Wtorek 21 maja 2019 | Imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
AVIVA - SPRAWDZAMY JAKOŚĆ KWIDZYŃSKIEGO POWIETRZA - KLIKNIJ TUTAJ

Zdrowie i uroda > Natura

DROGA DO ZDROWIA, CZYLI NIE TAKI DIABEŁ STRASZNY (5)

 NATURA NIE POTRZEBUJE NASZEJ KOREKTY  

Spoglądając na współczesny świat, widzimy morze kontrastów i paradoksów. Jednym z  przodujących wśród nich jest wiedza jaką posiadamy na temat odżywiania. Jemy niezdrowo, traktując nasz organizm jak śmietnik, do którego wrzucamy co popadnie. Jednocześnie odrzucamy i wyrzucamy do śmieci najbardziej wartościowe części owoców i warzyw, uważając je za niejadalne. Bez jakichkolwiek zahamowań wywracamy do góry nogami równowagę biologiczną, argumentując to troską o stan naszego organizmu.

 

Obecnie jedzenie stało się najgroźniejszym nałogiem, który nas dotyka. My jednak, zamiast uświadomić sobie ten problem, bezwładnie się mu poddajemy. Umysł każdego człowieka, poprzez pryzmat uzależnień smakowych, w różny sposób kształtuje jego gusta żywieniowe. Jemy coś co nam smakuje, pomimo deficytu jakichkolwiek wartości odżywczych w tym pokarmie, zamiast jeść to z czego nasz organizm najlepiej skorzysta. To, co zapewni mu szybki i bezpośredni dopływ naturalnych wartości energetycznych. Przedkładamy pustą przyjemność nad swoje własne zdrowie. Odrzucamy naturalne, bogate w witaminy, nieprzetworzone pożywienie, nazywając je niejadalnym i zastępujemy je przetworzonym, bezwartościowym produktem, będącym efektem nieudolnej działalności ludzkiej ręki.

 

Wpływ obróbki termicznej na surowe jedzenie

Wszystkie warzywa i owoce to istne bomby składników mineralnych i witamin. Dzięki nim naszemu organizmowi dostarczane są odpowiednie ilości wartości odżywczych, niezbędnych do sprawnego funkcjonowania. Warunkiem efektywności takiej bomby witaminowej jest to, w jakiej formie ją spożyjemy. Jedzenie surowych warzyw i owoców pozwala nam wchłonąć znaczną część ich składników. W momencie, w którym daną roślinę poddajemy obróbce termicznej, poprzez gotowanie, smażenie lub pieczenie, traci ona większość wewnętrznych wartości. Pod wpływem działania ciepła wszystkie witaminy i minerały ulatniają się z danej rośliny pozostawiając ją pokarmem, którego jakość ogranicza się wyłącznie do smaku. Najwyższa granica temperaturowa, po przekroczeniu której wartość odżywcza pokarmu diametralnie spada, to ok. 50 stopni Celsjusza.

Głosy sprzeciwu wobec spożywania pokarmu pochodzenia roślinnego w stanie surowym są bezpodstawne. Ludzie, którzy uważają, że warzywa i owoce mogą być niezdrowe i dlatego trzeba je przetworzyć są w ogromnym błędzie.

 

Obierać, czy nie obierać ze skóry?

W dzisiejszych czasach ludzie często unikają jedzenia jabłek ze skórą, bo jak twierdzi jeden z żywieniowych zabobonów, istnieje ryzyko, że skóra ta stanie im na żołądku. W dzisiejszych czasach ludzie wyrzucają ogryzek jabłka, rezygnując tym samym z najbogatszej w witaminy i składniki mineralne części owocu, twierdząc przy tym, że jest ona niejadalna, twarda i ciężka do przełknięcia. Czyżbyśmy zapomnieli, po co mamy zęby? Mechanizm przeżuwania i spożywania pokarmów wykształca się u człowieka jeszcze szybciej niż umiejętność mówienia, czytania i pisania. Zęby dostaliśmy po to, żeby dokładnie miażdżyć, mielić i przeżuwać pokarm, który wkładamy do ust. Dobrze rozdrobnione pożywienie nie jest w stanie w żaden sposób zagrozić funkcjonowaniu przewodu pokarmowego.

Podobnym, choć nieco bardziej drastycznym przykładem jest ziemniak, którego większość osób spożywa w tradycyjny sposób - bez skóry. Otóż obierając ziemniaka, rezygnujemy z najbardziej wartościowej jego części. W skórze znajduje się bowiem 90 % wszystkich wartości odżywczych, jakie posiada ziemniak. Pozbawione najbardziej odżywczej części warzywo staje się wówczas pustym węglowodanem, który będzie tylko niepotrzebnie obciążał nasz organizm.

Z analogiczną sytuacją mamy do czynienia w przypadku kiwi. Wiele osób uważa, że skóra tego owocu jest niejadalna. Po raz kolejny ktoś karmi nas błędną wiedzą. Skóra dopełnia smaku kiwi, niwelując jednocześnie jego intensywny, często kwaśny posmak. Poza tym, podobnie jak w ziemniaku, najwięcej witamin i minerałów zawartych jest w skórce kiwi.

Większość warzyw i owoców możemy spożywać bezpośrednio po zerwaniu ich z drzewa, bądź krzewu. Zbędne jest więc ich obieranie, czy dzielenie na części jadalne i niejadalne.

 

Pozwólmy naturze robić swoje

Natura tak stworzyła każdy owoc i warzywo, żebyśmy mogli czerpać z nich jak najwięcej korzyści. Warunek jest jednak taki, że my nie możemy ingerować w jej działania. W innym przypadku może się to obrócić przeciwko nam. Natura nie stworzyłaby pożywienia, które mogłoby nam w jakikolwiek sposób zagrażać. Po raz kolejny to my sami jesteśmy czynnikiem odpowiedzialnym za wszelkiego rodzaju zagrożenia zdrowia, ponieważ próbujemy być mądrzejsi od niej i poprawiać coś, w tym wypadku pożywienie, co nie potrzebuje poprawy. Coraz bardziej ingerujemy w działania natury, zamiast pozwolić jej robić swoje. Jesteśmy jej częścią. Nie stoimy ponad nią, więc nie potrzebuje ona naszej korekty. 

 

patrykzaglewski@interia.eu

 

Pieczone ziemniaki w mundurkach z dressingiem z pokrzyw i mięty

Składniki:

• ziemniaki

• cebula

• burak

• marchew

• pokrzywy

• mięta

• miód gryczany

• olej słonecznikowy

• olej rzepakowy

Sposób przygotowania:

1. Umyte ziemniaki pieczemy w mundurkach w piekarniku do momentu, aż będą miękkie. Marchew, buraka i cebulę kroimy w drobne plastry.

2. Przygotowanie sosu: Do pojemnika wrzucamy posiekane liście świeżych pokrzyw i świeżej mięty, dodajemy miodu gryczanego oraz oleju słonecznikowego i rzepakowego. Całość blendujemy.

3. Ziemniaka podajemy na podstawie z dressingu z pokrzyw i świeżej mięty. Dekorujemy kompozycją z marchwi, buraka i młodej cebuli.

Autor przepisu:

gastronoe@ gmail.com

Oceń artykuł
Autor: Patryk Żaglewski | Czwartek 27 czerwca 2013 | 000 11459
KWIDZYNIACY MAM PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2019 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem