Czwartek 20 września 2018 | Imieniny: Eustachego, Filipiny, Faustyny
21°C WIATR:
7ms
07:27 19:48

Rejestracja Zaloguj się
RADIO KWIDZYNIAKÓW
WIRTUALNA WYCIECZKA PO KWIDZYNIE - panoramiczne zdjęcia - KLIKNIJ TUTAJ

Puls Kwidzyna > O tym się mówi

DLACZEGO TAK DROGO ZA ŚMIECI?

Radni miejscy na ostatniej ubiegłorocznej sesji zdecydowali i... będziemy mieli dużą podwyżkę za odpady komunalne. Ku zaskoczeniu wielu obserwatorów za przyjętym rozwiązaniem głosowali również prawie wszyscy radni z SLD. Na nic zdało się pełne emocji wystąpienie Franciszka Galickiego z Komitetu Wyborczego „Kwidzyniacy”, który apelował o stosowną wrażliwość społeczną i odrzucenie przygotowanego projektu uchwały. Za głosowało 15 radnych (wszyscy z PO i 3 z SLD). Wstrzymał się od głosu Piotr Wilk. Z kolei 5 radnych było przeciw (wszyscy z PiS i jedyny niezależny z „Kwidzyniaków”).

 

Wszyscy byli przekonani, że ustawa śmieciowa nadaje się tylko do śmietnika. Wiedzieli o tym też kwidzyńscy samorządowcy, a premier Donald Tusk jeździł po Polsce i negował szczególnie ryczałtowe rozliczenia. Pomimo tego Kwidzyn po raz kolejny wybiegł przed szereg i zupełnie niepotrzebnie radni przyjęli uchwałę, która zawierała właśnie ten wariant, ale dodatkowo uzupełniony uregulowaniem niezgodnym z obowiązującą ustawą (zapisano osłonę socjalną dla gospodarstw jednoosobowych). Teraz trudno się spodziewać, iż sejm zdąży szybko uporać się z poprawką legislacyjnego bubla, a rada miejska będzie mogła już bazować na nowych unormowaniach ustawowych. Zatem starcie o stawkę ryczałtu za wywóz śmieci, jaka powinna obowiązywać od lipca br., przypominało bardziej walkę z wiatrakami niż rzeczywiste rozwiązanie problemu.

 

58,50, albo 39, a może 19,50 złotych?

 

Na zmodyfikowaną metodę ryczałtową, za namową burmistrza, postawili kwidzyńscy radni. W podjętej uchwale wprowadzono stawkę 39 zł od gospodarstwa domowego za wywóz śmieci (lecz jedynie przy uwzględnieniu segregacji, bo podstawowa stawka to kwota 58,50 zł). Zaproponowana przez kwidzyński samorząd „nieustawowa” zniżka 50 proc. od stawki obowiązującej dla gospodarstw jednoosobowych jest obecnie rozwiązaniem nierealnym i szybciej spodziewać się można unieważnienia uchwały RM przez nadzór prawny wojewody niż wprowadzenie jej w życie. Na tym tle zupełnie rozsądnie i tymczasowo rozwiązano tę kwestię w Prabutach, gdzie ostatecznie uchwały śmieciowej nie podjęto.

Problem dla miasta Kwidzyna pozostaje, bo jak się okazuje to grudniowa decyzja kwidzyńskich samorządowców nic pozytywnego nie wniosła. Już w trakcie odbytych konsultacji burmistrz sugerował, że umyślnie zostanie podjęta uchwała niezgodna z ustawą, która zawierać będzie bonifikatę 50 proc. dla osób samotnych - i tak też się stało. Tylko jakie będą konsekwencje takich działań?

1/ podjęta uchwała będzie zakwestionowana i unieważniona przez wojewodę,

2/ sejm w tym czasie nie zdąży zmienić dotychczasowej ustawy i kwidzyńscy radni jeszcze raz pod rządami starej będą musieli podjąć uchwałę śmieciową (nie wierzę, że tym razem z premedytacją postawią na kolejne nieustawowe rozwiązanie).

 

Jakie są rzeczywiste koszty?

 

Od chwili uchwalenia przez sejm ustawy o podatku, powszechnie zwanym „śmieciowym” jest głośno. Samorządy zostały zobligowane przez Państwo do nałożenia na swoich obywateli kolejnego instrumentu fiskalnego w postaci podatku od ilości gromadzonych odpadów i przekazywanych do zakładów oczyszczania. W istocie rzeczy pojawił się pośrednik, który musi tak skalkulować, aby się to wszystko sfinansowało i opłacało. Największy problem polega na tym, że ta opłacalność nie wszystkim wychodzi na dobre, bo bez względu na przyjęty wariant - koszty całego przedsięwzięcia są zbyt duże i zostały przerzucone na bogu ducha winne społeczeństwo.

W istocie rzeczy mieszkańców interesuje przede wszystkim efekt końcowy, czyli - ile będą ostatecznie płacić za pozbycie się śmieci. Wtórne pozostają rozważania odnośnie wariantów, które i tak wszystkie niosą za sobą podwyżkę rzędu 200 proc. Tym bardziej, że jest to dziwne w warunkach kwidzyńskich, bo ustawa nałożyła na gminy obowiązek zbudowania całego systemu gromadzenia i odbierania odpadów, który w zasadniczej mierze już od dawna w naszym powiecie funkcjonuje. Zatem nie wymaga poniesienia aż tak kolosalnych nakładów.

 

Czy Gilwa się nam opłacała?

 

Kilka lat temu zostało zrealizowane przez samorząd miasta Kwidzyna zadanie nazwane składowiskiem w Gilwie Małej. Koszt inwestycji wyniósł 22 miliony złotych. Budowę wspierały wszystkie gminy powiatu kwidzyńskiego oraz samorząd powiatu. To składowisko spełnia od początku istnienia wszystkie wymogi Unii Europejskiej w zakresie ochrony środowiska. Składa się z trzech osobnych segmentów: sortowni odpadów zmieszanych, kompostowni wszelkich odpadów organicznych i kwatery odpadów, których nie można przetworzyć. Dzięki tej inwestycji uzyskaliśmy wymagany standard i mogliśmy śmiało oczekiwać na nowe uregulowania prawne. Ten obiekt miał przysporzyć całemu powiatowi same korzyści. Chyba tak się nie stało, bo oto w innych gminach, które nic wcześniej w tym zakresie nie robiły - muszą obecnie urządzać punkty odpadów problemowych, koniecznie wyposażone w kontenery do zbiórki, ładowarki, samochody bramowe i całą niezbędną infrastrukturę - i tak skalkulowano ostateczną cenę na niższym poziomie. Jak to się więc ma do posiadanego potencjału? Przy tak nowoczesnym składowisku odpadów teoretyczne koszty powinny być niższe.

- Często „wychodzimy” poza swoje zadania, pomagając w realizacji zadań gminnych. Przykładem może być Gilwa Mała, gdzie temat odpadów komunalnych ewidentnie leży w kompetencjach gminy. Mieliśmy świadomość, że wysypisko w Bądkach nie może dalej istnieć i należy stworzyć prawdziwy zakład. Jednak miasto nie byłoby w stanie zrobić tego w pojedynkę, a gminy niechętnie patrzyły na tą propozycję. Wspólne działanie doprowadziło do powstania zakładu – tak mówił w wywiadzie na początku 2011 r. wicestarosta Andrzej Fortuna.

 

Co wpłynęło na skok cenowy?

 

W miejskiej gminie Kwidzyn przeprowadzono wyliczenia w oparciu o dane dotyczące szacowanej przyszłej puli odpadów produkowanych na jej terenie, uwzględniono koszty funkcjonującego już systemu gospodarowania śmieciami, oraz koszty transportu, a przede wszystkim wzięto pod uwagę ilość mieszkańców. Jest to zatem pochodna wielu składników, lecz takich które w większości w zasadniczy sposób nie uległy zmianie. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że jako nowe doszły jedynie koszty obsługi administracyjnej.

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Kwidzynie Dominik Sudoł, członek zarządu Stowarzyszenia Eko-Inicjatywa, w trakcie prezentacji przedstawił jak kształtowała się ilość odpadów z obszaru miasta zaewidencjonowanych w 2011 r. (plansza obok). Wynika z niej, iż średnio jeden kwidzyniak produkuje rocznie ok. 300 kg odpadów komunalnych.

 

Gdzie są jeszcze pułapki?

 

Oczywiście trudno znaleźć system, który byłby sprawiedliwy i wszystkim odpowiadał. Potwierdziły to również przeprowadzone konsultacje z mieszkańcami. Nawet zaproponowana przez burmistrza zmodyfikowana forma ryczałtowa budzi sporo emocji. Jedyny niezależny miejski radny nazwał ją w swoim wystąpieniu niesprawiedliwą i szkodliwą społecznie.

Kwestia osłony socjalnej dla gospodarstw jednoosobowych jest mimo wszystko mało czytelna. W oświadczeniu skierowanym do naszej redakcji przez burmistrza Andrzeja Krzysztofiaka (tuż przed sesją) mogliśmy przeczytać, że „przedstawiłem propozycję łączonej stawki tytułem wywozu odpadów komunalnych na podstawie ryczałtu, ale z uwzględnieniem bonifikaty dla osób samotnie mieszkających, których dochody uprawniają do korzystania z pomocy społecznej”. Jednak w treści uchwały pojawił się zapis zdecydowanie szerszy, który uprawnia do bonifikaty wszystkie gospodarstwa jednoosobowe. Takie postawienie sprawy może służyć daleko idącym nadużyciom w określeniu jednoosobowego gospodarstwa, a system zapowiadanych deklaracji tylko może ułatwić ten proceder.

Największa pułapka znajduje się w § 1 pkt 2 przegłosowanej uchwały. Brzmi on dokładnie tak: „Ustala się miesięczną stawkę opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, jeżeli odpady komunalne będą zbierane i odbierane w sposób selektywny, w wysokości 39,00 zł od gospodarstwa domowego, z zastrzeżeniem, że jeżeli odpady komunalne będą zbierane i odbierane w sposób selektywny od gospodarstwa jednoosobowego miesięczną stawkę opłaty ustala się w wysokości 19,50 zł”. Kto jest w stanie jednoznacznie określić w jaki sposób mają być odpady zbierane i odbierane selektywnie. Przecież w przypadku różnego rodzaju wspólnot (mieszkaniowych, spółdzielczych i itp.) miano selektywności uzyskają odpady z kilku, kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu gospodarstw. Jak w takiej sytuacji wymóc na wszystkich realną segregację? Wystarczy jedna rodzina (np. wieloosobowa), która „ustawi” wszystkim stawkę na poziomie 58,50 zł miesięcznie. W tym również osobom samotnym, bo zniżki i bonifikaty wchodzą w rachubę jedynie przy zbieraniu i odbiorze selektywnym.

 

Podsumowanie

 

Tekst ten powstał nie po to, aby podgrzewać już i tak gorącą atmosferę. Celem jest zwrócenie uwagi, jak można bardziej przemyśleć i poprawić uchwałę śmieciową, gdy dojdzie do kolejnej próby unormowania tego trudnego zagadnienia. Jeżeli nowa ustawa dopuści łącznie stawek to pomysł zmodyfikowanego ryczałtu, w brzmieniu ostatnio zaproponowanym mieszkańcom Kwidzyna, może okazać się bardzo szkodliwy.

 

Przegłosowana uchwała

Oceń artykuł
Autor: Marek Sidor | Piątek 11 stycznia 2013 | 010 13437
1.
14-01-2013, 22:50
IP: 89.229.209.179
No i władza powiedziała czego chce. Kasy! Jeżeli w wyniku zawarcia umowy między dwoma monopolistami (urząd - firma) zapłacimy więcej za odbiór śmieci segregowanych niż dotychczas płaciliśmy za niesegregowane mając umowy indywidualne, należy podejrzewać zwykego złodziejstwa.
Podczas uchwalania tej ustawy wciskano masom kit, że tak jest w unii i my też tak musimy. Owszem unia narzuca % recyklingu surowców wtórnych, a reszta wygląda na skutek działania lobbystów. Przecież najlepsze biznesy robi się z sektorem publicznym. W Hiszpanii jest podatek łączny od śmieci i odprowadzania ścieków i w Madrycie wynosi 5euro miesięcznie na osobę. To taniej jak wymyślono u nas, a przecież oni zarabiają dużo więcej. Berliniacy (mieszkający w kamienicy) tłumaczyli mi, że comiesięcznie administrator pobiera zaliczkę, którą rozlicza się po zakończeniu roku na podstawie rachunków zależnych od ilości wywiezionych śmieci (podobnie jak dotychczas jest u nas w spółdzielniach) i zachęca lokatorów do pozostawiania opakowań w sklepach. W wielu niemieckich miejscowościach należność za odebrane śmieci (również z małych posesji) ustalana jest na podstawie ich masy. Samochód wyposażony jest w wagę z komputerem gromadzącym dane do wystawienia faktury. I taki system jest sprawiedliwy. Dlaczego u nas go nie wprowadzono? Chyba dlatego, że wtedy przedsiębiorcy i samorządowcy niewiele mogliby zakombinować.
2.
14-01-2013, 22:51
IP: 89.229.209.179
Nikt mi nie wmówi, że nie ma takich możliwości technicznych, skoro wymaga się wyposażenia samochodów śmieciarek w moduły GPS, celem ich śledzenia. Cztery warianty podatku w ustawie wprowadzono chyba w celu odwrócenia uwagi ludności od bardziej istotnych kwestii. I to się udało. Ludzie skupili się na spieraniu o wariant zamiast domagać się szczegółowej kalkulacji. Nasi włodarze ograniczyli się do informacji, że potrzeba na to 5mln rocznie, że Gilwa kasuje 240zł/t, ale nie podali ile ton wywieziono w poprzednich latach, ile skasowały za usługę firmy i jakie są prognozy na kolejne lata. Ile zebrano surowców wtórnych, ile uzyskano z ich sprzedaży i kto łyknął kasę. Dlaczego teraz ma być conajmniej 2 razy drożej też nie wyjaśnili. Ciekawe, że włodarze gmin w kraju proponowali zbliżone stawki. Zmówili się? A może ktoś im je zasugerował? Przecież w różnych gminach panują różne warunki i to one powinny to różnicować. U nas jest tak, że z miasta do składowiska jest średnio 17km, więc koszt transportu niewielki. Poza tym za 23,5mln, z czego 8,7mln z podatków mieszkańców kilku okolicznych gmin, a reszta z Funduszy Ochrony Środowiska wybudowano sortownię i składowisko. Podobno zgodne z aktualnymi wymogami. Podobno gminy nadal dopłacają do ZUO. Podobno ZUO od wszystkich kasuje jednakowo, niezależnie od tego czy gmina, z której pochodzą śmieci dołożyła i dokłada do tego biznesu czy też nie. Czy gminy fundatorzy mają nad ZUO jakąś kontrolę?
3.
14-01-2013, 22:53
IP: 89.229.209.179
Czy może jest to klasyczny przykład prywatyzacji zysków, upubliczniania kosztów? W listopadzie 2007 ZUO podniosło stawkę z 17 do 75zł/t. Dziś jest to 240zł. Wzrost ponad 14 krotny w ciągu 5 lat. Co go spowodowało? Czy ktoś potrafi to racjonalnie wytłumaczyć? Redakcja mogłaby się trochę postarać i wyciągnąć trochę informacji z KRS-u, poszukać jakiś statut i sprawozdania finansowe. Skoro Sudoł podaje, że kwidzyniak produkuje rocznie 300kg odpadów. Czy te 300kg per capita to są tylko odpady pochodzące z mieszkań, czy również odpady z urzędów, szkół, restauracji, sklepów, firm itp. bo te pozamieszkaniowe należałoby wyłączyć z kalkulacji podatku. Powinny być wywożone na podstawie odrębnych umów. Skąd taka kolosalna różnica między odpadami segregowanymi i niesegregowanymi. Czy już ktoś wie co dokładnie kryje się za tymi pojęciami. Dlaczego najpierw uchwala się podatek a potem robi przetarg na operatora systemu? Czy nie powinno być odwrotnie? Co z ewentualną nadwyżką z wpływów podatkowych? Jak zwykle zniknie w czarnej dziurze?
4.
14-01-2013, 22:55
IP: 89.229.209.179
Ciekawe sygnały dotarły z Gardei. Tam niemal 100% smieci wywozi gmina własnymi pracownikami i samochodem. Podobno na posiedzeniu komisji wydało się, że na wywóz śmieci dotychczas starczało 12tys/mies łącznie z opłatą w Gilwie. Jeśli przyjąć, że 40% gospodarstw nie posiada umów na wywóz śmieci, to i tak na głowę mieszkańca gminy wychodzi poniżej 3zł/mies. Radni jednak uchwalili 9zł na głowę. 3 razy więcej. Bo gmina musi za coś utworzyć punkt selektywnej zbiórki. Trzeba też pamiętać, że na wsi jest mniej odpadków, bo ich część zżerają zwierzęta, a część ląduje w gnojowniku bez szkody dla środowiska.
Panie Sidor. Pisze Pan "przeprowadzono wyliczenia w oparciu o dane..." Ma Pan te dane i wyliczenia, czy tylko cytuje Pan urzędników?
LUCYNA
17-01-2013, 20:22
IP: 31.6.157.104
Skąd Pan e Eko inicjatywy wział statystykę że każdy kwidzyniak produkuje 300 kg śmieci. Jest nas dwoje czyli 600 kg / 12 m-cy = 50 kg na m-c . Segregujemy śmieci i wynosimy 1 worek śmieci tygodniowo to gdzies około 4 kg. Czyli 16 kg miesiecznie . Dlaczego mam płacić za kogoś kto nie segreguje i wrzuca do kontenerów wszystko co popadnie. Może dla innych to niedużo ale pewnie po wejsciu ustawy w życie za 2 m-c kolejna podwyżka.
Nasuwa mi sie pytanie. Segregowac i bdac o srodowisko czy nie i trzymac sie statystyk produkowac 50 kg smieci w miesiacu.
gwiazdka
14-02-2013, 16:17
IP: 89.229.221.5
Mieszkam sama z córka i segregujemy,Odpadów niesegregowanych mamy 60 l w miesiacu mały czarny worek.Teraz płacę niecałe 17 zł za wywóz 2x w miesiącu ,a potem 40 zł za co za pusty śmietnik?
Chyba przestanę segregowac!
Kwidzyniak
18-03-2013, 23:20
IP: 77.114.98.104
Jak zwykle u nas musi być drogo, a władza nie chce przedstawić na jakiej podstawie wyliczyła kwotę 39 zł/miesiąc. A jak to jest do tej pory, że mogło być taniej? Przecież nikt do tego nie dopłacał. Według mnie burmistrz i Rada Miasta działają przeciwko swoim mieszkańcom. Czas najwyższy ich wykopać ze stołków!!!
Feliks
08-04-2013, 08:07
IP: 83.25.183.186
Co to jest gospodarstwo wieloosobowe? 2, 3......15 osób. Czy naprawdę to bardzo trudne do wyliczenia i określenia! Nie spać na sesjach, a trochę ruszyć głową, opłaty dotyczą wszystkich mieszkańców. Radnym się bywa od-do wyborów. Emeryci oddadzą waloryzację przez podobne "mądre" uchwały.Skąd brać tyle śmieci, żeby płacić z czystym sumieniem i równać się np: 2 = 5, 6, 7 itp.Każdy ma płacić za siebie. Podobno socjalizm się już dawno skończył. Aktualnie na 2 osoby produkujemy ok. 30 litrów śmieci na 2 tygodnie, reszta to kompost i segregacja. Płacz i płać za nieudaczników co takie bzdety wymyślają..
IP.37.110.37.106
07-07-2018, 14:01
IP: 89.229.213.229
Ile lat istnieje życie ludzkie na ziemi.Nie było nie będzie idealnych osób
do Rządzenia.Polskie rządy były będą konfliktowe.Rozpocząć trzeba
od siebie kim byłeś psikusy robisz ty dalej.Dosyć błaznowaliście 45 lat tytuły Naukowe pustki w głowach,wykształciuchy dyplomato-nieuki szli po trupach aby do władzy. Dokonali w 1990r ,, Zamach Stanu PUCZ ,,
Wałęsa Suchocka Balcerowicz oraz 460 duet jak skreślali 4 zera itd
nie dokonali przewalutowania do dolara.Patrzyć złodziejom na ręce co
wyrabiają wyceny biorą z sufitów do podziału inne kombinacje itd itd.
Polska to piękny zafajdany Kraj dla złodziej nierobów szmalcowników
narkomanów alkoholików Rodzin 500+ na własne życzenia niepełnosprawnść to złoty RAJ.Dłużej tak nie będzie w puste nawet Salamon nie wleje. Boże pobłogosław WŁ. Putnia amerykanów
popędził za ocean zachód do bram Brukselskich. Amen
do IP.37.110.37.106
10-07-2018, 09:25
IP: 89.229.217.91
Toś się musiał umęczyć przy tym referacie. Jakbyś jeszcze dodał hasło 'komuno wróć" byłbyś całkowicie spełniony.
KWIDZYNIACY MAM PROGNOZA POGODY
Prawa autorskie 2010 - 2018 © Puls Kwidzyna | Projekt i wykonanie Studio Siedem