Niedziela 26 stycznia 2020 | Imieniny: Pauli, Polikarpa, Pauliny

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Sport > Zawodowy

ROZMAWIAMY Z DYREKTOR MMTS KWIDZYN, AGNIESZKĄ LASKOWSKĄ

Agnieszka Laskowska

 

Jesteś kwidzynianką?

- Tak, urodziłam się w Kwidzynie.

 

Czy, podczas lat szkolnych i studenckich, przyszło Ci kiedyś do głowy, że będziesz zajmowała tak prestiżowe stanowisko, związane ze sportem?

- Nie, w momencie w którym szłam na studia nie myślałam o sporcie. Wybierałam się na pedagogikę, jednak kierunek ten został przeze mnie zmieniony na politologię. Pedagogika była bardzo obleganym kierunkiem i postanowiłam zmienić go, licząc na to, że pomoże mi to w znalezieniu pracy. Zawsze lubiłam sport, jednak nigdy nie myślałam o nim w kategoriach pracy.

 

Kiedy pierwszy raz zaistniała możliwość pracy w sporcie? 

- Trzy lata temu i to przy okazji MMTS-u.

 

A tak poza MMTS-em?

- Ogólnie jestem aktywna i lubię sport i to jakby dało zalążek temu, że z jakiegoś powodu musiałam się tutaj pojawić, przyszłam na mecz, bo mnie to interesowało.

 

Byłaś kibicem MMTS-u od zawsze?

- Nie, nie od zawsze. To nie było tak, że tylko piłka ręczna mnie interesowała i kibicowałam tylko jej. Wcześniej był Basket, na mecze którego też przychodziłam. To wynikało po prostu z tego, że lubiłam sport, chociaż nie byłam tak ukierunkowana wyłącznie na piłkę ręczną.

 

A rekreacyjnie jakie dyscypliny uprawiałaś lub uprawiasz do tej pory?

- Prowadzę aktywny tryb życia. Lubię aerobik, tańce, zumbe, siłownie, rower, rolki, łyżwy.

 

W świadomości publicznej pojawiłaś się przy okazji takiej otoczki związanej z MMTS-em, chodzi mi o oprawę meczy.

- Tak, pojawiłam się w związku z oprawą meczy, tzw. cheerlederek. Mieliśmy fajny pomysł, który z perspektywy czasu, patrząc na to trochę inaczej, musi ulec pewnym modyfikacjom. Są pewne plany w związku z tym, jednak nie jest jeszcze postawiona „kropka nad i”. Jak najbardziej chcę organizować oprawę artystyczną meczy, ale nie wiem czy w takiej formie. W tej chwili grupy młodsze, czy dziewczynki, czy chłopcy, wyprowadzają naszych zawodników, więc być może, oprawa będzie związana właśnie z nimi. Zobaczymy, ale oprawy artystyczne meczy na pewno pojawią się od przyszłego sezonu, ponieważ uważam, że jest to takim elementem bardzo związanym z piłką ręczną.

 

Bardzo związanym i wręcz niezbędnym.

- Tak też uważam. Inne zespoły w najwyższej klasie rozrywkowej posiadają takie oprawy, organizują je i u nas też takowa powinna być. Wiadomo, że Kwidzyn jest małym miastem i tych dzieci nie ma aż tyle, żeby im zrobić jakąś sekcję. Jest przy tym dużo pracy. Przyszły sezon pokaże co uda nam się w tej kwestii zrobić.

 

Czy odliczasz dni, miesiące od kiedy piastujesz to stanowisko?

- Nie, nie robię tego. Ostatnio sobie pomyślałam po prostu, że już trochę czasu minęło od kiedy pracuję jako dyrektor klubu MMTS.

 

No właśnie, a ile czasu już minęło?

- Kilka miesięcy, pracuję na tym stanowisku od lipca.

 

Przez te kilka miesięcy, z tych zamierzeń, które sobie założyłaś, ile udało się zrealizować?

- Założyłam sobie, być może bardzo ambitnie, znalezienie sponsora tytularnego, którego niestety jeszcze nie mamy, ale to nie znaczy, że się z tego wycofuję. Nie ukrywam, że wydawało mi się, że będzie to dużo prostsze, a niestety jest jak jest. Mamy więcej sponsorów i jednocześnie budżet jest większy niż do tej pory, czyli to się zmieniło. Zobaczymy co ze sponsorem tytularnym, mam nadzieję, że od przyszłego sezonu taki będzie.

 

Mogłabyś nieco przybliżyć nam, jak prezentuje się na obecną chwilę budżet klubu?

- Mamy wyższy budżet, niż mieliśmy do tej pory. Oczywiście miasto bardzo nas wspiera, dokłada ze swojego budżetu, za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni. Sponsorów i firm, które nas wspierają trochę jest. Są to w głównej mierze firmy lokalne, na których się skupiliśmy. Prowadzimy jednak rozmowy z firmami spoza naszego miasta i powiatu. Korzystając z okazji chciałabym zaprosić wszystkie zainteresowane firmy, które chcą wesprzeć nasz klub do współpracy.

 

Czy miasto i lokalne firmy gwarantują stabilność i przewidywalność budżetu?

- Jeżeli chodzi o miasto i te większe korporacje, które nas wspierają to pewnie tak, z tymi mniejszymi wiadomo jak jest. Ktoś chce nam pomóc i ma dobre chęci, chce wspierać sport i w nim uczestniczyć - to fajnie, jednak nikt nie wie co będzie od przyszłego sezonu.

 

Opowiedz coś więcej o transmisjach telewizyjnych. Można na nich zarobić?

- Powiem wprost, że dla nas transmisja telewizyjna wiąże się z ogromnym, dodatkowym kosztem, ponieważ musimy wynająć np. bandy elektroniczne, zupełnie inny parkiet.

 

I to wszystko stoi po stronie klubu?

- Na szczęście, jeśli chodzi o sam parkiet, to nie, ponieważ, dzięki Panu burmistrzowi, nie musimy ponosić dodatkowych kosztów związanych z przygotowaniem parkietu, aczkolwiek bandy elektroniczne, obsługa i wszystkie tego typu rzeczy stoją już po naszej stronie i my za nie odpowiadamy. Nie jest to mały koszt. Gdybyśmy mieli sponsora na każdym meczu, to pokryłby on koszty związane z przygotowaniem się do transmisji. Być może inne kluby na tym zarabiają, jednak jeśli chodzi o nasz klub, to niestety na razie tak nie jest. Zapraszamy wszystkie zainteresowane firmy do współpracy z klubem.

 

Opowiedz coś o walorach hali, na której rozgrywane są mecze MMTS-u.

- Hala boiska jest nowa, fajna. Płyta boiska jest wymiarowa, czyli taka jaka powinna być (śmiech). Ma dużo miejsc, a moim celem jest to, żeby te miejsca nie były puste, tylko pełne. Hala liczy około 1500 miejsc siedzących. Hala jest przede wszystkim prestiżem dla klubu, jest nieporównywalnie ładniejsza, niż poprzednia. Zarówno sama hala, jak i jej wnętrze wpływa na lepszy odbiór spektaklu sportowego, jakim są mecze MMTS-u. Piłkarze zawsze grają u siebie, grali tam, na starej hali i będą grali tu. Hala jest głównie dla kibiców i obserwatorów. 

 

Czy potencjalni sponsorzy, z tej górnej półki, którzy ewentualnie mają odgrywać tu pierwsze skrzypce, uwzględniają to, że nazwa hali miałaby być sygnowana członem nazwy ich korporacji, tak jak to jest np. w przypadku Ergo Areny?

- Nie, nie słyszałam czegoś takiego. Nie dotarły do mnie takie informacje, że ktoś stawia podobne warunki, więc raczej nie, chociaż w nazwie hali mogłoby być coś związanego z MMTS-em (śmiech). My, jako klub, promujemy to miasto, ponieważ gdziekolwiek się pojawiamy, to od razu jesteśmy utożsamiani z Kwidzynem. Nie jest to oczywiście tak wielka sława jak chociażby Kielce czy Płock, aczkolwiek jesteśmy w tej najwyższej klasie rozgrywkowej, więc to o czymś świadczy. Jesteśmy promocją dla miasta jako MMTS Kwidzyn.

 

Czy fakt, że Kwidzyn jest tak rozpoznawalny w Polsce w związku z osiągnięciami w piłce ręcznej, nie ułatwiało rozmów z potencjalnymi sponsorami? Pozyskanie takiego klubu, który co rok znajduje się w czołówce ligi, powinno być argumentem „za” podpisaniem umowy o sponsoringu MMTS-u.

- Tak jak powiedziałam wcześniej, nie jesteśmy tak rozpoznawalni jak Kielce czy Płock, mimo to jednak powinno to być naszym atutem. W przypadku innych klubów z ligi, udziałowcami są spółki Skarbu Państwa. Nam póki co brakuje takiego udziałowca, choć mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni.

 

Czy możesz nam zdradzić, z którym z potencjalnych sponsorów rozmowy zaszły na tyle daleko, że można było przypuszczać sukces w postaci podpisania umowy o współpracy?

- Nie mogę tego powiedzieć, ponieważ te rozmowy w dalszym ciągu trwają.

 

Czyli nie jest wykluczone, że sponsor tytularny w końcu się pojawi?

- Nie jest wykluczone, że budżet klubu ulegnie znaczącej poprawie.

 

I to jeszcze w ramach tego sezonu?

- Nie wiem, zobaczymy. Czas pokaże, ale mogę obiecać, że jeżeli już będzie wiadomo coś konkretniej, to będziecie jednymi z pierwszych, którzy się o tym dowiedzą (śmiech).

 

Rozmawiał Marek Sidor

Wywiad opracował

Patryk Żaglewski

Oceń artykuł
Autor: SIMAR | Sobota 8 lutego 2014 | 004 13148
X
10-02-2014, 11:10
IP: 78.9.126.18
Brawo Panie Marku w końcu ktoś o to zapytał.
Widać (nie)przygotowanie "Pani" Dyrektor do piastowanego stanowiska.
edi
19-02-2014, 15:51
IP: 89.229.213.119
z którym z potencjalnych sponsorów, wiadomo kto pan z Kościuszki moze być, chociaż???? na WOŚP był z ze swoją piękną i uroczą żoną- czyżby mu żona wybaczyła?
J23
25-02-2014, 09:27
IP: 78.9.126.18
"...dla nas transmisja telewizyjna wiąże się z ogromnym, dodatkowym kosztem, ponieważ musimy wynająć np. bandy elektroniczne..." to jest dopiero śmiech na sali. Wystarczy rozpisać przetarg na dostarczenie "band elektronicznych" w zamian za treści reklamowe.
Podstawy przedsiębiorczości najniższy szczebel! Gdzie ta Pani kończyła studia?
pompi
10-01-2020, 14:52
IP: 79.186.68.126
ta pani nie rozumie słow polskich to do niemiec na truskawki niechj jedzie
PROGNOZA POGODY KWIDZYNIACY MAM
Prawa autorskie 2010 - 2020 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem