie własnym kapitałem, a czy innym zabawa w "biznes" przez urzędników za pomocą kapitały pochodzącego z funduszy publicznych. Najczęściej kończy się katastrofą i wywaleniem pieniędzy w błoto - w tym wypadku w słomę.
MAM KWIDZYNIACY PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2020 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem